Polityka

Liczby, które mówią: Snowden i Twitter

Artykuł opublikowany 6 października 2015
Artykuł opublikowany 6 października 2015

Edward Snowden, były pracownik Agencji Bezpieczeństwa Narodowego Stanów Zjednoczonych (NSA), który opublikował na Wikileaks informacje, które nadały nowy bieg historii, założył niedawno swoje pierwsze oficjalne konto na Twitterze. W ciągu kilku godzin amerykańskiego bohatera zaczęły śledzić miliony użytkowników. I zgadnijcie co?

Snowden śledzi tylko jedno konto, to należące do NSA.

„Can you hear me now?” - taki był pierwszy tweet, który opublikował Edward Snowden na swoim pierwszym oficjalnym koncie na Twitterze. Minutę później śledziły go już miliony użytkowników.

Cztery dni po pierwszym tweecie (i przy czternastym tweecie) Snowden miał już 1 230 000 śledzących. Te liczby dowodzą znaczeniu, jakie w społeczeństwie ma Amerykanin, który ujawnił kilkaset tysięcy poufnych, tajnych i ściśle tajnych dokumentów NSA , dzięki czemu na światło dzienne wypłynęły między innymi informacje o PRISM – programie inwigilacji prowadzonym przez NSA, polegającym na monitorowaniu na szeroką skalę m.in. kont poczty elektronicznej, połączeń telefonicznych VoIP oraz wszelkich informacji zawartych w serwisach społecznościowych.

„Przedtem pracowałem dla rządu. Teraz pracuję dla społeczeństwa” - możemy przeczytać w opisie Snowdena na Twitterze.

We hear you now, Edwardzie. A żeby w pełni zdać sobie sprawę, jak donośny jest głos Snowdena, możecie prześledzić mapę interaktywną, która ukazuje reakcję ludzi z całego świata na pojawienie się Amerykanina na Twitterze.