Polityka

Merci Sarkozy: Jak Komisja powina ukarać Francję za ekspulsje Romów

Artykuł opublikowany 30 września 2010
Artykuł opublikowany 30 września 2010
Domniemanie niewinności? Komisja Europejska nie zdecydowała się w środę wszcząć procedury przeciwko Francji w związku z ekspulsjami Romów. Czyżby zabrakło Komisji inspiracji w wybraniu stosownej kary za łamanie europejskiego prawa? Oto kilka podpowiedzi autorstwa młodych Europejczyków.

Do 15 października dała Komisja Europejska czas Francji na dostosowanie swojego prawodawstwa do unijnych dyrektyw w kwestii swobodnego przepływu osób. Paryż wyszedł z utarczki z Parlamentem Europejskim i Europejską Komisarz ds. Sprawiedliwości, Viviane Reding, jedynie z zadraśnięciami i z "wysoko podniesioną głową", jak powiedział francuski minister ds. imigracji, Éric Besson. Ale "co się odwlecze, nie uciecze" - młodzi Europejczycy sypią pomysłami na kary, jakich Francja powinna doświadczyć po 15 października.

Emmanuel, Francja

Dla Nicolasa Sarkozy'ego, pasjonującego się lekturą od czasu afery z Księżniczką z Clève (Nicolas Sarkozy określił lekturę francuskiego klasyka jako bezużyteczną), nie nazbyt dotkliwą karą będzie lektura Rasy a historii Claude Lévi-Straussa z obecności rodziców romskich dzieci chodzących do francuskich szkół. Następnie, pod groźbą kary śmierci, narada w Bukareszcie z Rudolfem Sarközi'm, najsławniejszym rzecznikiem społeczności romskiej w Austrii.  

Federico, Włochy

Mission Impossible?"Skromna propozycja" w stylu Jonathana Swifta: Sarkozy i jego małżonka Carla Bruni powinni spędzić 24 godziny w romskim wozie, w ten sposób będą musieli w końcu spędzić wspólnie noc [we Francji wiele osób wątpi w "prawdziwość" związku]. Następnie można by opublikować zdjęcie Carli Bruni w czasie orgazmu na łamach "Courier International", by zwrócić uwagę na trudną sytuację kobiet w krajach okcydentalnych.  

Daiva, Litwa

Należałoby w końcu ukrócić to śmieszne podróżowanie członków Parlamentu Europejskiego, bo: 1) nieposiadanie stałego miejsca zamieszkania to takie... cygańskie życie, 2) demokratyczne instytucje UE nie mogą się przemieszczać w tę i z powrotem na terenie, który nie respektuje zasady swobodnego przepływu osób. A więc pa pa Strasbourg, Parlament powinien rezydować jedynie w Brukseli.

Greta, Wielka Brytania

Moja propozycja kary to zastąpienie Marsylianki Manelą, komercyjną mieszanką muzyki cygańskiej, na którą krzywią się nawet Rumuni (zaobserwowałam osobiście, gdy w towarzystwie kilku lokalnych mieszkańców chciałam kupić CD w Bukareszcie). Opcjonalnie francuscy DJ-e mogliby dorzucić nieco Maneli do Marsylianki i humoru do tej pożałowania godnej historii.

Katharina, Niemcy

Zaleciłabym miesięczną kurację, w ramach której Nicolas Sarkozy zagrałby z innymi szefami państw w głuchy telefon - zobaczylibyśmy czyja prawda weszłaby na końcu do szerszego obiegu! Bądź co bądź zdaje się, że szczyt w Brukseli działają na tej samej zasadzie. „Angela Merkel zapewniła mnie osobiście, że w nadchodzących tygodniach również niemieckie obozy Romów zostaną zlikwidowane…“. Czegóż można chcieć więcej?

Matthieu, Francja

Nicolas Sarkozy życzył sobie podobno, by unijna Komisarz ds. Sprawiedliwości ugościła "u siebie", w Luksemburgu, Romów z całej Francji. Odbijmy piłeczkę i zaproponujmy, by odważna komisja zarządziła dni otwarte w Pałacu Elizejskim, do którego zaproszeni zostaną Arabowie, Czarnoskórzy, Azjaci i Turkowie z całej Europy. Następnie, wszyscy razem, urządźmy karnawał.

Aleksandra, Polska

Parlament Europejski powinien odbyć specjalne posiedzenie, na którym Nicolas Sarkozy, wywołany przez Jerzego Buzka do tablicy, napisze 100 razy trzy słowa: "Liberté, égalite, fraternité" (wolność, równość, braterstwo). Transmisja na żywo w europejskich mediach. 

Alexander, Rumunia

Tak naprawdę w UE dzieją się o wiele bardziej szokujące rzeczy, o których się w ogóle nie mówi. Ta sprawa z Cyganami jest tak powierzchownie traktowana przez większość Europejczyków, że zapytani, nie potrafią powiedzieć więcej niż 2 koherentne zdania an temat Cyganów... to naprawdę mnie denerwuje. I nawet z tym całym zamieszaniem dookoła, nie jest to taka wielka sprawa. Nie uważam, żeby Francja zrobiła coś nielegalnego. Jestem przekonany, że w normalnym sądzie Francja nie mogła by być o nic oskarżona. Jedynie do Europejskiego i dalekiego od codziennej rzeczywistości Trybunału Praw Człowieka zaskarżenie Francji było możliwe.

Fot. (cc)jack-i/flickr; (cc)Happy loves Rosie/flickr