Polityka

Wyznanie: jestem Węgrem, uwielbiam piłkę nożną i mieszkam na Słowacji

Artykuł opublikowany 17 listopada 2008
Artykuł opublikowany 17 listopada 2008
Skontaktowałam się z dziesiątkami młodych ludzi, których poprosiłam, żeby opowiedzieli mi o napiętych stosunkach węgiersko-słowackich. Jedynie jeden z nich zgodził się podzielić się ze mną swoimi doświadczeniami.

15 listopada słowacki premier Robert Fico i premier Węgier Ferenc Gyurcsány spotkali się w przygranicznym Kamarnie. Niestety spotkanie to nie zmniejszyło napięcia między narodami, jednak „przeprosiny zarówno ze strony węgierskiego, jak i słowackiego polityka mogą być pierwszym krokiem ku pokojowej koegzystencji tych dwóch narodów na Słowacji.” – mówi Szabolcs. Jest niedziela popołudnie, a my siedzimy w małej kawiarni w Budapeszcie, gdzie Szabolcs studiuje. Węgrzy stanowią 9,7% ludności Słowacji i w większości mieszkają niedaleko południowej granicy.

Węgierscy „chuligani” oskarżeni o „psucie stosunków słowacko-węgierskich”

Szabolcs czuję się silnie związany ze swoim rodzinnym miastem Dunajská Streda. Jest to jedno z dwóch największych skupisk węgierskich. 3 listopada znalazło się na łamach prasy po tym, jak pięćdziesięciu węgiersko-słowackich fanów poniosło obrażenia podczas meczu na tamtejszym stadionie. Węgierscy „chuligani” zostali oskarżeni przez wicepremiera Dušana Čaploviča o „psucie stosunków słowacko-węgierskich”.

Dorastając na Słowacji

Szabolcs jest obywatelem Słowacji mówiącym po węgiersku. Chodził do węgierskiego przedszkola i uważa się za Węgra. W życiu codziennym zdarzyło mu się usłyszeć, że jest „głupim Węgrem”, na przykład gdy próbował wysiąść z zatłoczonego autobusu. Jednak w jego mieście Węgrzy wynoszą ponad 80% ludności, tak więc takie komentarze nie zdarzają się zbyt często. Przyjaciele Szabolcsa to w większości Węgrzy, jest wśród nich niewielu Słowaków. Jeden z jego przyjaciół z węgierskiego liceum, który jednak chodził do słowackiego przedszkola, przestał przestrzegać węgierskich tradycji, co Szabolcs uważa za bardzo ważne, o ile chce się być członkiem tej mniejszości narodowej. (zdj.: Hellyana/ Flickr)Jego przyjaciel może mieć wielu słowackich przyjaciół, jednak Szabolcs czuje, że nie docenia on swoich korzeni. Kontakty z ziemią rodzinną oraz mówienie po węgiersku utrudniają stosunki między wspólnotą węgierską a słowacką. Odnalezienie kulturalnych i historycznych korzeni między obydwoma krajami mogłoby im pomóc zrozumieć ich wspólną przeszłość oraz fakt, że poczucie zranionej dumy narodowej i krzywdy historycznej muszą być zastąpione przez próbę wzajemnego zrozumienia i życia obok siebie, podobnie jak to już miało miejsce w przeszłości. „Niestety, te intencje są obecnie odległym i idealistycznym planem” – mówi Szablocs, który po naszym spotkaniu wybiera się na mecz piłki nożnej, podczas którego będzie dopingować Węgry.