Polityka

Czy Litwa jest gotowa na euro?

Artykuł opublikowany 22 września 2014
Artykuł opublikowany 22 września 2014

1 stycznia 2015 roku Litwa, były tygrys bałtycki, wkroczy na scenę euro. Jak dokładnie wyglądają przygotowania do tego wielkiego dnia? Co Litwini mają do powiedzenia na temat kolejnej zmiany waluty? Cafebabel udał się na miejsce zdarzeń, by zbadać, jak postępują przygotowania do wprowadzenia euro na Litwie.

Inflacja, rozwój gospodarczy, utrata tożsamości, otworzenie się na Europę – oto jakie skojarzenia wywołuje dyskusja nad wprowadzeniem euro na Litwie. W Kownie, drugim co do wielkości mieście w kraju, podobnie jak na całej Litwie, „godzina zero” została wyznaczona na 1 stycznia 2015 roku. Mimo tego nam już teraz udało się zapłacić w euro za zakupy w kilku stoiskach na targu w Kownie. Sprzedawcy miodu nawet powieka nie drgnęła, kiedy płaciliśmy. Policzył tylko dokładnie na kalkulatorze ile mu jesteśmy winni: 8 litów, czyli 2,30 euro. Natomiast sprzedawczyni grzybów oznajmiła, że „wszystko zależy od kupowanej ilości!”.

Sprzedawczyni twierdzi, że dyrektor targu osobiście tłumaczył jej, że płacić w euro już wolno. Dyrektor z kolei zapewnia, że będzie to dopiero możliwe od 1 stycznia. Wniosek: po raz kolejny okazuje się, że teoria i praktyka to dwie bardzo niepodobne do siebie siostry.

Także banki przygotowują się do zmian. Euro-bankomaty są już dostępne w większych oddziałach banków w Kownie. Rząd i Bank Litewski organizują sesje instruktażowe w miastach. Przez sześć miesięcy po Litwie krążył autobus z ekipą gotową odpowiadać na wszelkie pytania mieszkańców w każdym zakątku kraju.

Wszystkie dane teoretyczne i praktyczne zostały zebrane na stronie internetowej w całości poświęconej wprowadzeniu euro. Krótko mówiąc - informacje o rewolucji są wszędzie, wystarczy tylko po nie sięgnąć. „Choć nie oglądam telewizji ani nie słucham radia, tą czy inną drogą dotarły do mnie najważniejsze informacje” – tłumaczy nam pewien 23-letni student. Czas na małą ankietę wśród przechodniów: wszystkie osoby z zaczepionej przez nas dziesiątki wiedziały dokładnie jaki będzie kurs wymiany lita na euro (3,4528).

Zaufanie? Ciężka sprawa

Cierpliwość zawsze była litewską cnotą, a zmiana waluty to dla Litwinów żadna nowość. Litwa posługiwała się już rublem (1940-1991), talonem (1991-1993), litem (1993-2014) i niedługo euro (od 2015 roku).

Według badań Eurobarometru z czerwca 2014 roku, 35 % Litwinów wierzy w pozytywne konsekwencje wprowadzenia euro, 44% jest przeciwnego zdania. „Potrzebujemy dowodów, zastanowimy się nad zaufaniem, jak pieniądze będziemy mieli już w ręku” – twierdzą Rytis Krušniskas i Daiva Dumčiuvienė, wykładowcy z Uniwersytetu Technicznego w Kownie (KTU). Jak mówi nam pewien przechodzień (50 l.): „Z jednej strony moglibyśmy używać nowej waluty w pozostałych krajach UE, z drugiej jednak - starszym ludziom będzie się trudno przyzwyczaić do tej zmiany. Na wszystko potrzeba czasu”.

Litwinów niepokoi również inflacja: „Ludzie najbardziej obawiają się nagłego wzrostu cen. Tak, jak Bank Litewski, my także staramy się wytłumaczyć, że ceny owszem wzrosną, ale nieznacznie” – uspokaja Marius Skuodis, specjalista ds. europejskich Banku Litewskiego.

Kolejnym zagadnieniem, o którym dyskutuje się przy okazji wprowadzenia euro na Litwie jest kwestia tożsamości. Lit, wybity po raz pierwszy w 1922 roku, obowiązywał do wybuchu II wojny światowej. W styczniu przyszłego roku Litwini porzucą narodową walutę, która stała się symbolem niezależności od rosyjskiej potęgi. 

Kolejne rozmowy z mieszkańcami Kowna ujawniają jeszcze jeden problem tożsamościowy: kompleks niższości wobec obecnej stolicy Litwy – Wilna. W filii banku centralnego w Kownie odsyłają nas z pytaniami do Wilna. Nawet eksperci wypowiadający się w mediach pochodzą ze stolicy. Kowno, które było litewską stolicą od 1920 do 1939 roku pozostaje na marginesie.

Euro w końcu pojawi się w kieszeniach Litwinów, ale jak konkretnie wygląda wprowadzanie nowej waluty?

Litwini będą mieli dwa tygodnie, żeby wydać ostatnie lity w sklepach. W pierwszym półroczu 2015 roku będą też mogli wymieniać lity na euro w bankach w około 700 punktach wymiany. Europejski Bank Centralny przygotował też swoje broszury, które dokładnie tłumaczą proces wdrażania euro.

Według długofalowych prognoz Banku Litewskiego ogólny wzrost cen osiągnie poziom około 600 milionów euro, a wypływające z tego zyski mogą osiągnąć pułap nawet 11,6 miliarda euro, twierdzi Marius Skuodis. „Jednocześnie nikt nie wie, ile jeszcze przetrwa strefa euro” – komentuje Rytis Krušniskas, dorzucając, że „jeśli jeden z głównych graczy strefy euro postanowi się wycofać, wszystko rozpadnie się jak domek z kart”.

Rząd, gminy i firmy będą postępowały wedle memorandum, które ma zapewnić stabilne przejście na nowe produkty i usługi. 

Po latach cięć budżetowych w zakresie emerytur, płac i zasiłków dla bezrobotnych rząd litewski ma nadzieję wykorzystać wprowadzenie euro do podniesienia minimalnej płacę 1000 litów (290 euro) do 300 euro.

Zmiana waluty umożliwi także większą kontrolę nad przepływem pieniędzy na czarnym rynku. „Banki zgodziły się na ujawnianie nazwisk osób, które będą chciały wymienić więcej niż 20 000 litów (około 5 800 euro)” – informuje nas Rytis Krušniskas. Nie ma jednak żadnego przymusu prawnego, który zmuszałby banki do ujawniania takich informacji. „Bardzo możliwe, że niektórzy będą chcieli wymieniać w miastach waluty nielegalnie. Istnieje ryzyko, że nasilą się w tym czasie akty kryminalne i oszustwa” – kontynuuje profesor KTU. Stąd tak istotne jest, by wszyscy obywatele byli jak najlepiej poinformowani w jaki sposób nowa waluta zawędruje do ich kieszeni i na ich konta.

Artykuł jest częścią edycji specjalnej poświęconej Kownu i został zrealizowany w ramach projektu Cafebabel „EU In Motion” sponsorowanego przez Parlament Europejski oraz fundację Hippocrène.