Polityka

Po prostu "Post-it"

Artykuł opublikowany 27 sierpnia 2008
Artykuł opublikowany 27 sierpnia 2008
Żółta samoprzylepna karteczka - "przypominajka", to po niemiecku, włosku i hiszpańsku po prostu - "Post-it".

Temu, kto ma w Niemczech katar, nie pomoże żaden słownik. Ponieważ nie pyta się wtedy o chusteczkę higieniczną, tylko mówi się: "Masz Tempo?". Tempo jest pierwszą niemiecką marką papierowych chusteczek higienicznych, która pojawiła się w 1929 roku. W Ameryce i Anglii sukces odniósł z kolei Kleenex. ("do you have a Kleenex?") i był tak popularny, że odbył podróż przez Kanał La Manche aż do Francji ("as-tu un Kleenex?").

Długopis został wynaleziony przez Węgra Laszlo Jozsef Biro i wyprodukowany w Anglii.

Jeszcze dzisiaj w odniesieniu do niego używa się bardzo często w wielu anglojęzycznych krajach nazwy markowej "Biro". W 1950 roku Francuz Marcel Bich zapewnił sobie jednak patent i zapoczątkował masową produkcję jednorazowych tanich długopisów. Dlatego we Francji, Belgii i Grecji pisze się długopisem "Bic" (litera"h" z nazwiska założyciela firmy została opuszczona, żeby uniknąć zamieniania tego słowa z angielskim "bitch").

Czy prezydent Sarkozy wiedział, że użył markowej nazwy, gdy w 2005 roku po zamieszkach w Clichy-sous-Bois wyjaśnił, że trzeba oczyścić przedmieścia przy pomocy urządzeń firmy Kärcher? ("On va nettoyer la cite au Karcher"). W Polsce używa się raczej Electrolouxa, a w Anglii mama prosi swoją latorośl, żeby wyczyściła pokój Hooverem ("go hoover your room").

Znaną na całym świecie marką, która później przyniosła swojemu odkrywcy złą sławę, była Heroina. Właściwa nazwa specyfiku to "środek odurzający", czy "narkotyk", ale w 1898 roku został opatentowany przez koncern Bayera jako "Diacetylmorphin". Jego działanie odurzające odkryli chemicy. Substancja była po prostu "heroiczna", pomagała przy bólach, depresjach, zapaleniu oskrzeli, astmie albo raku żołądka. Także zdrowe osoby łykały heroinę z przyjemnością. Członkom klubów alpejskich polecono, żeby przed wspinaczką w góry brali trochę heroiny, co pomagało im lepiej oddychać. Dzięki temu szczyty stały się dla wędrowców jeszcze bardziej "high".