Polityka

Portal Parlorama.eu znów działa mimo politycznych gróźb

Artykuł opublikowany 28 kwietnia 2009
Artykuł opublikowany 28 kwietnia 2009
24 kwietnia pod wpływem presji politycznej tymczasowo zamknięto portal, w którym klasyfikowani są europarlamentarzyści według ich uczestnictwa w sesjach plenarnych oraz w działaniach komisji. Jednak planowany jest triumfalny powrót portalu w trzech nowych wersjach językowych.

E-inicjatywa, która jest wyborczym egzaminem przed czerwcowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego była dostępna wyłącznie w języku francuskim. Teraz zostaną dodane wersje angielska, włoska i hiszpańska. Strona od ponad tygodnia jest niedostępna na skutek nacisków politycznych, ale planowany jest jej wielki e-comeback.  Jednak z powodów technicznych jej ponowne otwarcie, początkowo przewidziane na 4-5 maja, zostało przesunięte.

Założyciel strony, Belg Flavien Deltort, były asystent włoskiego posła Marco Capatto mówi: „Dzięki nowym narzędziom, nasze działanie z punktu widzenia prawa nie jest już ryzykiem”. Prawnicy Deltorta zajmują się zalegalizowaniem działania strony, która jest rewolucyjną inicjatywą w europejskiej polityce na miesiąc przed wyborami europejskimi w czerwcu 2009.

Ostracyzm demokracji

Parlorama otwiera nową stronę, na której Deltort publikuje pliki w Excelu z listami oryginalnych statystyk opartych na klasyfikacjach europarlamentarzystów. Poza tym wprowadza system oceniania polityków oraz oficjalne raporty, które są przyczynkiem do jego badań. Jednak Deltort dodaje, ze jego ranking może być uznawany za subiektywny. Do przyznanej ilości punktów w skali od 1 do 10 (10 to maksimum, które można uzyskać) przypisany jest link do strony z wyjaśnieniem, które jednak nie dotyczy posłów zmarłych w trakcie sprawowania mandatu, takich jak Bronisław Geremek. Było to jedno z uzasadnionych zażaleń kierowanych do twórcy strony.

„Rzecz jasna wszystkie drzwi w Brukseli są teraz dla mnie zamknięte” – potwierdza zrezygnowanym tonem Fabien Deltort, który mimo że „nieoficjalnie usłyszał słowa poparcia ze strony polityków” mówi otwarcie o zmowie milczenia narzuconej przez europejskie partie swoim parlamentarzystom. Eudebate2009.eu bezskutecznie próbowało zadać pytania dotyczące tego skandalu wielu europosłom. „Niektórzy brytyjscy europarlamentarzyści o bardziej krytycznym nastawieniu pogratulowali mi, ponieważ są przyzwyczajeni do tego, że obywatele wiedzą, co robią wybrani przez nich posłowie. Oraz oczywiście ci, którzy mieli dobre wyniki na Parloramie” – wyjaśnia Deltort. Wśród nich znaleźli się francuska polityk Pervenche Berès, Hiszpan Raül Romeva oraz Portugalka Ilda Figueiredo.

Eurosceptycyzm

Krytyka strony parlorama.eu zaostrzyła apetyty eurosceptyków. Flavien Deltort nie zgadza się z tym: „im bardziej przejrzysta jest polityka, tym większe wzbudza zainteresowanie wśród obywateli. Niemniej jednak politycy nie chcą, żeby wyborcy ich oceniali. Wiele informacji dotyczących ich pracy jest niedostępnych dla obywateli.” W wyniku tego obecnie kompletnie nie wiadomo, czym zajmują się grupy parlamentarnych koordynatorów czy sprawozdawców oraz co się dzieje na spotkaniach politycznych ugrupowań. Ten brak jasności jest widoczny po tym, że istnieją dwie osobne klasyfikacje. „każdego dnia wysyłałem do posłów e-maile z prośbą o informacje, jednak nikt mi nigdy nie odpowiedział” – mówi Deltort. Jego badania trwały co najmniej półtora roku.

W europejskiej polityce jest widocznych wiele czarnych dziur – nie tylko dla prasy, która poświęca się ujawnianiu prawd w tym ważnym elemencie demokratyzacji, ale i dla obywateli, z których 45% zagłosowało w wyborach europejskich w 2004 roku. Według ostatnich badań Eurobarometru ich liczba ma spaść w tym roku do 40%. Jaki będzie następny gorący temat dla prasy europejskiej? „Pieniądze przeznaczone na stażystów” – odpowiada Deltort. „To skandal, że stażyści są marnie opłacani – jeśli w ogóle – w Parlamencie Europejskim”.