Polityka

Kwity z Panamy: jak ukryć nielegalne pieniądze i z nich korzystać?

Artykuł opublikowany 2 maja 2016
Artykuł opublikowany 2 maja 2016

Afera „Panama Papers” naświetliła podejrzaną działalność w rajach podatkowych na całym świecie. Wyjaśniamy, w jaki sposób baronowie narkotykowi, gangsterzy, dyktatorzy i skorumpowani politycy piorą pieniądze w takich miejscach jak Panama czy Bahamy.

Przestępcy, skorumpowani politycy i biznesmeni, baronowie narkotykowi i gangsterzy - wszyscy oni używają pranych pieniędzy pochodzących ze spółek offshore do powiększenia swego majątku. Potrafią wślizgiwać się w luki prawne i wykorzystywać sztuczki księgowe. Jednak w tym wszystkim pozostają zbyt zależni od tych, którzy umożliwiają ich transakcje.

Wyciek poufnych informacji z anonimowego źródła w panamskiej kancelarii prawnej Mossack Fonseca zwrócił oczy całego świata na fakt, że pewne - jak się dotąd wydawało - wiarygodne osobistości ukrywają demony w swoich szafach w Panamie. I mimo że ten przeciek to tylko wierzchołek góry lodowej, „Kwity z Panamy” udowodniły, że dziennikarze śledczy są w stanie dotrzeć do informacji, których poszukują, nieważne jak bardzo starannie zacierane są ślady.

A oto jak malwersanci ukrywają pieniądze:

1. Wyjeżdżają do rajów podatkowych takich jak Belize, Bahamy czy Panama. Te państwa mają ścisłe reguły dotyczące poufności wobec klientów. Wedle prawa ujawnianie przez te banki informacji o klientach jest nielegalne, nawet gdyby chodziło o śledztwo w sprawie uchylania się od podatku.

2. Otwierają konta bankowe w tych państwach. To prawda, konta offshore zapracowały sobie na złą reputację, głównie ze względu na to, że są używane do uchylania się od płacenia podatków albo prania brudnych pieniędzy. Jednak są też osoby, które korzystają z nich w sposób zgodny z prawem, czerpiąc zyski jedynie z wyższego oprocentowania na takich kontach.

3. Udają się do kancelarii prawnej i otwierają spółkę fasadową. W tym celu większości kancelarii wystarczy tylko paszport, prawo jazdy, zaświadczenie o miejscu zamieszkania, lub jakiekolwiek dane bankowe. Po podpisaniu dokumentów, adres biura kancelarii będzie prawdopodobnie figurował jako adres spółki fasadowej. Prawa i regulacje kancelarii tworzą warstwę ochronną między spółką fasadową a prawdziwym właścicielem. Spółki fasadowe prawie zawsze są zarejestrowane w rajach podatkowych, co wykorzystuje się w celu przechowywania i obrotu pieniędzmi w ich własnym imieniu. To zapewnia prawdziwemu właścicielowi pieniędzy, że będzie nie do wytropienia.

4. Otwierają konto bankowe dla spółki fasadowej. Bo w końcu po co ukrywać pieniądze w rajach podatkowych, jeśli nie można z nich korzystać? Kryjówek jest całe mnóstwo: Kajmany, Monako, Andora, Szwajcaria. Ta ostatnia cieszy się największa popularnością.

5. Kupują aktywa. Pieniądze ukrywane są w aktywach konkretnej spółki fasadowej. W ten sposób mogą anonimowo kupić nowy dom w swoim kraju pochodzenia. Po prostu przenoszą pieniądze na konto bankowe spółki fasadowej i dokonują zakupu. Spółki potrzebują aktywów, prawda? Od tego momentu dom należy do nowej spółki fasadowej i nikt nie wie, kto jest jego prawdziwym właścicielem. Podobnie dzieje się z nieruchomościami, samochodami, samolotami, itd.

6. Kancelaria prawna jest ich agentem. Pełni funkcję gwaranta poufności spółki fasadowej i jej aktywów, chroniącego ją przed podleganiem prawu, które obowiązuje w kraju pochodzenia ich właściciela. Kancelarie praktycznie nigdy nie ujawniają nazwisk swych klientów i jeśli ci mają dużo aktywów, pomagają im stworzyć sieć kilku spółek fasadowych. Klienci, którzy obawiają się, że międzynarodowe służby mogą prowadzić wobec nich śledztwo, mogą kupić uśpioną spółkę typu shelf company - dawną firmę fasadową, która ma przypominać dobrze osadzoną na rynku spółkę z solidną historią rozwoju.