Polityka

Christian Engström ze szwedzkiej Partii Piratów: „Europa jest silniejsza niż Stany Zjednoczone”

Artykuł opublikowany 3 sierpnia 2009
Artykuł opublikowany 3 sierpnia 2009
Nowo wybrany Członek Parlamentu Europejskiego, 49-letni pirat, były programista komputerowy ze Sztokholmu, mówi dlaczego UE jest silniejsza niż USA, dlaczego oczy wszystkich ponownie zwrócone są w stronę Szwecji oraz dlaczego nadchodzi druga fala partii pirackich w Europie.

(zdj.: Piratpartiet.se/ Wikimedia)Program szwedzkiej Partii Piratów obejmuje trzy postulaty: dążenie do zmiany prawa autorskiego i patentów, wzmocnienie prawa do Internetu i prywatności oraz zwiększenie przejrzystości w administracji rządowej. Partia Piratów otrzymała jedno miejsce z 736 w Parlamencie Europejskim po zdobyciu 7,13% szwedzkich głosów w czerwcu 2009, i plasując się na piątym miejscu po partii socjaldemokratycznej, zielonych, liberałach i partii umiarkowanej. Otrzymałaby ona jeszcze jedno miejsce gdyby Traktat lizboński został ratyfikowany; ma to nastąpić do 2010 roku. 26 państw UE ratyfikowało traktat, poza Irlandią, która przeprowadzi referendum 2 października. 25 czerwca Christian Engström dołączył do bloku zielonych, aby uniknąć marginalizacji w Parlamencie Europejskim. Ale Partia Piratów posiada zestaw własnych pomysłów. Jest gotowa wyruszyć po dalsze sukcesy czy odczuwa pierwszy podmuch otwartych wód ideologii?

Spotkanie z Christianem Engströmem

(zdj.: Marcus Andersson/ Wikimedia)„Istnienie Partii Piratów uświadomiłem sobie po powrocie z wycieczki do Egiptu”, wyjaśnia ojciec rodziny w przytulnym parku w Mariatorget w Sztokholmie. „Zobaczyłem stronę, którą stworzył założyciel partii, Rickard Falkvinge [pracował dla Microsoftu – przyp.red.], w styczniu 2006r. Była w połowie żartem, w połowie serio. Ale od początku wiedziałem, że to jest to”. Engström był programistą Open Source i przedsiębiorcą podczas pierwszej fali ekspansji Internetu w Szwecji w latach dziewięćdziesiątych. Działał także jako wolontariusz w Fundacji na rzecz Wolnej Infrastruktury Informacyjnej (FFII). W latach 2004 i 2005 był lobbystą w Parlamencie Europejskim podczas dyskusji na temat dyrektywy dotyczącej patentów na oprogramowanie. Walka ta okazała się wielkim sukcesem dla Engströma, ponieważ Parlament odrzucił tę dyrektywę podczas drugiego czytania. Sukces Ruchu na rzecz Wolnego Oprogramowania, w połączeniu z ciągłym pogłębianiem się konfliktu między piratami w Internecie a przemysłem muzycznym, stał się impulsem dla nowych pomysłów.

Grunt był szczególnie podatny w Szwecji. „Biuro piratów (think tank) wydrwiło anty-pirackie wysiłki przemysłu muzycznego w Szwecji przyjmując to "przezwisko" i używając go z dumą”, zauważa Engström. Warto też zauważyć, że dodało to Partii pewien smak przygody, poczucie koleżeństwa i spójności politycznej. „Szwecja znowu prowadzi”, mówi Engström. „Wielu ludzi w Europie patrzy na ten kraj z podziwem, z jakim patrzono na Szwecję dzięki wysokiemu upowszechnieniu Internetu w latach dziewięćdziesiątych”. Rzeczywiście dyskusja na temat polityki dotyczącej Internetu w Szwecji była niezmiernie istotna. Poza granicami Szwecji Partia Piratów nie odniosła zbyt dużego sukcesu. Engström przyznaje, że spora liczba pokrewnych partii odnotowała spadek lub bardzo niską aktywność: „Założenie partii politycznej wymaga wiele pracy”, dodaje Engström.

Pirat 2, siła USA

„Druga fala partii piratów jest w drodze”, mówi Engström, wskazując, iż wielu piratów zachęcił sukces szwedzkiej partii, otwierającej swoje oddziały w Szwajcarii i Słowenii. Została utworzona zgodnie z technicznymi wymogami Internetu. Forum internetowe Partii kieruje jej działaniami, a sama struktura Partii z pewnością odbiega od formy hierarchicznej, tak rozpowszechnionej we współczesnej polityce. „Jesteśmy partią skoncentrowaną. Interesuje nas jedynie promowanie naszych kluczowych postulatów i oddamy nasze głosy tym, którzy nas wesprą”. Czy głosowanie wbrew swoim przekonaniom będzie wymagało dyscypliny od pirackich parlamentarzystów? „Hakujemy system. Partie polityczne nie będą w stanie realizować swoich programów politycznych bez kompromisów”. Engström martwi się, że lobbyści branży własności intelektualnej zyskali na sile w rządzie amerykańskiego prezydenta Baracka Obamy. „Ale nie powinniśmy bać się Stanów Zjednoczonych. Europa jest silniejsza i nie mogą nas zbojkotować. Powinniśmy utrzymywać dobre relacje z USA, ale nie dać się przekonać do ich interpretacji praw autorskich i patentów”. Drugie pokolenie rozpoczęło swoje polityczne życie w Partii Piratów i kieruje takie zagadnienia jak polityka klimatyczna, transfer technologii, ochrona zdrowia i handel międzynarodowy ku odmiennej ideologii. Engström zauważa, że obecnie polityka informacyjna wpływa na wiele obszarów polityki, jednak istnieje ryzyko utraty koncentracji przez partię. Przykładem może być ruch Zielonych w latach osiemdziesiątych, którego program w chwili obecnej obejmuje wiele różnych obszarów – poza środowiskiem. Będziecie w stanie wypełnić obietnice złożone wyborcom? „Jest to główny punkt obecnej polityki”, odpowiada Engström. „Będzie to łatwiejsze z prostym i czytelnym programem.”

Blog lokalnego zespołu cafebabel.com w Sztokholmie jest tutaj.