Polityka

Watergate po włosku: ustawa o podsłuchach telefonicznych w rządzie Berlusconiego

Artykuł opublikowany 30 października 2008
Artykuł opublikowany 30 października 2008
5 listopada w Rzymie odbyły się demonstracje przeciwko projektowi ustawy w sprawie podsłuchów telefonicznych.

Włoscy politycy już po raz trzeci na przestrzeni 10 lat starają się przeforsować swoje stanowisko w sprawie weta nad publikowaniem zapisów podsłuchów telefonicznych zgłaszając projekt ustawy. Projekty ustaw w sprawie zawetowania podsłuchów telefonicznych zgłaszali kolejno ministrowie sprawiedliwości: w roku 1998 Flick, minister w pierwszym rządzie Romano Prodiego, w roku 2007 Mastella, minister w drugim rządzie Romano Prodiego, a teraz przyszedł czas na ministra Angelino Alfano. Lewica i prawica próbują zablokować ten kanał informacji powołując się przy tym na prawo do prywatności i przywołując widmo nielegalności podsłuchów. Domagają się w tej sprawie obarczenia państwa kosztami sądowymi i ujawniają manipulacje ze strony prasy.

Lewica i prawica sprzymierzyły się przeciwko podsłuchom telefonicznym

(Zakidi Zakcomics/flickr)Pomimo że dwa poprzednie projekty ustaw zakończyły się fiaskiem i odrzuceniem ze strony Senatu, tym razem rząd zdaje się być zdeterminowany, by dla projektu ustawy zdobyć poparcie bezwzględną większością głosów i tym samym doprowadzić do końca tę batalię. Ustawa ta jest wyrazem sprzeciwu polityków wobec ingerencji władzy sądowniczej i prasy w sprawy polityki i ma swoje uzasadnienie poparte wcześniejszymi unormowaniami względem członków Parlamentu. W myśl ustawy nie można zarządzić zastosowania podsłuchu bez przeprowadzenia głosowania, które jest konieczne nawet w odniesieniu do ,,przypadkowego’’ podsłuchu, np. na panu Rossie, znanym jako ,,honorowy Zielony’’, a w wyniku którego odkryte zostaną informacje istotne w świetle prawa karnego.

Takie ,,przypadkowe’’ prowadzenie podsłuchów doprowadziło do ujawnienia w kronikach niektórych najbardziej bulwersujących afer ostatnich lat. Do przechwyceń informacji dochodzi w trakcie rozmów wpływowych osób z parlamentarzystami, przedstawicielami prawicy i lewicy. Rozmowy te, choć czasem nieistotne z punktu widzenia prawa, to jednak ujawniają zależności pomiędzy światem politycznym a finansowym. To nieprzypadkowo projekt ustawy ministra Mastelli został jednomyślnie przegłosowany przez Izbę Deputowanych w roku 2007 (447 głosów za przyjęciem, niewielka cześć uprawnionych do głosowania wstrzymała się od głosu, żadnego głosu przeciw), jednakże późniejsze negatywne nastroje polityczne doprowadziły do jego zablokowania przez Senat. Otóż w wyniku podsłuchu rozmów żony Ministra Sprawiedliwości, pani Sandry Leonardo, przewodniczącej Rady Regionalnej w Kampanii, wszczęto przeciw niej dochodzenie w sprawie protekcji, nominacji politycznych, fałszowania kontraktów oraz złożono akt oskarżenia. Mastella podał się do dymisji oświadczając: ,,jeśli mam wybierać pomiędzy miłością do mojej rodziny a polityką, wybieram tę pierwszą.’’ Krótko po tym, w styczniu w roku 2008, upada rząd Romano Prodiego. W tym politycznym ferworze związanym z prowadzonymi podsłuchami także dobiega końca czas Silvia Berlusconiego jako szefa opozycji. W grudniu 2007 tygodnik L’espresso opublikował długie fragmenty z zapisów podsłuchu rozmów Berlusconiego z Agostino Saccą, dyrektorem włoskiej telewizji państwowej Rai fiction. Odbyło się to w ramach dochodzenia korupcyjnego prowadzonego przez Trybunał w Neapolu. Z treści nagranych rozmów telefonicznych wynikało jasno, że TV Rai jest narzędziem do osiągania celów politycznych, które Berlusconi wykorzystuje do obsadzenia stanowisk ,,właściwymi aktorkami’’, w zamian za ich rekomendację i protekcję, zapewnia sobie stronniczość telewizyjną. W tym zgiełku wyłania się silny sprzeciw ze strony postkomunisty Fausta Bertinottiego, przewodniczącego Izby Deputowanych, który w odpowiedzi na słowa Berlusconiego, że ,,nie ma ani dobrych ani złych publikacji zapisów podsłuchu, wszystkie są złe’’, utrzymuje: ,,zdarza się, że w telewizji Rai pracujesz, jeśli się prostytuujesz albo jeśli jesteś z lewicy.’’

Po raz trzeci wybrano Berlusconiego na premiera, a co za tym stoi, Berlusconi może teraz spełnić swoje pierwotne zamierzenia dotyczące ograniczenia stosowania podsłuchów telefonicznych i zakazu ujawniania ich zapisów czy też innych aktów dochodzeniowych. Tymczasem projekt ustawy czeka na zatwierdzenie przez Ministra Alfano. Georgio Santelli, dyrektor stowarzyszenia Artykuł 21, stwierdza, że przyjęcie tej ustawy może przynieść koniec kronice sądowej. Na przykład w sprawie dochodzenia dotyczącego upadłości ze znamionami złośliwości można będzie mówić tylko w kontekście np. ,,aresztowań, które zdają się odnosić do wydarzeń powiązanych ze światem finansowym’’ i nic poza tym. Liczne afery, oszustwa i krętactwa ostatnich dziesięciu lat prawdopodobnie nie mogłyby być w ten sposób jeszcze ujawnione.