Polityka

Prawico Europy: zjednocz się!

Artykuł opublikowany 1 czerwca 2009
Artykuł opublikowany 1 czerwca 2009
Trójkolorowy Płomień, Nowa Siła i Prawica to skrajnie prawicowe włoskie partie spośród centroprawicy. Jak się organizują i z czym się identyfikują partie prawicy na wybory europejskie w czerwcu 2009?

Niektóre cele są wspólne. Wszyscy chcą przewartościować niektóre aspekty faszyzmu i podtrzymują rewizjonistyczne tezy historyczne. Są przeciwko globalnemu kapitalizmowi i identyfikują się z wartościami tożsamości narodowej, tradycji i ojczyzny. Odrzucają Traktat lizboński i podtrzymują wizję „Europy narodów”, militarnie niezależnej od Stanów Zjednoczonych i dalekiej od liberalizmu i komunizmu.

Nie tylko kwestie europejskie

Pomimo to, nakłonienie ich do wspólnego startowania w przyszłych wyborach byłoby trudne. Apel Nowej Siły nawołujący do stworzenia wspólnej listy, która zebrałaby wszystkie siły prawicy, nie przyniósł na razie rezultatów. W międzyczasie lider, eurodeputowany Roberto Fiore, rozpoczął kampanię wyborczą wspieraną przez Bruno Gollnischa z francuskiego Frontu Narodowego. Gorącymi tematami są: odrzucenie Traktatu lizbońskiego i „zagrożenie imigracją”. Ta partia, jako członek Europejskiego Frontu Narodowego, utrzymuje stosunki z innymi ugrupowaniami skrajnej prawicy: Falangą Hiszpańską, rumuńską Noua Dreaptă i Narodowodemokratyczną Partią Niemiec.

(zdj.: Madame Travels/ Flickr)

Luca Lorenzi, przewodniczący Młodzieży Włoskiej – młodzieżówki Prawicy (partii, która powstała na bazie postfaszystowskiego Sojuszu Narodowego) – przewiduje powrót do ludzi w trakcie kampanii. Wśród tematów wyborczych znalazły się: prawo mieszkania dla każdego Włocha, kontrola imigracji, rozwój południa Włoch, „nie” dla Turcji. Jednak partia nie ogranicza się do zagadnień europejskich, bo wg Lorenziego taka kampania „nie opłacałaby się”, ale obiecuje, że młodzieżówka postara się „zeuropeizować” debatę na ile to możliwe. Luca Romagnoli, eurodeputowany i sekretarz Trójkolorowego Płomienia (partii powstałej po rozłamie w Sojuszu Narodowym w 1995 r.) będzie naciskał na wizję „Europy narodów”, która uwypukli tematy związane z tradycją i zapewni właściwą niezależność od Stanów Zjednoczonych. Wróży on więcej władzy dla Parlamentu Europejskiego nawet jeśli „zwyczaje i narodowe praktyki prawne nie zostaną zastąpione prawem europejskim”. Jako negatywny przykład Romagnoli przywołuje listopadową inicjatywę w sprawie ksenofobii, która została oceniona jako „zbyt restrykcyjna”, lecz której wszyscy muszą się podporządkować.

Irredentyzm

„Jeżeli nacjonaliści austriaccy żądają zwrotu Górnej Adygi, to jasne jest, że ja nie mogę się z tym zgodzić”

Najbardziej naturalnym miejscem dla Prawicy wydaje się ugrupowanie Unia na rzecz Europy Narodów (UEN), którego członkiem już teraz jest eurodeputowany Nello Musumeci. Romagnoli i Fiore wstąpili do grupy politycznej Tożsamość Tradycja i Suwerenność, która przetrwała jedynie jedenaście miesięcy. Romagnoli przyznaje, że „był to niechlubny koniec grupy aktywnej jedynie na papierze”. Wiele razy nacjonalizm któregoś z członków był komplikacją. „Jeżeli nacjonaliści austriaccy żądają zwrotu Górnej Adygi, to jasne jest, że ja nie mogę się z tym zgodzić” - zauważa eurodeputowany. „To tak, jakbym ja żądał od Francji zwrotu Nicei i Sabaudii: pewnych kwestii się nie podnosi” - konkluduje strapiony. „My nie jesteśmy eurosceptykami” - kontynuuje, „i postaramy się być w takiej grupie jak Niezależność i Demokracja, czy lepiej w UEN”. Kończy swą wypowiedź z nadzieją: „przyznaję, że w ostatnich wyborach mieliśmy szczęście, oby to się powtórzyło”.