Polityka

Przyszłością w Kosowie jest sztuka inspirowana death metalem.

Artykuł opublikowany 18 marca 2008
na stronie głównej
Artykuł opublikowany 18 marca 2008
Współczesna sztuka jest jedną z jasnych plam w krajobrazie Kosowa, w którym zobaczyć można prace ludzi takich jak 29-letni artysta plastyk Artan Balaj.

Kilka dni przed tym jak 17. lutego w Kosowie ogłoszono niepodległość, wystawa w "Wyjątek/scena sztuki nowoczesnej z Prisztiny" została odwołana po tym jak, według oficjalnego oświadczenia prasowego, "zorganizowana grupa serbskich nacjonalistów zaatakowała galerię Kontekst". Szwedzka Malmö Art Academy była jedną z pierwszych organizacji, które zaoferowały pomoc w złożeniu petycji do władz Belgradu. Podczas nieszczęsnego otwarcia, ktoś uwiecznił na zdjęciu "przechodzącego obok dzieła Artana Balaja" - jednego z jedenastu artystów - młodych rodowitych albańskich mieszkańców Kosowa, którzy zostali wstępnie zapisani do wystawienia swoich prac. Balaj stosuje papier, akryl, płótno, filc, tusz, kolaż i fotografię.

KKK

Trzy czerwone litery namalowane farbami akrylowymi na płótnie to słynny akronim tajnej organizacji rasistowskiej z USA, a Krijuesit Kontemporan te Kosoves ("współcześni artyści Kosowa") to odpowiedź Balaja na zastój sztuki wizualnej w Kosowie. "Od lat siedemdziesiątych aż do okresu kilku lat po wojnie, stowarzyszenie artystów wizualnych w Kosowie było jakby elitarnym klanem", mówi artysta. Kurator Mehmet Behluli, wykładowca na akademii sztuk pięknych w Prisztinie, pozwalał studentom na zgłaszanie prac na wystawę "portretów" w National Gallery w 2000 roku. "Był to wtedy skandal", wspomina 29-latek, który bierze tytuły dla swoich obrazów i fotografii od tytułów utworów Pink Floyd, TypeONeg i Aerosmith.

"Sztuka wizualna w Kosowie w ciągu ostatnich dwóch dekad stała się dużo bardziej zaawansowana w porównaniu na przykład z literaturą, i wyróżnia się nowoczesnymi trendami", sądzi Fahredin Shehu, 36-letni pisarz, poeta i kaligraf z Prisztiny. Balaj, którego ojciec pracował jako malarz w National Theatre, zwrócił na siebie uwagę w 2005 roku, kiedy został nazwany "wybitnym młodym artystą" podczas międzynarodowych biennale sztuki współczesnej w Arad w Rumunii. "Rzucił wyzwanie lokalnemu krytykowi sztuki, który stwierdził, że nie może być artystą ktoś, kto nie ukończył jeszcze 40 albo 50 lat", napisał w tamtym czasie na blogu amerykański artysta video Colette Copeland. "Udowodnił mu, że się myli. Jego gniew w sztuce opierał się na metaforach jego doświadczeń z ogarniętego wojną Kosowa".

Wojna i Pink Floyd

Największy wpływ na Balaja miały wojna i muzyka. W wieku piętnastu lat grał już w pierwszym albańskim zespole death metalowym "Demogorgon" ("Diabeł"), w którym, jak mówi, "nie chodziło tylko o diabły, lecz także o politykę". Koncerty zespołu odbywały się podczas prywatnych imprez domowych i w Theatre Dodona, jako że "nie było innych miejsc do grania". Kiedy Albańczycy zaczęli tracić miejsca pracy, ich dzieci były "wykopywane ze szkół średnich. Chodziliśmy pięć albo sześć kilometrów do innej części Prisztiny, aby uczyć się w prywatnych domach i unikaliśmy policji, która by nas pobiła, bo było to nielegalne".

Balaj cytuje szwajcarskiego grafika Hansa Gigera, słynnego dzięki dziełom z cyklu Obcy, jako jednego z artystów, którzy wywarli na niego największy wpływ. (Zdjęcie: Nabeelah Shabbir)

Kiedy milion mieszkańców Kosowa uciekło przed Miloševićem do obozów dla uchodźców w Macedonii, Balaj "uciekł" przed służbą wojskową w Chorwacji i znalazł schronienie w Polsce, skąd pochodzi jego matka - tłumaczka sił KFOR. "Nie chciałem opuścić Kosowa. Miałem piętnaście lat i wielu przyjaciół z kręgu heavy metalu", 18 miesięcy, które spędził później mieszkając w Stuttgarcie uznał za "trudne" dlatego, że był Albańczykiem. "I ciągle bardzo trudno jest żyć nawet tutaj, w Kosowie", powiedział w listopadzie 2007, kiedy spotkaliśmy się po raz pierwszy w Traffic Café w centrum miasta. Kosowo nadal było prowincją Serbii zarządzaną przez ONZ, kiedy siły międzynarodowe przejęły wreszcie władzę po wojnie. "Nie ważne, czy jesteś dobrym artystą, czy nie. Ludzie, którzy chcą kupić moją sztukę, nie mogą tego zrobić".

Pierwsze kroki

Kliknij X w prawym górnym rogu, aby jeszcze raz zobaczyć niektóre wybrane dzieła Artana Balaja

"Jego tendencja do wkraczania na poziom duchowego (ciemnego, gotyckiego) symbolizmu jest odzwierciedleniem nadal kształtującego się buntu", mówi Shehu. "Niewielka część artystów może wstrząsnąć sztywnymi granicami wyznaczonymi przez poprzednie pokolenia". Dzięki nowemu okresowi przejściowemu w Kosowie, wydaje się, że Balay zyskał nowe płótno do pracy. Podczas historycznego wydarzenia przebywał w barze Illyrian Room w centrum miasta. "Czekaliśmy, aż premier Hashim Thaçi wypowie słowa, na które wszyscy czekali. To było jak sen. Nikt nie potrafi opisać tego uczucia, bo to niemożliwe. Wszystko jest nowiutkie". Jak "NEW BORN", "NOWONARODZONY"), czyli trzymetrowa żółta rzeźba składająca się z wielkich liter z metalowej blachy, odsłonięta przed centrum handlowym w dzień niepodległości. Jej twórca, Fisnik Ismajli, dyrektor agencji reklamowej Ogilvy-Kosovo, jest jego przyjacielem.

Balaj ma wziąć udział w planowanym na maj Biennale w Puglii, dlatego pracuje obecnie nad dokumentem na temat niepodległości Kosowa, autorstwa hiszpańskiego reżyserwa Diego Hurtado De Mendoza, wyprodukowanego przez włoską firmę Fabrica Cinema. Ma on pojawić się latem tego roku, "Wszystko zaczyna się od początku, a więc krok po kroku", mówi mężczyzna, który składa "wielkie dzięki" dla "ruchów heavy metalu, punku, alternatywy, hippie i trans" w swoim katalogu wystawowym "Inni" - określa jako część dzisiejszej subkultury Kosowa. W międzyczasie przeszukuje swój pamiętnik (ręce ozdobione wielkimi pierścieniami) w poszukiwaniu ulubionego cytatu z amerykańskiego pioniera sztuki wideo Billa Violi: sztuka musi być częścią życia codziennego, po prostu musi być.

Wielkie dzięki dla Very, Pauliny Sypniewskiej i Flory Loshi

Krótki fragment z protestu "Kocham cię Serbio" przed galerią sztuki Kontekst, Belgrad, 7. lutego