Polityka

Przemoc seksualna w Kolonii: Polowanie na winnych

Artykuł opublikowany 13 stycznia 2016
Artykuł opublikowany 13 stycznia 2016

Policja z Kolonii otrzymała ponad 100 zgłoszeń od kobiet, które twierdzą, że w noc sylwestrową zostały okradzione lub molestowane seksualnie przez mężczyzn o wyglądzie „sugerującym arabskie lub północnoafrykańskie pochodzenie”. Niektóre media obwiniają za ataki Merkel i jej niemiecką politykę imigracyjną. Według pozostałych, nagłe obawy o bezpieczeństwo kobiet jest jedynie przykrywką dla rasizmu.

Winę za ataki ponosi Merkel – Novinar, Bułgaria

Napaście seksualne na kobiety w noc sylwestrową są konsekwencją liberalnej polityki, jaką prowadzą Niemcy wobec uchodźców. Według dziennika Novinar: „Żadna kobieta nie zasługuje na to, by stać sę ofiarą Afrykańczyków czy Arabów. Ale czy to aby nie kobieta rozpoczęła sezon łowiecki? Angela Merkel stała się symbolem naiwności liberalizmu. Kanclerz nie zdaje sobie sprawy z tego, że jej polityka pod tytułem «Witajcie uchodźcy» może źle się skończyć. […] Ludzie mówią, że powinniśmy unikać podsycania nienawiści do uchodźców, że trzeba ważyć słowa i nie ubliżać tym afrykańskim i arabskim mężczyznom, którzy szukają lepszego życia. Jeżeli rzeczywiście tak jest, to powinniśmy kupować kwiaty dla naszych kobiet i padać przed nimi na kolana ze słowami: «Przykro nam, że w tych trudnych czasach przyszło wam żyć w Europie z takimi mężczyznami». Ale jeżeli nasze kobiety mają serce na właściwym miejscu, to nigdy nam nie wybaczą, o ile wcześniej nie zrobimy porządku na naszych własnych podwórkach". (06.01.2016)

Niebezpieczni mężczyźni z innych kultur – Jyllands-Posten, Dania

Incydenty z nocy sylwestrowej w Kolonii są oznaką nieudanej integracji – pisze konserwatywno-liberany dziennik Jyllands-Posten, który wskazuje na paralelną sytuację w Danii: „Nie wiemy, czy wydarzenia w Kolonii są jedynie zapowiedzią tego, czego możemy się spodzieważ także i tutaj, w Danii. Niemiej jednak, nie jest to dobra wróżba, ponieważ przez wiele lat przyjmowaliśmy wiele osób, których zachowanie znacznie różni się od tego, któr uważamy za poprawne. Tu także spotykamy się z obawą o to, że pewne sprawy bywają wyciszane. Ale tej sytuacji można zaradzić. Między nami mieszkają masy młodych sfrustrowanych mężczyzn wywodzących się z innych kultur, które często gloryfikują przemoc. Taka jest rzeczywistość, której władze i obywatele powinni stawić czoła – całe pokolenie liderów politycznych powinno przyznać, że oni sami też są winni tej sytuacji”. (07.01.2016)

Obawa o kobiety przykrywką dla rasizmu – Spiegel Online, Niemcy

Wezwania – przede wszystkim te publikowane na łamach serwisów społecznościowych – nawołujące  do  tego, by ludzie udawali się do Kolonii, by chronić kobiety po atakach, to czysta farsa – pisze blogerka Sascha Lobo na stronie internetowej dziennika Spiegel Online: „Mowa o instrumentalnym rasizmie, mającym miejsce wtedy, kiedy te same osoby, które w innej sytuacji poradziłyby kobietom, by zapinały bluzy po same szyje, nagle zaczynają uważać ich prawa za coś niezmiernie ważnego. Nagły wzrost zainteresowania prawami kobiet jest kiepskim sposobem na demonstrowanie podobnych obaw i służy legalizacji własnego rasizmu. Trywializacja przemocy seksualnej jest wszechobecna i mocno zakorzeniona w naszym społeczeństwie i w naszej kulturze – tak, także w kulturze niemieckiej. Ataki na kobiety przeprowadzone przez bandy mężczyzn w Kolonii są świetną okazją do tego, by stawić czoła tej rzeczywistości i zastanowić się, dlaczego znaczna część niemieckiej opinii publicznej wykazuje tak małe zainteresowane kwestią przemocy seksualnej, z wyjątkiem przypadków, kiedy dopuszczają się jej mężczyźni, których wygląd «sugeruje arabskie lub północnoafrykańskie pochodzenie»”.  (06.01.2016)

Społeczeństwo trywializuje przemoc seksualną – Kurier, Austria.

Większość przypadków molestowania seksualnego i napaście w Kolonii w noc sylwestrową rzucają światło na problema, który przez długi czas pozostawał zaniedbywany – stwierdza liberalny austriacki dziennik Kurier: „Podczas gdy w Ameryce wzrasta świadomość tego, czym jest «molestowanie uliczne», w krajach niemieckojęzycznych nadal brakuje odpowiedniego terminu opisującego to zjawisko. Molestowanie? To wciąż zależy od punktu widzenia obserwatora. A tam, gdzie brakuje odpowiedniego terminu na określenie problemu, tam problem nie istneje – lub przynajmniej nie ma go w ludzkiej świadomości. Przykładem może być debata – mająca miejsce tutaj, w Austrii – na temat tak zwanego paragrafu o «podszczypywaniu tyłków» [paragraf 128 austriackiego Kodeksu Karnego], który jedynie unaocznia fakt, że jeszcze nie wypracowano społecznego kompromisu odnoszącego się do uważania takiego zachowania za molestowanie seksualne, a co za tym idzie – przestępstwo podlegajace karze. Być może odpowiada to także na pytanie, dlaczego policja w Kolonii potrzebowała tyle czasu na wykrycie problemu. […] Kobiety powinny zaakceptować to, że podobne zajścia mogą mieć miejsce: czemu służą zajęcia z samoobrony dla dziewczynek, które obecnie stały się częścią szkolnego programu nauczania? Dlaczego normalne stało się to, że rodzice zapisują swoje córki na tego typu zajęcia? Ponieważ ignoowanie takiej możliwości byłoby z ich strony nieodpowiedzialne, a nawet niebezpieczne. Taka właśnie jest nasza zachodnia rzeczywistość”. (07.01.2016)

---

30 krajów, 300 europejskich środków masowego przekazu, 1 przegląd prasy. euro|topics przedstawia tematy, które dotyczą Europy i ukazuje różnorodność opinii, idei oraz poglądów na kontynencie.