Polityka

Śniegu nie ma. I nie będzie?

Artykuł opublikowany 16 lutego 2007
Artykuł opublikowany 16 lutego 2007
Zima w 2007 roku jest niebezpiecznie podobna do swoich poprzedniczek : łagodna, wilgotna i bez śniegu

"Nie ma śniegu". Identyczne zdanie od Alp przez Wogezy aż do Jury Alpejskiej. Odwołanie zawodów Pucharu Świata w narciarstwie, zamknięcie stacji narciarskich w styczniu i turyści, którzy przyjeżdżają w góry zaopatrzeni w kąpielówki... W momencie gdy globalne ocieplenie jest na pierwszych stronach gazet, przemysł turystyczny jest zaniepokojony.

W styczniu ogłoszono raport OECD dotyczący efektów zmian klimatycznych mających dotknąć Alpy. OECD stwierdza, że "śniegu, który jest podstawą istnienia sektora turystycznego, będzie coraz mniej". Obecnie 90% alpejskich stacji narciarskich (609 na 666) ma odpowiednie warunki do uprawiana sportów zimowych przez 100 dni w roku, wzrost temperatury o 1ºC może zmniejszyć tę liczbę o 100 ośrodków.

Według tego samego raportu, ostatni listopad był najcieplejszy od 140 lat, czyli od momentu kiedy zaczęto mierzyć stale temperaturę. Lata 2000, 2002 i 2003 były najcieplejsze od ponad 500 lat. Odział Météo France w Grenoble - Centrum Studiów nad Śniegiem (CEN) w Grenoble, dla którego ocieplenie klimatyczne prowadzi do nieuniknionego opóźnienia i skrócenia sezonu narciarskiego.

Jednakże nie wszystkie kraje są w tym stopniu zagrożone. W Szwajcarii, po wzroście temperatury o 1°C dojdzie do zamknięcia 10% stacji narciarskich, w Niemczech może nawet 60%. Z logicznego punktu widzenia, stacje położone najniżej będą najbardziej zagrożone. Poziom opadów śniegu jest w regionie alpejskim kwestią ekonomiczną.

Rozwiązania krótkoterminowe

Deficyt śniegu jest wyzwaniem dla regionów alpejskich, których połowa dochodu pochodzi z turystyki. Przykładowo w Sabaudii turystyka generuje 1,8 miliarda euro zysków rocznie. Ponad połowa majątku departamentu i 28% miejsc pracy są z nią związane. Alpy przyciągają corocznie od 60 do 80 milionów turystów, 160 tysięcy narciarzy dziennie korzysta z infrastruktury alpejskiej we Francji, Szwajcarii, Austrii i w Niemczech.

Co zatem robić? Od dwudziestu lat ogromne sumy pieniędzy były inwestowane w rozwiązania krótkotrwałe, jak produkcja sztucznego śniegu. Rozwiązanie, które ma swoje ograniczenia. Produkcja sztucznego śniegu jest możliwa w temperaturze od –2 do -4°C, a do wytworzenia 1 hektara śniegu potrzeba 3000m³ wody.

We wrażliwym środowisku górskim kwestia zasobów naturalnych jest jeszcze bardziej delikatna. W celu rozwiązania problemu wody stacje narciarskie skonstruowały zbiorniki do jej magazynowania, jednak ich nieprzemyślane położenie wywiera negatywny wpływ na faunę i florę oraz wzmaga ryzyko osuwania się ziemi.

Dywersyfikacja

Inna metoda promowana przez zarządzających stacjami to zakładanie ich w coraz wyższych partiach gór oraz łączenie z innymi ośrodkami. Ta strategia jest również zagrożeniem dla środowiska. Wzrost liczby szlaków narciarskich powoduje nieuniknione ocieplenie klimatu.

Jednakże politycy nalegają na traktowanie problemu w sposób globalny. Według pana Thierry Combaz z biura informacji turystycznej w Villard de Lans "40% turystów, stanowią ci, którzy nie jeżdżą na nartach, w ten sposób wieczna niepewność dotycząca ilości śniegu zachęca do dywersyfikacji rozrywek zimowych". W ten sposób, na terenie niżej położonych stacji tworzone są parki rozrywki, baseny, lodowiska, muzea przyrodnicze.

Kolejne rozwiązanie to skupienie się na ekoturystyce. W styczniu 2007 roku zorganizowano w Avoriaz pierwsze edycję forum "Winter sport resorts for a better world": uczestnicy światowego przemysłu turystycznego prowadzili rozmowy dotyczące ocieplenia klimatu i dalszych perspektyw rozwoju stacji narciarskich. Pionnière, austriacka stacja położona na południe od Salzburga, postanowiła zarządzić "łagodne przemieszczanie". W tej stacji turyści zamiast korzystać z własnych samochodów przemieszczają się przy pomocy rowerów lub autobusów.

Jeśli te rozwiązania mają zastąpić marketing, potrzebna jest koordynacja krajowych polityk na poziomie europejskim. Sporty zimowe są zależne od prawa rynku i bez interwencji władz publicznych, zaadoptowanie stacji narciarskich w celu zapobieżenia ocieplenia klimatu może być trudne do realizacji.