Polityka

Polskie nazwy w języku litewskim – nazwiska przetłumaczone jako „suka” lub „srom”

Artykuł opublikowany 16 grudnia 2010
na stronie głównej
Artykuł opublikowany 16 grudnia 2010
Podczas gdy tak wpływowy tygodnik jak „The Economist” przepowiada powstanie groźnego konfliktu pomiędzy Litwą a Polską z powodu pisowni, w sprawie której wypowiedzieć musiał się nawet Trybunał UE, wiele osób w obydwóch krajach (a szczególnie w Polsce) nie ma nawet pojęcia, że ten problem został tak mocno nagłośniony.

Polacy zamieszkali na Litwie są świadomi pułapek czekających na nich w pisowni. Napisy w języku polskim można zobaczyć głównie na terenach zamieszkanych przez Polaków, np. w autobusach kursujących w tych rejonach. Pisownia nazw miast różni się podobnie jak pisownia niemieckiego Köln od jej angielskiej pisowni Cologne, tak Vilnius to Wilno a Švenčionys to Święcany (miejscowość na południe od Wilna). Dwujęzyczność tę chce jednak z zlikwidować litewski rząd.

Podróżowanie i mieszkanie za granicą powoduje, że pisownia jest większym problemem niż kiedyś. Zniknięcie znaków diakrytycznych prowadzi do pomyłek obcokrajowców w wymowie, podczas gdy wiele osób na zachodzie Litwy jest przyzwyczajonych do polskiej pisowni (sz, cz), a nawet częściej – rosyjskiej. Na przykład bardziej prawdopodobne jest, że zostanie poprawnie wymówione Grebenshchikov a nie Grebenščikov. Ponadto nieprawidłowa wymowa to nie najgorsza rzecz, jaka się może przydarzyć; czasami może się całkowicie zmienić znaczenie słowa. Pisownia imion to bardzo drażliwy temat, który dotyka wiele osób. Imię polskiego wokalisty jazzowego Janusza Szroma zostałoby napisane na Litwie jako Januš Šrom, a wyraz „srom” ma jednoznaczne określenie w języku polskim! Rzadkie nazwisko Szuka zostałoby zmienione na Šuka, czyli „suka”, które ma to samo znaczenie w języku polskim, co w litewskim slangu. W sąsiedniej Łotwie dwóch rosyjskojęzycznych mieszkańców o nazwisku Shishkin czy Šiškins złożyło sprawę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Chodziło o to, że standardowa transliteracja Siskins jest bliska słowu „sis’ki”, które po rosyjsku znaczy „cycki”.

Litewski i polski były bardziej do siebie podobne zanim Litwini przejęli niektóre z czeski liter: č to cz, š to sz, a ž to ż. Litery q i x nie istnieją tak samo w polskim jak litewskim alfabecie. Język polski używa litery w, a litewski nie. Litewski używa polskiego znaku diakrytycznego – ogonka – w ą i ę, ale dodaje go także do į i ų. Różnica jest taka, że polski ogonek nadaje nosowy wydźwięk, a w litewskim wydłuża samogłoskę. Na Litwie w standardowym zastosowaniu, na przykład w dowodach osobistych i e-mailach, a także aż do niedawna we wszystkim, co dotyczyło techniki komputerowej, znaki diakrytyczne nie mogły być używane. Wreszcie, żeby jeszcze bardziej skomplikować, męskie rzeczowniki muszą mieć przyczepioną odpowiednią gramatyczną końcówkę – zazwyczaj to -as lub –is. Stosowanie tych końcówek nie jest obowiązkowe w dokumentach mniejszości narodowych, ale prawie zawsze jest używane w publikacjach prasowych. Dlatego na Litwie Karol Wojtyła będzie Karolis Vojtyla, a Lech Wałęsa to Lechas Valensa, Adam Mickiewicz - Adomas Mickevičius, Czesław Miłosz - Česlovas Milošas. Tyle dobrze, że końcówka jest –as, a nie –ass, co po angielsku znaczy tyłek.