Społeczeństwo

Besiktas, turecka ideologia piłki nożnej

Artykuł opublikowany 4 lipca 2011
Artykuł opublikowany 4 lipca 2011
Arystokratyczny Galatasaray, azjatycki Fenerbahçe i określający się drużyną ludu Besiktas („halk takim”): oto Trzech Wielkich tureckiej piłki nożnej. Trzeba jednak przyznać, że fani Besiktas mają coś więcej: pełne ideologicznych haseł transparenty, tłumy na trybunach i armeńskiego lidera… Przykładowy Besiktasli broni postępu socjalnego i istoty piłki nożnej. Spotkanie z ich kibicami.

Świat Besiktas [pisownia oryginalna: Beşiktaş] jest labiryntem odniesień ideologicznych. Ich kibice roszczą sobie prawo zarówno do patronatu Atatürka (ojca narodu tureckiego, który sam przyznał się być fanem ekipy) jak i Che. Członkowie Carsi, emblematycznego klubu kibiców Besiktas, wyposażeni są w czerwone logo „A” nawiązujące do anarchizmu. Wszyscy się już przyzwyczaili do niespójności wizerunku. Przecież nie jesteśmy tu dla zabawy, tak czy nie?

Orphan Pamuk i zwierzęce instynkty na trybunach

Fanatyzm sportowy Besiktas się upolitycznił. Progresywna ideologia przekazywana przez miłośników klubu jest postrzegana jako unikatowa w świecie sportu, zdominowanego przez nienawiść. Poza wynikami, wspólnotę Besiktasli spaja duma. Pozwala ona na wyrażanie opinii czasem marginalnych i nie akceptowanych przez społeczeństwo tureckie. Od tematów anegdotycznych (rzeź młodych fok, wzrost cen gazu) do najbardziej polemicznych (wsparcie dla Orphana Pamuka, kiedy to zajął stanowisko wobec armeńskiego ludobójstwa). Kibice zabierają głos w różnorakich sprawach. Besiktasli wypowiadają się na temat rasizmu, środowiska, sprawiedliwości społecznej. Wyrażają to, co społeczeństwo myśli i ponadto czuwają nad obroną istoty ich ulubionego sportu. Wśród przywódców tego aktywizmu o wielu twarzach powtarza się jedno imię: Carsi.

Carsi jest przeciwko wszystkim!

Ta grupa niezależnych kibiców stworzona w 1982 roku stała się symbolem. Carsi [pisownia oryginalna: Çarşı] oznacza dosłownie „bazar, rynek” i odnosi się do dzielnicy handlowej, w której narodził się klub. W świątyni Inönü Stadium, to Carsi prowadzi modły. Carsi narodziło się w 1980 roku, tuż po obaleniu rządu. W tym czasie społeczeństwo tureckie jest świadkiem intensywnej polaryzacji między lewicą a prawicą i nie może otwarcie wyrażać swojego zdania (partie i związki są zakazane). Czy broniąc etyki kibiców społecznie odpowiedzialnych i afiszując się w niektórych pochodach politycznych członkowie, Carsi przemienili trybuny w platformy żądań politycznych i socjalnych? Tanil Bora, politolog, autor wielu badań dotyczących tureckiej piłki nożnej uważa, iż mylne jest branie Carsi za pewnego rodzaju głos polityczny. Pewnie, upolitycznieni obywatele, młodzi czy też masy przywłaszczyły sobie hasła i gry słowne, traktując je jako swoje. Niemniej, jest błędem myśleć, iż Carsi posiada dzięki temu hegemoniczny wpływ na sferę publiczną.

Rzeczywiście, jeśli Carsi stało się synonimem wolności słowa i wyrażania poglądów politycznych, trzeba zaznaczyć, iż w ich retoryce nie brakuje humoru. Slogan Carsi przeciwko wszystkim stał się kultem również poza sferą piłki nożnej. Ich krzyk uwydatnia kulturę obrazoburczą ich członków.

Armeńczyk na czele trybuny tureckiej

Ludzie nadal starają się zrozumieć, jak Armeńczyk pochodzenia tureckiego mógł objąć tego typu stanowisko w kraju muzułmańskim.

Jak zrozumieć funkcjonowanie tej niesamowitej maszyny do sloganów, nie będąc jej częścią? Jej główny reprezentant amigo Alen nie chce hierarchii. W kręgu Carsi nie ma liderów. Są jedynie kibice i ich stosunek wobec demokracji. Nie obchodzą nas różnice polityczne czy religijne. Jest ironią losu, iż człowiek, który długo ożywiał trybuny i cieszy się niesamowitym zainteresowaniem mediów, zdobył rozgłos tylko dzięki temu, iż jest Armeńczykiem. Alen Markaryan przyznaje, iż jego dziedzictwo przyczyniło się do jego popularności, ponieważ ludzie nadal próbują zrozumieć, jak turecki Armeńczyk mógł objąć tego typu stanowiska w państwie muzułmańskim. Widząc, w jaki sposób trybuny pogrążają się w ciszy, czy też rozpalają się pod jego przywództwem, trudno wątpić w jego popularność w Besiktas. Łatwiej jest zrozumieć, jak sportowy fanatyzm i ogólnospołeczne wsparcie dla drużyny pomogły tej grupie wziąć górę nad rozdrażnieniem narodowym.

Drużyna piłki nożnej versus przemysł piłki nożnej

Biz seni sevinmek için sevmedik, Nie kochamy was za nasze szczęście. To zdanie opisuje dokładnie fuzyjny związek, który łączy fanów Besiktas z ich drużyną. Nie chodzi o wymianę wsparcia za zwycięstwo. Nawet porażka jest akceptowana. Dla niektórych tego typu miłość bezwarunkowa jest niemożliwa. Jest to związane z liberalizacją ekonomiczną społeczeństwa tureckiego i komercjalizacja piłki nożnej, która za tym idzie. Przemysł piłki nożnej to transfery, trener uznawany za kozła ofiarnego po nieudanym sezonie, wzrosty cen biletów i sabotaż pierwotnych wartości klubu, takich jak skromność, praca, poświęcenie i solidarność.

Wszyscy ci, co są rozczarowani Besiktas wspierają ekipę z prowincji. Klub Karabüka (przemysłowe miasto na zachód od Morza Czarnego) ma poparcie związków zawodowych. Mniej środków finansowych, za to zdrowe zarządzanie, które pozwoliło klubowi dołączyć do Süperlig. To podejście oddaje buntowniczy charakter Besiktasli. Parafrazując maksymę, Carsi moglibyśmy prawie powiedzieć, iż Besiktasli są przeciwko wszystkim, nawet przeciw Besiktas.

Autorka chciałaby podziękować tym, którzy zainspirowali i ułatwili powstanie tego reportażu: Özceganowi, Bülentowi, Dilekowi, Aliçanowi. Podziękowania dla Burcaka Fakıoglu za tłumaczenia.

Artykuł powstał w ramach nowego projektu cafebabel.com na lata 2010-2011 poświęconego Bałkanom: Orient Express Reporter.

Fot. główne: (cc)ayhang/flickr; Szaliki i taksówka: ©Tania Gisselbrecht; Che i Besiktas: ©Nemanja Kneževi