Polityka

«Handbagging» : jak Margaret Thatcher puszczała co niektórych z torbami

Artykuł opublikowany 6 lipca 2011
Artykuł opublikowany 6 lipca 2011
Jakże często pojawiała się na ustach wszystkich i niejednemu karcąco wskazywała, gdzie jest jego miejsce. Wiedzą o tym przede wszystkim ci, którzy sami zetknęli się z Margaret Thatcher. Jednak nie tylko o niej było głośno w trakcie jej rządów...

Margaret znana jest powszechnie jako polityczny łobuz. Jeśli początkowo pejoratywny przydomek „Żelazna Dama”, nadany przez sowiecką gazetę „Czerwona Gwiazda” napiętnującą antykomunistyczne poglądy Thatcher, nabrał z czasem innego zabarwienia, to dlatego, że ta jedyna kobieta premier w historii Wielkiej Brytanii ma więcej niż jednego asa w... torebce.

W rzeczywistości czarna kultowa torebka Margaret Thatcher mieściła często oficjalne dokumenty i, według relacji Daily Mail, „terroryzowała ministrów. „Podczas kluczowych zebrań, Pani Thatcher kładła swoją torebkę w widocznym miejscu, by tym samym pokazać, że nie żartuje” – pisał w 1982 brytyjski parlamentarzysta. Wraz z upływem czasu owa praktyka zainspirowała powstanie terminu „handbagging” (lub „torebkowa polityka”). Termin okazał się do tego stopnia celny, że znalazł już swoje zaszczytne miejsce pośród stron Oxford English Dictionary.

Tymczasem w pozostałych krajach europejskich premierzy nie gustowali prawdopodobnie w skórzanych dodatkach, bo o torebkach cisza. Dla przykładu, w Polsce zastąpił ją rękaw: «mieć asa w rękawie».W Niemczech, to raczej w kieszeni kryje się siła «in die Tasche stecken». Ponieważ jednak « handbagging » odwołuje się do zdecydowanie bardziej brutalnego, ostrego stylu, to Niemiec powie: «jemanden verbal niederknüppeln» (‘otłuc kogoś słowami’). Rzecz znamienna, że zarówno w języku niemieckim, jak i w polskim znajdziemy odwołania do ściany «an die Wand reden» (‘mówić do ściany’) oraz «przyprzeć do ściany». Hiszpan z kolei może oberwać po gębie: «zas, en toda la boca»

Wśród wyrażeń ukazujących konsternację osób pokonanych torebkową bronią, znajdziemy francuskie «méduser» (nawiązujące do jednej z gorgon greckiej mitologii ‘wprawić w osłupienie’), «pétrifier» (‘skamienieć’, ‘zamienić się w kamień’) lub «scotcher» (‘przyszpilić’). Kiedy Francuz «reste coi» znaczy to, że « siedzi cicho, milczy » (aczkolwiek jest to wyszukane wyrażenie). Jeśli jednak mamy na myśli tytułowy „handbagging”, to nie należy on do równie delikatnych. We francuskim, zamiast torebki, mowa jest o męskich genitaliach «mettre ses couilles sur la table» (dosł. ‘położyć swoje jaja na stole’) i to niezależnie od płci. Włosi gustują tymczasem w bardziej lirycznych sformułowaniach: «mangiare la pastasciutta in testa a qualcuno» (dosł. ‘jeść makaron na czyjejś głowie’).

Margaret powinna teraz na siebie uważać... 27 czerwca na aukcji dobroczynnej w domu aukcyjnym Christie w Londynie kultowa torebka siejącą postrach podczas rządów Żelaznej Damy w latach 1979–1990, została sprzedana za 25 tys. funtów (ok. 109,2 tys. zł.). Jej wartość przebiła nawet sztuczną szczękę Churchille’a, za którą udało się uzyskać na ubiegłorocznej licytacji 15 tys. funtów (ok. 65,5 tys. zł) .

Ilustracja: ©Henning Studte; video: ninthwave/Youtube