Polityka

Le Pen i spółka na rzecz słabej Unii

Artykuł opublikowany 13 lutego 2007
Artykuł opublikowany 13 lutego 2007
Niedawne wstąpienie Rumunii i Bułgarii do UE umożliwiło, dzięki deputowanym z tych krajów, utworzenie skrajnie prawicowego ugrupowania w Parlamencie Europejskim

Na szczęście reprezentuje ono tylko 2,5% składu izby i pozostałe siły polityczne mają zamiar je osłabić.

Nie jest to działanie niezgodne z prawem. Chodzi tylko o liczby: wystarczyło wejście 5 deputowanych z Rumunii i jednego deputowanego z Bułgarii, aby zgromadzić 15 stycznia 2007 potrzebne quorum do utworzenia grupy Tożsamość, Tradycja i Suwerenność (ITS).

W roku 1994 niewielka grupa ekstremistów, na czele z Francuzem Jean Marie Le Penem, musiała zadowolić się jedynie symboliczną rolą w Parlamencie. Teraz wystarczyło minimum potrzebne do stworzenia nowej grupy (według regulaminu PE potrzeba co najmniej 20 posłów z sześciu krajów aby stworzyć nową grupę i otrzymywać wsparcie finansowe), aby ITS mogło zaistnieć w Parlamencie.

Kto stoi za ITS?

Chociaż jest prawdą, że członkostwo tych dwóch krajów umożliwiło utworzyć ITS, nie byłoby uczciwym oskarżanie Rumunii i Bułgarii jako winnych tego, że równowaga europejska została zachwiana. Aby utworzyć ITS potrzebny był tylko jeden deputowany z Bułgarii i pięcioro z Rumunii, na 53 deputowanych z tych państw. Reszta głosów nowych członków rozłożyła się pomiędzy Partię Europejskich Socjalistów, zyskującą 18 nowych deputowanych; ugrupowanie liberalne z 16 głosami i frakcję EPL-ED z 13 członkami. Kwestia w tym, że siła prawicy europejskiej pochodzi z Unii Europejskiej: siedmiu członków należy do francuskiego Frontu Narodowego.

Bruno Gollnisch, jeden z reprezentantów tego ugrupowania, jest teraz nowym liderem ITS. Warto wspomnieć, że polityk ten powinien stawić się przed sądem francuskim za to, że zaprzeczał istnieniu Holocaustu.

Ze swojej strony austriacka prawica wystawia ideologa, Andreasa Moelzera. Partia umiarkowanej prawicy belgijskiej, Vlaams Belang, ma trzech swoich członków, jest również i trzech deputowanych z Włoch, jedną z nich jest wnuczka Duce, Alessandra Mussolini. Ashley Mote, Brytyjczk wyrzucony z partii eurosceptyków, uzupełnia tę grupę.

Zjednoczeni dla przeciwwagi

Są tacy, którzy mówią, że chodzi o małżeństwo z rozsądku. Jednak aby się zjednoczyć, należy udowodnić, że istnieje ideologia i wspólna polityka, która wybiega ponad interes narodowy. Co więcej, wielu z tych, którzy teraz wchodzą w skład ITS, oficjalnie przeciwstawiali się wstąpieniu Rumunii do UE. Postawa taka była wywołana strachem przed falą imigracji. Frank Vanhecke, stojący na czele Vlaams Belang, przyznał, że jego partia nie chce brać na siebie odpowiedzialności za słowa innych, ale zjednoczenie było jedyną drogą do tego, aby nie być "dyskryminowanym" przez innych eurodeputowanych. Teraz wykażą wolę, aby odnowić i zachować "tradycje" (w szczególności idee rodziny żyjącej według wartości chrześcijańskich) i walczyć w obronie tożsamości i niepodległości narodowej.

Co o tym sądzić? W jaki sposób idee te mogłyby współgrać z ponadnarodowym i wspólnotowym charakterem Unii? Jest to kwestia, która zostanie jeszcze podjęta. W ITS nie chcą słyszeć ani o Konstytucji Europejskiej, którą Angela Merkel ma zamiar promować podczas swojego przewodnictwa w Unii Europejskiej. Oczywiście przeciwni są także przystąpieniu Turcji do Europy.

Co mogą zrobić?

Zgrupowali siły polityczne po swojej stronie. I co teraz? Po pierwsze, będą korzystać z tych samych praw, co inne partie, co oznacza, że zyskają rozgłos (są wystarczająco radykalni, więc i tak będzie się o nich mówiło w UE). Ponadto, będą mogli wpływać na proces prawodawczy i... zapewne zaczną napełniać swoje kieszenie: wylicza się, że otrzymają 30% więcej od tego, co otrzymaliby jako posłowie niezrzeszeni, co oznacza około miliona euro więcej. Ale poza tym, jeśli weźmiemy pod uwagę tych dwudziestu deputowanych, którzy stanowią 2,5% wszystkich 785 posłów i to, że pozostałe grupy zdecydowały się blokować ich zawsze, kiedy będzie to tylko możliwe, nie musimy się przejmować, że polityka europejska nagle nabierze radykalnego charakteru.

Partia tymczasowa?

Ci nowi deputowani pochodzący z Rumunii wywodzą się z Partii Wielkiej Rumunii (PRM) i znani są ze swojego antysemityzmu. Jednak zdołali wejść do Parlamentu Europejskiego jako reprezentacja parlamentów krajowych. Oba państwa muszą przeprowadzić nowe wybory do PE jeszcze w tym roku, aby mogli zostać bezpośrednio wybrani.

Profesor Francesc Veiga, ekspert od spraw Rumunii i Europy Wschodniej, mówi, że jest jeszcze za wcześnie, aby oceniać czy społeczeństwo rumuńskie będzie niezadowolone z głosu narodowego: Obywatele rumuńscy są przekonani, że potrzebują Europy. Myślą, że pomoże im i nie głosują za tymi, który chcą zniszczyć ducha europejskiego. Jednak, kiedy nie otrzymają od UE tego, czego oczekują, rozczarowanie może ich pchnąć do oddania głosu na bardziej nacjonalistyczne ugrupowanie, aby bronić swojego interesu narodowego podczas negocjacji w Brukseli.

Slogan zaproponowany przez ITS, która reprezentuje ponad dwadzieścia siedem milionów wyborców w UE to "Patrioci świata, jednoczmy się". Pytanie w tym przypadku jest następujące: jednoczymy się, ale przeciwko komu?

(Fot.: Gatheringzero/Flickr)

Cytaty członków ITS

"Wzywam wszystkich patriotów, narodowców i prawdziwych republikanów do poparcia mojego sprzeciwu wobec technokracji w Unii Europejskiej. Chcę stworzyć prawdziwą siłę ludową, która będzie bronić narodowej niezależności i będzie się przeciwstawiać globalizacji".

Jean-Marie Le Pen, lider francuskiego Frontu Narodowego, członek ITS

"Trzeba ich zwalczać politycznie i trzeba sprawić, aby ludzie nie glosowali na nich w wyborach. Jako Zieloni będziemy utrzymywać postawę całkowitego sprzeciwu wobec wszystkiego, co robią w Parlamencie Europejskim".

Monica Frassoni, przewodnicząca Zielonych

"Hipokryzją polityczną jest dla mnie fakt, że należy zmienić wymagania do utworzenia grupy parlamentarnej, aby nie dopuścić do tego, aby mogła ją stworzyć skrajna prawica. To oznaczałoby zmienianie zasad w trakcie gry, a my demokraci nie robimy takich rzeczy".

Iñigo Méndez de Vigo, Hiszpańska Partia Ludowa

"W moim kraju są tysiące cyganek, dużo piękniejszych od tej pani. Można kupić sobie dwunasto-, trzynastolatkę, te najlepsze są zarazem najdroższe, mogą kosztować nawet do pięciu tysięcy euro. Niesamowite, prawda?!".

Dimitar Stoyanov z bułgarskiej partii Ataka, członek ITS, w komentarzu na temat nominacji Lívii Járóki (na zdjęciu) do tytułu parlamentarzysty roku 2006.

Tłumaczenie: Agnieszka Zygadło

Przeczytaj więcej o Dimitarze Stojanovie, przedstawicielu "nowej generacji" Europejczyków