Polityka

Cameron obstaje przy wecie

Artykuł opublikowany 13 grudnia 2011
Artykuł opublikowany 13 grudnia 2011
Premier Wielkiej Brytanii David Cameron bronił w poniedziałek w Izbie Gmin swojego weta zgłoszonego na unijnym szczycie. Tego samego dnia prezydent Francji powiedział, że żałuje "podziału na dwie Europy". Wielka Brytania jest po prostu bardziej eurosceptyczna, uspokajają komentatorzy. Zwracają przy tym uwagę na korzyści płynące dla Brytyjczyków z członkostwa w UE.

Handelsblatt – Niemcy: „Nie róbmy z Londynu chłopca do bicia”

Brytyjski premier nie mógł na brukselskim szczycie postąpić inaczej jak powiedzieć „nie”, czytamy w liberalnym dzienniku ekonomicznym Handelsblatt. Zdaniem gazety teraz trzeba skoncentrować się na tym, co Wielką Brytanię i Europę łączy, a nie dzieli: „Nawet w normalnych okolicznościach oczekiwanie, że Cameron zgodzi się na przekształcenie UE w unię fiskalną, która ma być pierwszym krokiem w kierunku unii politycznej, nie miałoby sensu. Zwłaszcza że Wielka Brytania nie miałaby z tego żadnego pożytku - premier nie miałby czym udobruchać Brytyjczyków. Stanowisko Camerona było do przewidzenia choćby dlatego, że premier miał zgodzić się na unię fiskalną w imię ratowania waluty, do której Brytyjczycy w dalszym ciągu nie mają przekonania. Nowy pakt stabilności, który ma podpisać 26 krajów członkowskich UE, jeszcze bardziej pogłębi przepaść między Wielką Brytanią a Europą kontynentalną. ... Odzwierciedleniem tego są nastroje społeczne w Wielkiej Brytanii - naród wyraźnie popiera decyzję Camerona. Teraz należałoby raczej skupić się na tym, co obie strony łączy i co faktycznie jest dla nich korzystne. Na samej górze listy wspólnych priorytetów znajduje się sprawny wspólny rynek. Ruganie Brytyjczyków nie ma teraz sensu”. (13/12/2011)

El País – Hiszpania: „Brytyjczycy nadal mają wiele do zaoferowania”

Jeśli UE straci Wielką Brytanię, to straci niezwykle innowacyjny kraj, pisze lewicowo liberalny dziennik El País: „Eurosceptyczna postawa Wielkiej Brytanii utrudniła już niejedną reformę. Mimo to nie należy zapomnieć o ważnym wkładzie tego państwa w UE. Warto tu przytoczyć słowa socjologa Charlesa Granta: 'To Wielka Brytania sprawiła, że UE wyjrzała poza własne podwórko i zaczęła postrzegać globalizację jako szansę, a nie jako zagrożenie'. Bez Brytyjczyków wiele projektów wyglądałoby zupełnie inaczej - począwszy od pomocy rozwojowej, a skończywszy na Europejskiej Przestrzeni Badawczej. Trudno byłoby sobie wyobrazić bez nich przełamanie potężnych narodowych monopoli, na przykład monopolu telekomunikacyjnego i monopolu niektórych linii lotniczych. Jeśli Wielka Brytania odejdzie, to UE nie tylko straci znaczenie pod względem wojskowym, naukowym i finansowym, ale straci również kraj, który z punktu widzenia administracji i polityki pokazał, że jest dużo bardziej innowacyjny niż Europa kontynentalna”. (13/12/2011)

Delo – Słowenia: „Eurosceptycyzm wyrazem demokracji”

Brytyjski sprzeciw wobec najnowszych planów UE można także zinterpretować jako wyraz demokracji i działania liczącego się z potrzebami obywateli, ocenia lewicowo-liberalny dziennik Delo: „Mimo że eurosceptycyzm Brytyjczyków nie raz mocno dawał się we znaki i komplikował unijne plany, to Brytyjczykom nie można zarzucić, że nie opowiadali się za wolną, dużą i otwartą na świat Unią. A to są cele, które warte są wszelkich wysiłków. Tym bardziej, że w czasach kryzysu narodowi brytyjskiemu przyznaje rację zdecydowana większość 'całkiem normalnych Europejczyków, obywateli demokratycznych krajów'. Często spoglądają oni na Brukselę równie sceptycznie co Brytyjczycy. Natomiast samozwańczy wybawcy euro i UE chcą w imię efektywności zabrać im nawet ten mały kawałek wolności wraz z prawem do suwerenności narodowej”. (13/12/2011)

The Guardian - Wielka Brytania: „Parlament odrzuca izolację”

Sprzeciw Camerona wobec umowy o zaostrzeniu dyscypliny budżetowej zachwycił wprawdzie konserwatystów, jednak w poniedziałkowej debacie brytyjski parlament opowiedział się zdecydowanie za UE, pisze lewicowo-liberalny dziennik The Guardian: „Na piątkowym szczycie Cameron zrobił coś głupiego. Wcale nie popisał się błyskotliwością, jak utrzymywała w weekend jego partia, świętując zwycięstwo jej lidera. Premier jest wyraźnie zaniepokojony siłami, które wyzwolił. ... Weto Camerona wywołało wprawdzie radość w jego partii, ale coraz więcej osób sądzi, że premier prowadzi swój kraj w kierunku utopii. Wczorajsza dyskusja w Izbie Gmin była głosem parlamentu, który mimo całej tej wrzawy nie chce izolacji. Obóz tych, którzy chcą zbliżenia z Europą, jest większy niż obóz tych, którzy żądają własnej drogi. I słusznie. Cameron nie powinien odchodzić od stołu negocjacyjnego. Teraz trzeba go nakłonić, by do niego wrócił”. (13/12/2011)

28 krajów - 300 tytułów - 1 przegląd prasowy. Przegląd  euro|topics prezentuje tematy poruszające Europę i odzwierciedlające jej pluralizm opinii, idei i nastrojów.

Fot.: (cc)The Prime Minister's Office/flickr