Polityka

Dyskusje przy kolacji: kto będzie sprawował władzę w Unii?

Artykuł opublikowany 19 listopada 2009
Artykuł opublikowany 19 listopada 2009
Tony Blair? (albo David Miliband?) Herman van Rompuy? Peter Balkende? Przed nami apogeum długiego i mającego niewiele wspólnego z demokracją procesu, którego celem jest ukształtowanie przyszłości Europy.

Szwedzki premier zwołał nieformalne spotkanie 19 listopada po to, aby przedstawić kandydatów na dwie najważniejsze posady w Unii. „Być może ta długa kolacja zakończy się w niespodziewany sposób” – stwierdził szwedzki premier sugerując, że kandydaci pojawiający się w europejskich mediach nie są jedynymi ubiegającymi się o stanowiska. Gdy mowa o kolacji, nasuwa się obraz grona zaspokajających głód polityków dyskutujących o swoich kandydatach. Nie jest to tak do końca przykład demokracji, jednak prawdopodobnie pasuje do sposobu, w jaki ratyfikowany był Traktat Lizboński. W końcu dlaczego niby rządzący Europą nie mieliby ogłosić nam swojej decyzji po sutym posiłku?

Jeśli chcecie na bieżąco śledzić wybór pierwszego prezydenta UE, przejdźcie na stronę brukselskiego zespołu cafebabel.com, która znajduje się tutaj.