Polityka

Wided Bouchamaoui: Nagroda Nobla dla Europy? Czemu nie

Artykuł opublikowany 13 lipca 2016
Artykuł opublikowany 13 lipca 2016

Wided Bouchamaoui jest ni mniej, ni więcej jedną z najbardziej wpływowych kobiet arabskiego świata - do tego stopnia, że jako przewodnicząca Tunezyjskiej Konfederacji Przemysłu, Handlu i Rzemiosła (UTICA) w 2015 roku była jedną z nagrodzonych Pokojową Nagrodą Nobla za działalność Tunezyjskiego Kwartetu na rzecz Dialogu Narodowego. Prestiżowy wywiad, bez dwóch zdań.

Cafébabel: Niektórym dzisiejszy świat może wydać się skomplikowany. Jak opisałaby pani dziecku to, czym się pani zajmuje?

Wided Bouchamaoui: Powiedziałabym mu, że dialog narodowy był dla państwa jedynym rozwiązaniem. Że nie mieliśmy wyboru.

Cafébabel: Jak śpiewał David Bowie, “we could be heroes, just for one day”. Co zawsze chciała pani zrobić?

Wided Bouchamaoui: Zawsze marzyłam o tym, by dać coś mojemu państwu.

Cafébabel: Demokracja w Europie ma już długą historię. Powiedziała pani, że w Tunezji „ludzie się jej uczą”. Jak wyobraża pani sobie swój kraj za 10 lat?

Wided Bouchamaoui: Uczymy się, ale robimy to bardzo szybko, bo dużo się pozmieniało. Dzięki cyfrowym technologiom zaoszczędziliśmy całe wieki nauki. Proszę się nie martwić, szybko nadrobimy straty.  

Cafébabel: Co najbardziej oburza panią w dzisiejszym świecie?

Wided Bouchamaoui: Brak zrozumienia dla naszej religii. Ludzie źle rozumieją religię muzułmańską i łączą islam, religię tolerancji, z ekstremizmem. A to bardzo nas rani.   

Cafébabel: Od wszystkich wymaga się dziś perfekcji. Jaką wadę pani toleruje?

Wided Bouchamaoui: Prawdopodobnie upór (śmiech). Dlatego że ludzie nie chcą się zmieniać, ale też dlatego że potrzebowaliśmy go bardzo dużo, żeby dojść do tego, co udało nam się osiągnąć w Tunezji. 

Cafébabel: Proszę wyobrazić sobie, że pewnego dnia zostaje pani przedstawicielką młodzieży całego świata. Jakie byłoby pani główne przesłanie?

Wided Bouchamaoui: Nadzieja. Żeby nigdy się nie poddawać i być pewnym siebie, bo to właśnie młodzież jest nadzieją.

Cafébabel: Mówi się, że w Internecie jest wszystko - jaka jest jedna rzecz, której nie wie o pani Google?

Wided Bouchamaoui: To pytanie należałoby zadać mojemu synowi. On jest bardziej na bieżąco niż ja w tych sprawach! (śmiech). No naprawdę, to dopiero zagwozdka.

Cafébabel: Gdyby mogła pani stworzyć jeden wynalazek, który jeszcze nie istnieje, co by to było?

Wided Bouchamaoui: Wynalazłabym na nowo tolerancję, bo wydaje się, że już prawie jej nie ma.

Cafébabel: Co robi pani zawsze po przebudzeniu, nieważne, co by się działo?

Wided Bouchamaoui: Staram się spisać plan dnia, a potem się go ściśle trzymać. Pijąc dużo wody.

Cafébabel: Tak między nami, czy Europa zasługuje na Nagrodę Nobla?

Wided Bouchamaoui: Czemu nie. To zależy z jakich względów miałaby ją dostać. Ale skoro Europa osiągnęła coś wyjątkowego, to why not. Żeby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba by było spytać was, Europejczyków, o to, co Europa dla was zrobiła. Jedno jest pewne - potrzebujemy więcej pomocy z Europy. Dużo zyskałaby na zbliżeniu się do Tunezji. Nikomu niczego nie zarzucam, ale miałam nadzieję, że nasze relacje z Europą będą silniejsze. 

___

W europejskim stawie pływa wiele grubych ryb. Najnowsza seria wywiadów Cafébabel Big Fish pozwala na chwilę zanurzyć się w życiu wpływowych ludzi Europy.