Polityka

Zapaść finansowa: EBC bliski podjęcia decyzji

Artykuł opublikowany 7 września 2007
Artykuł opublikowany 7 września 2007
Zapaść w dziedzinie kredytów hipotecznych w Stanach Zjednoczonych. Europejski Bank Centralny musi podjąć decyzję: obniżyć stopy procentowe czy stłumić inflację wśród 27 krajów Unii?

94,8 miliardów euro. Jest to pięciokrotność PKB Francji albo średnia roczna brytyjska pensja pomnożona 2,5 miliona razy. Jest to również największy zastrzyk finansowy w historii, przekazany przez Europejski Bank Centralny europejskiemu systemowi finansowemu po to, aby zażegnać obecny kryzys gospodarczy.

Amerykańska opowieść

Czym jest kryzys spowodowany kredytami hipotecznymi typu subprime? Wszystko zaczęło się jakieś 10 lat temu w Stanach Zjednoczonych. Gospodarka się rozwijała, konsumenci mieli pieniądze, wszyscy byli szczęśliwi na tym najlepszym ze światów. Dobra koniunktura sprawiła, że wiele osób zdecydowało się na zakup nieruchomości. Potrzeba im było dużej ilości pieniędzy. Według badań przeprowadzonych przez Centre for Housing Policy minimalna roczna pensja pozwalająca na zakup domu lub mieszkania w 2005 roku to prawie 71.000 dolarów, podczas gdy średnia roczna pensja w Stanach to 35.000 dolarów.

Aby odpowiedzieć na zapotrzebowanie konsumentów, w całym kraju zaczęły powstawać szczodre i średnio uczciwe instytucje udzielające kredytów na zakup nieruchomości. Były ich tysiące. Pożyczanie pieniędzy mniej zamożnym jest ryzykowne, stąd też czasami odsteki wynosiły nawet 18%. W rezultacie ceny mieszkań rosły, podczas gdy stopy procentowe nie zmieniły się. Pieniądze te zainteresowały banki, które nie zawahały się zainwestować w rentowny rynek. Pieniądze upłynniano i sumy, które miały być zwrócone przez kredytobiorców były inwestowane, zanim banki otrzymywały je do ręki.

Od 2004 roku amerykański bank centralny, Rezerwa Federalna (FED) podwyższyła swoje stopy procentowe z 1 do 5,25% w roku 2006. Kredyty zaciągnięte na zakup nieruchomości są coraz trudniejsze do spłacenia. Ceny zaczynają spadać, jednak kredytobiorcy nie mają środków na spłatę długów, pod warunkiem że sprzedadzą nieruchomość. Od jednego do trzech milionów ludzi może znaleźć się na ulicy.

Ogólne szaleństwo

Katastrofa ta łączy się z krachem finansowym wszystkich instytucji udzielających kredytów na zakup nieruchomości. Wielkie firmy, takie jak "American Home Mortgage" bankrutują. Ludzie są zwalniani, bezrobocie wzrasta, banki ogarnia kryzys, a panikujące rynki - szaleństwo. Pieniądze ulatniają się i wiadomo, że tysiące kredytów nie zostanie nigdy spłaconych. Kryzys nie ogranicza się jedynie do biednych albo wykluczonych ze społeczeństwa, ale rozprzestrzenia się na pozostałe sektory gospodarki.

Wtedy też banki centralne różnych krajów, w tym EBC, decydują się na wspólne działanie, mające na celu uspokojenie gospodarki i przywrócenie równowagi. Wspólna reakcja na poziomie międzynarodowym to dla Europejskiego Banku Centralnego test przeprowadzany w czasie, gdy jego niezależność jest negowana przez niektórych europejskich przywódców. Aby zapobiec brakowi płynności finansowej, banki masowo inwestują: EBC ponad 200 miliardów, a ogólna suma inwestycji sięga 500 miliardów. Jak twierdzi Elie Cohen, banki centralne stają się "kredytodawcą najwyższym".

Niemiecka krytyka

Przede wszystkim należy dodać ludziom pewności siebie, powtarzając im ciągle, że podstawy gospodarki są dobre i że chodzi tu jedynie o proste dostosowanie się. Następnie należy ocenić ryzyko po to, aby to nie obywatele ponosili koszty bankructwa. Pieniądze wprowadzone do obrotu przez Europejski Bank Centralny mają podbudować gospodarkę amerykańską i zapobiec recesji, która miałaby negatywny wpływ na cały świat.

Jednak Niemcy zrywają z tym podejściem i zmieniają front, krytykując stanowisko EBC. Axel Nitschke, główny ekonomista Niemieckiej Izby Handlowo-Przemysłowej stwierdził ostatnio, że EBC powinna utrzymać na niskim poziomie stopy procentowe, na które wpływ miał już kryzys kredytów typu subprime, po to, aby wzrost gospodarczy nie został zahamowany. Dołącza do niego Francois Fillon, francuski premier, który uważa, że opanowanie inflacji nie powinno być jedynym celem EBC.

EBC przyparty do muru będzie będzie musiał podjąć decyzję: czy należy uspokoić rynki finansowe w przeddzień kryzysu bez względu na fakt, że wzrost gospodarczy Unii również zostanie przyhamowany, czy też obniżyć stopy procentowe, i tym samym być może spowodować kryzys. Stanowisko przyjęte obecnie przez EBC określi jego rolę na kilka następnych dziesiątków lat. Tym bardziej, że w przyszłości tego typu kryzysy mogą się pojawiać niezwykle często.