Polityka

umowa kosowa z ue: otwarte drzwi do europy

Artykuł opublikowany 5 grudnia 2013
Artykuł opublikowany 5 grudnia 2013

Kilka ty­go­dni temu Unia Eu­ro­pej­ska roz­po­czę­ła nego­cja­cje w spra­wie przy­szło­rocz­ne­go pod­pi­sa­nia umowy sto­wa­rzy­sze­nio­wej z Ko­so­wem. Tym samym Eu­ro­pa od­rzu­ca weto pię­ciu kra­jów, które, po­wo­łu­jąc się na Trak­tat Li­zboń­ski, wciąż nie uzna­ły su­we­ren­no­sci Ko­so­wa. Ser­bia i Ko­so­wo ocie­pla­ją sto­sun­ki, wi­dząc w tym je­dy­ną szan­sę wej­ścia do Wspól­no­ty.

Re­pu­bli­ka Ko­so­wa bę­dzie od przy­szłe­go roku kra­jem sto­wa­rzy­szo­nym z Unią Eu­ro­pej­ską. Kraj ten zo­sta­nie włą­czo­ny do stre­fy swo­bod­ne­go prze­pły­wu ka­pi­ta­łu, to­wa­rów i usług. W prak­ty­ce ozna­cza to, że przed byłą pro­win­cją serb­ską, po­mi­mo tego, że for­mal­nie nie jest jesz­cze człon­kiem wspól­no­ty, otwie­ra­ją się drzwi do wspól­ne­go rynku. De­cy­zja o pod­pi­sa­niu umowy sto­wa­rzy­sze­nio­wej, pierw­szy krok na dro­dze in­te­gra­cji, nie by­ła­by ni­czym wy­jąt­ko­wym gdyby nie fakt, że zo­sta­ła ona na­rzu­co­na przez Unię Eu­ro­pej­ską przy jed­no­cze­snym braku zgody kilku państw człon­kow­skich.

Fakt, że Unia Eu­ro­pej­ska po­mi­ja­ nie­któ­re eta­py tra­dy­cyj­nej pro­ce­du­ry ak­ce­syj­nej nie jest ni­czym nowym - upraw­nia ją do tego pod­pi­sa­ny w 2007 roku Trak­tat Li­zboń­ski. Przed jego pod­pi­sa­niem pań­stwa człon­kow­skie mogły za­we­to­wać już samo roz­po­czę­cie ne­go­cja­cji ta­kich jak te, które od­by­wa­ły się w ostat­nich la­tach mię­dzy in­sty­tu­cja­mi wspól­no­to­wy­mi i Ko­so­wem. Miało to na przy­kład miej­sce w przy­pad­ku Tur­cji (na­le­żą­cej do Unii Cel­nej od 1995 roku), któ­rej długi i skom­pli­ko­wa­ny pro­ces ak­ce­syj­ny osta­tecz­nie zni­we­czył sprze­ciw Fran­cji i Nie­miec. Przy­pa­dek Tur­cji jest jed­nak wy­jąt­ko­wo skom­pli­ko­wa­ny: jest to pań­stwo trans­kon­ty­nen­tal­ne, z prze­wa­ża­ją­cą czę­ścią te­ry­to­rium w Azji, i świec­kie, choć zwią­za­ne kul­tu­ro­wo z re­li­gią mu­zuł­mań­ską. Kraj jest poza tym w kon­flik­cie z  Cy­prem i Gre­cją, przez wspar­cie udzie­la­ne Tu­rec­kiej Re­pu­bli­ce Cypru Pół­noc­ne­go.

nOWa rze­czy­wi­stoŚĆ, NOWe roz­wiĄ­za­nia

Ko­so­wo jest w cen­trum za­in­te­re­so­wa­nia UE od za­koń­cze­nia ostat­nie­go kon­flik­tu na Bał­ka­nach, kiedy czyst­ki et­nicz­ne lud­no­ści bał­kań­skiej osia­dłej w serb­skiej pro­win­cji wy­mu­si­ły in­ter­wen­cję NATO. Ko­so­wo ogło­si­ło nie­pod­le­głość w 2008 roku, ale w rze­czy­wi­sto­ści Ser­bia utra­ci­ła fak­tycz­ną kon­tro­lę nad tym re­gio­nem juz w 1999 roku, po prze­gra­nej woj­nie. Od tam­te­go mo­men­tu ad­mi­ni­stra­cja tego te­re­nu była fak­tycz­nie w rę­kach ONZ (MINUK). Or­ga­ni­za­cja ta nadal po­zo­sta­je obec­na w życiu po­li­tycz­nym kraju.

Re­pu­bli­ka Ko­so­wa zo­sta­ła uzna­na przez ponad sto kra­jów, w tym Stany Zjed­no­czo­ne i wiek­szość państw UE. Mimo to sy­tu­acja w kraju da­le­ka jest od nor­ma­li­za­cji, gdyż Ser­bia wciąż uzna­je Ko­so­wo za swoją pro­win­cję. To wła­śnie na­da­je zna­cze­nie ge­sto­wi UE, od­pie­ra­ją­cej weto pię­ciu kra­jów dotąd nie uzna­ją­cych su­we­ren­no­ści nowej re­pu­bli­ki: Hisz­pa­nii, Sło­wa­cji, Cypru, Ru­mu­nii i Gre­cji.

Prio­ry­te­tem UE jest do­pro­wa­dze­nie do in­te­gra­cji kra­jów bał­kań­skich. Pro­ces ten na­brał roz­pę­du latem ubie­głe­go roku po przy­ję­ciu do wspól­no­ty Sło­we­nii, a zaraz potem Chor­wa­cji. Obec­nie do człon­kow­stwa kan­dy­da­tu­je Czar­no­gó­ra, a ne­go­cja­cje z Ser­bią po­ste­pu­ją. Ko­so­wo staje się na­stęp­nym eta­pem w dro­dze do osią­gnię­cia tego celu. Nie bez po­wo­du wszyst­ko za­czę­ło się od wzno­wie­nia re­la­cji na linii Ser­bia-Ko­so­wo, hi­sto­rycz­ne­go wy­da­rze­nia, które wzbu­dza po­wszech­ne za­in­te­re­so­wa­nie i otwie­ra drzwi do uzna­nia nie­pod­le­gło­ści kraju. Z jed­nej stro­ny Bel­grad za­pew­nia sobie tym samym przy­stą­pie­nie do UE. Z dru­giej - Pri­sti­na widzi na­dzie­ję dla swo­jej go­spo­dar­ki w nor­ma­li­za­cji sto­sun­ków mię­dzy­na­ro­do­wych i w przy­sta­pie­niu do wspól­ne­go rynku czego, przy bez­ro­bo­ciu sie­ga­ja­cym 30 %, po­trze­bu­je jak ryba wody. UE wzmac­nia na­to­miast  swoje sto­sun­ki dy­plo­ma­tycz­ne na ze­wnątrz kon­ty­nen­tu, pod­kre­śla­jąc przy tym swoją silną po­zy­cję w re­gio­nie bał­kań­skim.

Umowa sto­wa­rzy­sze­nio­wa z Ko­so­wem po­zo­sta­je pra­wem wpro­wa­dzo­nym ad hoc, nową drogą in­te­gra­cji, która uwy­dat­nia wie­lo­stop­nio­wy udział kra­jów w struk­tu­rach eu­ro­pej­skich. Szwe­cja, Nor­we­gia i Is­lan­dia, na przy­kład, na­le­żą do stre­fy Schen­gen nie na­le­żąc do UE. Wiel­ka Bry­ta­nia, Ir­lan­dia i nowe pań­stwa człon­kow­skie UE na­le­żą do Wspól­no­ty, ale nie na­le­żą do Schen­gen. Euro jest wa­lu­tą pań­stwo­wą w An­do­rze, Mo­na­ko i San Ma­ri­no, choć kraje te nie są człon­ka­mi stre­fy euro. Te przy­kłady una­ocz­nia­ją fakt, że ist­nie­je Eu­ro­pa róż­nych pręd­ko­ści.

Pod­pi­sa­nie umowy sto­wa­rzy­sze­nio­wej z Ko­so­wem pod­kre­śla wiel­ki prag­ma­tyzm UE ob­ja­wia­ją­cy sie szyb­kim re­ago­wa­nie na zmien­ną sy­tu­ację po­li­tycz­ną oraz chę­cią jed­nost­ko­we­go po­dej­ścia do każ­de­go kon­flik­tu, bez wcze­śniej­sze­go uchwa­la­nia praw. Można to jed­nak także od­czy­tać jako swo­isty uspo­ka­ja­ją­cy ko­mu­ni­kat dla Szko­cjiKa­ta­lo­nii czy Flan­drii.