Polityka

Irlandia Północna: wybory... i co dalej?

Artykuł opublikowany 7 marca 2007
Artykuł opublikowany 7 marca 2007
Wybory do Zgromadzenia odbyły się 7 marca, poprzedzając 26 marca - termin przywrócenia procesu podziału władzy.

Po trzynastu latach od zawieszenia broni pomiędzy IRA i lojalistami w Północnej Irlandii, w języku polityki nastąpiła zmiana od tonów tragicznych (krwawa niedziela w 1972), do budujących (porozumienie wielkopiątkowe w 1998). Czy kiedykolwiek zaistnieje tam trwałe porozumienie?

Autonomia, osiągnięta na mocy porozumienia w Wielki Piątek zakładała powrót do systemu, znanego jako podział władzy, w miejsce prostych rządów większości, istniejących od lat 70. Poczyniono przygotowania do pracy nad uzyskaniem porozumienia oraz wzięciem pod uwagę zarówno unionistów jak i nacjonalistów (czasem, nieściśle określanych jako Protestanci i Katolicy).

Nowi mediatorzy

Zaplanowano ustanowienie władzy wykonawczej za pomocą metody d'Hondta. Ten system przydziela miejsca w rządzie stosownie do ilości mandatów uzyskanych w wyborach (a nie na mocy pojedynczego głosu przechodniego lub przez udział). Jeżeli większość tworzą unioniści, oni desygnują premiera, jego zastępcą zaś zostaje nacjonalista. To jest trudne nawet przy umiarkowanych stronnictwach. Jak dotąd, twardogłowi okupujący pozycje liderów udowodnili że to wręcz nieosiągalne.

Zgromadzenie, którego członkowie są dziś (7 marca) wybierani, pozostawało niemal puste od jesieni 2002. Po serii powiązanych z Sinn Fein skandali dotyczących bezpieczeństwa i skargach unionistów, jego kierownictwo było zawieszone przez rząd w Londynie z nakazu partii.

W St. Andrews, (Szkocja) w październiku 2006, obie strony zaakceptowały wytyczone przez rząd ramy, w których można odbudować podział władzy. Ale historycznie rzecz biorąc, zawsze ci, którzy angażują się w kierowanie jakimkolwiek nowym rządem, w którym władza jest podzielona, natrafiają na opór.

Paradoksalnie, od kiedy zaprzestano aktów przemocy, wyborcy po obu stronach zwrócili się ku partiom, które reprezentują stanowisko bardziej radykalne, porzucając poprzednie umiarkowane podejście. Umiarkowana Partia Unionistów Ulsteru (UUP) poparła Porozumienie Wielkopiątkowe, ale obawy o zbytnie ustępstwa sprawiły, że wycofała swe poparcie. Wielebny Paisley, lider największej Demokratycznej Partii Unionistów (DUP) obecnie reprezentuje główny nurt. Zadeklarował, że wysunie swoją kandydaturę na premiera, z delegatem Sinn Fein jako wicepremierem, jeżeli ci ostatni zgodzą się udzielić poparcia dla policji. To poparcie zostało udzielone na Ard Fheis - zgromadzeniu ogólnym Sinn Fein - 28 stycznia tego roku. Jednak wciąż nie udzielono gwarancji co do porozumienia względem podziału władzy.

Pozostaną w domu?

Paisley, First Minister of Northern Ireland (Photo: lewishamdreamer/ Flickr)Chociaż są małe szanse, że ekstremiści będą wspierać przy urnie ich nowe pozycje, zarówno DUP jak i Sinn Fein są bardziej zaniepokojone tym, że ich tradycyjni wyborcy mogą pozostać w domach w dzień wyborów. Paisley musi przekonać unionistów że tam, gdzie bardziej umiarkowani zawiedli względem Wielkiego Piątku, odnieśli sukces w St. Andrews. Ich żądania? "UUP była przygotowana na zaufanie republikanom i zaproszenie ich do rządu. DUP uważa, że republikanie powinni pierwsi wyjść z inicjatywą."

Choć prozaiczne kwestie "chleba powszedniego”, nie dotyczące statusu konstytucyjnego czy fanatycznej przemocy, nabrały większego znaczenia od kiedy rząd wydobył na światło dzienne niepopularne sprawy prowincji, od stawek za wodę po lokalne podatki, nie wydaje się aby te kwestie miały decydujący wpływ na wyniki wyborów.

Paisley niegdyś deklarował że "zmiażdży Sinn Fein", dziś zgodzi się na objęcie władzy wraz z Martinem McGuinessem z Sinn Fein. Zanim upłynie termin wyznaczony na 26 marca, może powstać najdziwniejsza polityczna para wszechczasów. Co stanie się później - to już zupełnie odrębna kwestia.

Wschodząca gwiazda Sinn Fein

Partia Sinn Fein, dawne polityczne skrzydło IRA, wkroczyła do Zgromadzenia w Stormont 9 lat temu jako mniejszościowa partia nacjonalistyczna. Ich istnienie i ciągły wzrost zarówno na północ jak i południe od granicy jest kłopotliwe dla polityków głównego nurtu.

Sondaże wskazują, że Sinn Fein ("My sami") zajmie 10% stanowisk w irlandzkich wyborach powszechnych w maju 2007. Wobec pięciu reprezentantów w Parlamencie Irlandii oraz dwóch z dwunastu reprezentantów Irlandii w parlamencie brytyjskim, politycy głównego nurtu są zmuszeni brać pod uwagę jej rosnącą siłę.

28 lutego 2005, gdy IRA zakończyła 35-letnią kampanię przemocy i "zniszczyła zapasy broni", Sinn Fein, określana jako "partia republikańska zaangażowana w utworzenie obejmującej 32 hrabstwa demokratycznej republiki socjalistycznej oraz zakończenie brytyjskich rządów w Irlandii" stała się "najszybciej rosnącą partią polityczną" Irlandii.

28 stycznia, na specjalnej Konferencji Delegatów Narodowych ponad 90% zadeklarowało poparcie dla systemu policyjnego w Północnej Irlandii. Wybory do zgromadzenia zostały przesunięte na początek marca. W Republice wsparcie wzrosło o dwa punkty procentowe i wyniosło 9%. Przy 38% poparcia w sondażach dla obecnej koalicji oraz 37% dla koalicji opozycyjnej, Sinn Fein może się stać języczkiem u wagi dla Dail (niższej izby parlamentu).

Sinn Fein chce wyższych podatków od kapitału i sektora przedsiębiorstw. Inne partie obawiają się, że to powstrzyma inwestycje zagraniczne, które są głównym motorem rozwoju gospodarczego Irlandii. W dzisiejszej Irlandii, gdzie większość partii grupuje się dookoła centrum lub w centroprawicy, Sinn Fein okupuje skrajnie lewe flanki. W Parlamencie Europejskim należy do najbardziej lewicowej grupy. Jest antyeuropejska, co jest trudne w kraju, który konsekwentnie zajmuje wysoką pozycję na liście najbardziej dotowanych przez Unię.

Former English Literature student at Dublin (Photo: EU Parliament/ Wikipedia)Lokalnie wykazuje dużą aktywność, ze zróżnicowaną bazą wyborców i kandydatów. Niepowiązana z IRA Mary Lou McDonald zdobyła dla nich pierwsze krzesło w Parlamencie Europejskim w 2004. Ale dla partii której zwierzchnicy spędzili ostatnie 30 lat unikając pytań, a równocześnie strzelając, zdobycie powszechnego zaufania może potrwać długo.

Bertie Ahern (Photo: leppre/ Flickr)"Prędzej przeprowadzę swoją partię do opozycji niż wezmę pod uwagę koalicję z Sinn Fein"

Bertie Ahern, lider Fianna Fáil (Żołnierze Przeznaczenia), obecnie Taoiseach (premier)

Enda Kenny (Photo: The Labour Party/ Flickr)"Sinn Fein zrobiła postępy, ale czeka ją jeszcze długa droga do pełnej demokracji"

Enda Kenny, lider opozycyjnej Fine Gael (Irlandzka Rodzina)

SF leader Gerry Adams (Photo Brett L./ Flickr)"Wyzwolenia, wyzwolenia i jeszcze raz wyzwolenia"

Tak jeden z członków Demokratycznej Partii Unionistów podsumował, czego oczekuje od Sinn Fein

Kevin Byrne, Japonia; Tłumaczenie Monika Kunstman

(Fot.: Robby Garbett/ Flickr)</</em>div>