Społeczeństwo

Artur Kurasiński: chomiks vs. Jarosław Kaczyński

Artykuł opublikowany 18 czerwca 2010
Artykuł opublikowany 18 czerwca 2010
Prezydentura Jarosława Kaczyńskiego będzie oznaczała powrót do średniowiecza, ostrzega polski specjalista ds. komunikacji w agencji Revolver Interactive, który właśnie reaktywował politycznie niepoprawną chomiks.com, stronę internetową z komiksem o braciach Kaczyńskich stworzoną w 2005 r.
Rozmowa w kontekście wyborów prezydenckich odbywających się w ten weekend, 20 czerwca, 2 miesiące po tragicznej śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

cafebabel.com: Jakie pierwsze wspomnienia, które zachomikowałeś?

Polski przedsiębiorca, założyciel co najmniej 4 stron internetowychArtur Kurasiński: Wybory w 2005 r. i bardzo brutalną kampanię. Wszyscy mówili o polityce. Pamiętam, jak siedziałem na kolacji ze znajomymi i w pewnym momencie ktoś powiedział, że będzie głosował na PiS. Ktoś inny nie chciał siedzieć z nim przy tym samym stole. W społeczeństwie istniały wówczas wielkie podziały, w stylu: jeśli jesteś postkomunistą i głosujesz na liberałów to jesteś diabłem wcielonym i nie wspierasz swojego kraju. Kompletny obłęd! Wszyscy myśleli, że dzień po wyborach wybuchnie wielki konflikt. Największy problem w tym, że PiS wygrał wybory parlamentarne, a jego kandydat – prezydenckie. Nikt nie spodziewał się, że jedna partia może objąć dwa najważniejsze stanowiska.

Starałem się jakoś zareagować na tę traumę. Jeden z moich znajomych wspomniał kiedyś, że Kaczyńscy wyglądają jak chomiki. Usiedliśmy więc i dla zabawy narysowaliśmy chomikowe alter ego braci – sytuacja jak z Monthy Pythona. Było to dwa dni po wyborach. Gdy zobaczyłem szczęśliwe twarze w TV, pomyślałem: „Nie ma k... mowy”. W ciągu miesiąca strona chomiks.com odnotowała 100 000 odwiedzających. Codziennie dodawałem nowy komiks i codziennie dostawaliśmy mnóstwo komentarzy. Przez miesiące mieliśmy czytelników, ale niestety brak było prawdziwego dialogu.

cafebabel.com: W 2007 r. zawiesiłeś stronę, a ostatnio, 23 kwietnia 2010, znów ją uruchomiłeś. Dlaczego?

Artur Kurasiński: W 2005 r. bracia mieli ogromną władzę – mogli robić, co chcieli, mając siebie nawzajem za polityczne „plecy”. Po tragedii w Smoleńsku w ogóle nie miałem zamiaru reaktywować działalności, nie czyniąc z tragedii tematu politycznego. Ale praktyki jak użycie zdjęcia z pogrzebu dla uzyskania głosów były po prostu obrzydliwe. Problem również w tym, że tradycyjne polskie media, z powodu smoleńskiego dramatu, nie mogą tak naprawdę krytykować Jarosława Kaczyńskiego. Jego kampania jest wciąż zwrócona w przeszłość. A tymczasem  w Europie szaleje kryzys, a Polska ma mnóstwo problemów w relacjach z USA. Jak motywację do działania można czerpać z historii? Chomiki odniosły sukces, bo są na luzie, nie prawią kazań. Ale oczywiście staram się na serio przekonać ludzi, że PiS to nie jest dobry wybór, również w 2010 r. W jakimś sensie mam wrażenie, że moje działania przyniosły owoce, bo ostatnim razem młodzi ludzie poszli do głosowania. I z tego jestem dumny.

cafebabel.com: Żartujesz szczególnie z obecnego kandydata na prezydenta, Jarosława Kaczyńskiego. Jaki jest jego chomik?

Artur Kurasiński: Chomik Jarosława Kaczyńskiego jest samolubny i ma wielkie ego. Jarosław nie był wcześniej w pierwszej linii, wolał z tylnego siedzenia podszeptywać rozkazy. Jest bardzo tradycjonalistyczny, prokościelny i boi się zmian. Nie wszyscy wiedzieli, że Jarosław był mózgiem wszystkich planów Kaczyńskich. Teraz wyszedł przed szereg.

Jakieś podobieństwa?

Bliźniacy byli bardzo przywiązani do polskiej historii: w kółko mówili o II wojnie światowej, o problemach z Niemcami. Ich argumenty zawsze odwoływały się do przeszłości, podczas gdy my chcemy słyszeć o przyszłości. Osobiście wolałbym się dowiedzieć, jak stworzyć w Polsce drugą Dolinę Krzemową. Obserwuję, jak młodzi Polacy wyjeżdżają za granicę, by pracować dla Google, ponieważ tam lepiej im płacą. Tu nikt nie jest zainteresowany zatrudnieniem takich osób. Zamiast tego – hej, pomówmy o przeszłości – drugiej wojnie światowej, komunizmie. Tym oto PiS przekonuje do siebie ludzi w czterdziestym- pięćdziesiątym roku życia.

cafebabel.com: Czy główny konkurent Jarosława Kaczyńskiego, Bronisław Komorowski, także ma swoje alter ego na chomiks.com?

'Bo Polska jest najważniejsza'Artur Kurasiński: Komorowski jeszcze takiego nie ma, ale myślę nad tym – jest bardzo sympatyczną postacią. Ale popełnia wiele błędów. Gdy polski żołnierz zginął ostatnio w Afganistanie, Komorowski zapowiedział, że Polska powinna teraz wystąpić z NATO – oczywiście zaraz na drugi dzień było to w nagłówkach wszystkich gazet. Jeśli Komorowski wygra, to tylko 1-2 punktami procentowymi. Kaczyński nadrobił straty w sondażach. Ale jego zwycięstwo będzie jak powrót do czasów średniowiecza

cafebabel.com: Masz jakieś osobiste polityczne przesłanie na zbliżający się 20 czerwca?

Artur Kurasiński: Idźcie do wyborów, to nasz obowiązek! Jeśli zamierzacie głosować na Kaczyńskiego, zastanówcie się, czy naprawdę tego chcecie. Nie narzekajcie potem po dwóch-trzech latach, że jest gorzej – bo tak właśnie będzie.