Polityka

Barcelona, europejskość imigrantów

Artykuł opublikowany 7 marca 2007
na stronie głównej
Artykuł opublikowany 7 marca 2007
Spojrzenie na zakątki Barcelony zamieszkane przez imigrantów.

W ciągu ostatnich pięciu lat w Barcelonie liczba emigrantów wzrosła od 3% do niemal 20%. Zamieszkują oni biedne dzielnice, takie jak la Raval, która przylega do słynnej barcelońskiej la Rambla - głównego deptaku miasta.

Sklepiki w dzielnicy zamieszkałej głównie przez imigrantów, pracownie które dzień w dzień walczą o przeżycie.

Zakłady fryzjerskie, zakłady ślusarskie, magazyny, stare bary, sklepy mięsne.

Łatwo się pogubić w gąszczu zaułków, z dala od serca miasta

W otoczeniu figurek, z hałasem telewizora w tle i ciachaniem nożyczek. Wszechobecnymi roślinami i głosami.

Fryzjer prawie w ogóle nie mówi po hiszpańsku

Lepiej mu pokazać zdjęcie z gazety, niż wyjaśniać jaką długość włosów chcemy mieć.

Człowiek którego czesze, odwraca się i rozmawia z nim. Zakłady fryzjerskie takie jak ten często funkcjonują także jako centra towarzyskie. W nich ludzie spotykają się i rozmawiają godzinami. Piją i palą.

Spotykamy tajemniczego człowieka, który nie mówi, tylko czeka na swoją kolej.

Potem zobaczymy go jeszcze kilka razy sprzedającego piwo na la Ramblas.

Zakład zapewne przechodzi z pokolenia na pokolenie. Mały chłopczyk przygląda się, jak pracuje jego ojciec.