Polityka

W prawo zwrot - nowy polski Sejm bez lewicy

Artykuł opublikowany 26 października 2015
Artykuł opublikowany 26 października 2015

[Opinia] Wczoraj Polacy wybierali członków Sejmu i Senatu. Według wstępnych wyników wyborów, prezentowanych przez wykonane na zlecenie mediów sondaże, [Opinia] w tej kadencji do Sejmu nie wejdzie  ani jedna lewicowa partia, a Prawo i Sprawiedliwość będzie rządzić samodzielnie.

Po raz pierwszy od 1989 roku mamy sytuację, w której jedna partia może samodzielnie utworzyć rząd, a dodatkowo z jej kręgów wywodzi się prezydent kraju.  Sceptycy alarmują, że PiS rośnie w siłę, chcąc zmienić konstytucję według własnych fanaberii. Zwolennicy partii twierdzą, że wreszcie będzie można zmienić konstytucję, która jest niezrozumiała, wewnętrznie sprzeczna i stanowi relikt poprzedniego systemu. Spisana w 1998 ustawa była, jak twierdzą, tworzona przez ojców polskiego komunizmu i ich wychowanków.

Dużym zaskoczeniem tych wyborów jest partia Kukiz’15. Ekipa dawnego lidera zespołu Piersi, po równie nieoczekiwanym, choć niedającym zwycięstwa sukcesie w tegorocznych wyborach prezydenckich (ponad 20 procent poparcia), przekroczyła próg wyborczy, a powołana na potrzeby wspomnianych wyborów prezydenckich partia wejdzie do Sejmu.

Sam Paweł Kukiz, pytany przez dziennikarzy o to, gdzie będzie szukał sojuszników, odpowiada: „Naszym jedynym koalicjantem jest Rzeczpospolita Polska”. Dodajmy, że muzyk w latach 2005-2010 gorąco popierał rządzącą jeszcze do niedawna Platformę Obywatelską, żeby w 2010 zwrócić się w stronę Obozu Narodowo-Radykalnego i brać udział w organizacji wydarzeń ONR-u na poziomie lokalnym. W wyborach samorządowych w 2014 roku został z ramienia Bezpartyjnych Samorządowców wybrany do Sejmiku Województwa Dolnośląskiego. W czyją stronę zwróci się w trakcie trwania tej kadencji Sejmu?

Wielką przegraną wyborów stanowi Platforma Obywatelska, pod kierownictwem premier Ewy Kopacz, która partię przejęła od Donalda Tuska, gdy ten został przewodniczącym Rady Europejskiej. Partia straciła prowadzącą pozycję po blisko ośmiu latach ciągłego sprawowania władzy. PO wraca do roli lidera opozycji i zapewne będzie zbierać siły na przyszłość.

Prawo i Sprawiedliwość zyskało tym razem również głosy młodych ludzi. Na partię głosowało ponad 20 procent osób przed 30 rokiem życia. Czy partia nie zawiedzie pokładanych w niej nadziei? Jak poradzi sobie z sytuacją, jaką zastanie po odejściu Platformy? Czy dowiedzie, że nie jest wyłącznie (jak chciałoby tego PO i większość mediów) bandą nawiedzonych oszołomów, ale jednak reprezentuje wysoką kulturę polityczną, albo chociaż konsekwencję w działaniu?

To pokaże czas. Jednak co bardziej zapobiegliwi Polacy, z (jak mówi plotka) premier Ewą Kopacz na czele, są już spakowani i gotowi do drogi. Bo chociaż jeszcze nie czas umierać, to czas wyjeżdżać. Byle dalej.