Społeczeństwo

Borislav Sandov: Na przekór trendom w bułgarskiej polityce

Artykuł opublikowany 2 grudnia 2015
Artykuł opublikowany 2 grudnia 2015

Jest zielonym politykiem, aktywistą i naukowcem, który zorganizował jeden z największych protestów ekologicznych w najnowszej historii Bułgarii. Ujawnił on skażenie lokalnej rzeki przez spółkę węglową, co zakończyło się procesem umożliwiającym dalszą walkę. Mając tak wiele na głowie to prawdziwy cud, że znajduje jeszcze jakikolwiek czas wolny.

Ogromne znaczenie w życiu Borislava Sandova odegrało miejsce jego urodzenia – miasto Madan leżące w południowej Bułgarii, w Rodopach. „To miejsce ukształtowało moje wewnętrzne poczucie sprawiedliwości” – tłumaczy. Miasto powstało w czasie byłego reżimu socjalistycznego i utrzymywało się z działalności górniczej. Przybywali tu ludzie z całego kraju, wyznający różne religie. Jednak obecna sytuacja na tym obszarze ma niewiele wspólnego z tym sielskim obrazkiem.

 „To doprawdy smutne widzieć, jakie zmiany zaszły w tym mieście”  ̶  mówi Borislav i po chwili dodaje: „ Kiedy działalność górnicza została zakończona, jakość życia spadła, a mieszkańcy zostali pozbawieni dochodu. Regres rodzinnego miasta sprawia, że niekiedy zastanawiam się, czy nie powinienem wrócić do aktywizmu na poziomie lokalnym”. Jednak długa podróż do polityki i aktywności zakrojonej na szeroką skalę, już się rozpoczęła.

Rozmawiam z Borislavem podczas wieczoru poprzedzającego jego wyjazd na rozmowy klimatyczne w Lyonie. Nie mogę się powstrzymać przed zadaniem mu pytania o to, czy ma w ogóle czas dla siebie. Jego odpowiedź jest zgodna z moimi podejrzeniami: „Troszeczkę...”.

Swoją działalność Borislav rozpoczął w 2000 roku. Aktywista jest absolwentem studiów na wydziale geografii – przedmiotu, który ukształtował sposób jego myślenia i w którym się specjalizuje. Kolejnym przystankiem była polityka. Jest on byłym liderem Bułgarskiej Partii Zielonych, będącej częścią European Green Party powstałej w 2008 roku. Nie kryjąc dumy Borislav wyjaśnia nam, że obecnie partia ta nie posiada lidera, ale można powiedzieć, że stanowiska ulegają poziomej rotacji, a Borislav niezmiennie pozostaje w środku.

Pytam czy jest coś, co budzi jego rozczarowanie w obecnej polityce. „Status quo” – odpowiada i dodaje: „Jakkolwiek, potrafi być on jednocześnie czynnikiem motywującym. Czasem frustruje mnie wolne tempo przemian i ludzie, którzy nie reagują wystarczająco szybko”.

Dwunastego listopada tego roku w Bułgarii odbył się wielki protest. Jednym z jego organizatorów był Borislav, występujący przeciwko nieprawidłowemu użytkowaniu bogactw naturalnych przez oligarchów. Ten młody mężczyzna mówi otwarcie i entuzjastycznie o zwiększonym zaangażowaniu Bułgarów w życie obywatelskie. Ruch Zielonych związany jest z pojawieniem się pierwszych decydentów w 2005 roku, którzy obrali sobie za cel ochronę obszaru Irakli na wybrzeżu Morza Czarnego. W ostatnich latach ruch ten urósł w siłę.

Borislav jest jednym z wielu młodych liderów, którzy uczestniczą w obecnie trwających rozmowach klimatycznych Narodów Zjednoczonych COP21 w Paryżu. Pytam go, czy uważa, że takie spotkania mogą generować znaczące zmiany polityczne, na co odpowiada: „Czuję się trochę zniechęcony obserwując ten proces”.

 „To jest jak déjà vu. Byłem w Kopenhadze w 2009 roku, konferencja okazała się być rozczarowaniem. Wielkie nadzieje legły w gruzach. Jednak COP21 odznacza się wielkim udziałem obywateli, co budzi moje nadzieje, jeśli tylko ten duch się utrzyma. Zaangażowanie dużej liczby aktywistów jest kluczowe. Jedna osoba może nawiązać wiele kontaktów. Międzynarodowe korporacje są poważnym problemem, ale kiedy my, grupy zielonych, zjednoczymy się poprzez wytworzenie sieci kontaktów, spotykając się i rozmawiając ze sobą, jesteśmy w stanie utworzyć skuteczne mechanizmy kontrofensywy. A co robić później już wiemy”.

---

Artykuł jest częścią naszej serii specjalnej #21Faces, w ramach której przedstawiamy portrety 21 innowacyjnych aktywistów z dziedziny ekologii z całej Europy w przededniu konferencji klimatycznej COP21 w Paryżu.