Polityka

Europa Vaclava Havla, hołd dla mistrza pokoju

Artykuł opublikowany 27 grudnia 2011
Artykuł opublikowany 27 grudnia 2011
Rok 2011 przyniósł nam - Europejczykom - niejedną zaskakującą zmianę. Niektórzy z nas, do dziś nie mogą się pogodzić ze śmiercią Vaclava Havla. Przywódca Aksamitnej Rewolucji zmarł w wieku 75 lat, pokonany przez chorobę na którą cierpiał od 15 lat. Cafebabel składa hołd jednemu z ojców dzisiejszej Europy.

Kiedy ma się coś do powiedzenia, wystarczy głos oraz scena. W tym Vaclav Havel był specjalistą. Był sierpień, okres wakacji. On krążył jednak po wszystkich europejskich teatrach, aby promować pokój oraz prawa człowieka. Urodzony w Pradze, rocznik 1936, dramaturg, filozof i polityk, były czeski prezydent, a w 2008 jeden z sygnatariuszy petycji skierowanej do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego oraz do wszystkich atletów, która miała na celu głoszenie wsparcia dla Tybetu.

Karta Europejskiej Tożsamości

Czytaj również Petra Uhla: „Tajne służby zaproponowały mi opuszczenie kraju

W 1977 roku, wraz z filozofem Janem Patočka oraz Petrem Uhlem, zapoczątkował ruch Karta77. Są to lata więzienia, dysydencji, ale również data narodzin dzieł takich jak: „Hotel w górach” oraz „Uzdrowienie”, które odzwierciedlają krytyczne spojrzenie Czechosłowacji z tamtych lat. Kochany w Pradze, ceniony za granicą, przyczynił się do utworzenia Karty Europejskiej Tożsamości. Celem projektu było opisanie Europy jako wspólnoty przeznaczenia, walorów, życia, działalności gospodarczej, solidarności społecznej i odpowiedzialności. Wszystko to oznaczało dla Havla, że chwałę społeczeństwa mierzy się na podstawie jej demokratycznego postrzegania przez obywatela; wywołanie szerokiej dyskusji jest niezbędne do osiągnięcia bliższej Europy i do kontynuacji solidarnej polityki, która umocni poczucie przynależności i która nada wiarygodność wspólnocie, z której Europejczycy powinni być dumni.

Stający w pierwszym rzędzie w obronie ludzkiej godności, w 2008 roku założył czeskie stowarzyszenie Olympic Watch. Stowarzyszenie z siedzibą w Pradze, stawia sobie za cel monitorowanie sytuacji praw człowieka w Chinach, a jego przewodniczącym jest były dysydent, prawnik Jan Ruml. Havel nie przebierał w słowach: „To oczywiste, że władze Chin próbują zapewnić światu, że w Tybecie górujś znów pokój, cisza i harmonia. Wszyscy znamy ten rodzaj pokoju (widzieliśmy go w Birmanii, na Kubie, Białorusi i w innych krajach), nazywa się to pokojem na cmentarzu”.

Poetyka

„Szczęście nie jest realne, jeśli nie jest dzielone” - powiadał Havel.

Jak w każdym aspekcie jego życia, również jeśli chodzi o teatr, motorem akcji Havla była ciekawość i chęć odkrywania. „Nasz świat składa się ze słów do tego stopnia, że interpretacje językowe stały się często ważniejsze od samej rzeczywistości. Rozkoszujemy się retoryką, zagadujemy się nawzajem, wkręcamy się w przemowy bez wyjścia i to wszystko tylko wprowadza nas w błąd i sprawia, że tracimy cierpliwość”. Tak więc język staje się podmiotem i środkiem, formą, a zarazem zawartością. Dramatopisarstwo jest dla Havla jednym z podstawowych punktów spojrzenia na świat oraz zasadniczym środkiem ludzkiej komunikacji.

Jak na ironię losu, Havel został zmuszony do odegrania ról, do których nigdy nie aspirował. To sama Czechosłowacja wybrała go na prezydenta po zniknięciu żelaznej kurtyny, a on przyjął tę rolę, wcale jej nie chcąc. Vaclav Havel był wielkim autorem, ponieważ nie była mu obce takie pojęcia jak natura, czy miłość. „Szczęście nie jest realne, jeśli nie jest dzielone” - tak powiadał.

Fot.: (cc)350.org/flickr