Społeczeństwo

Być Romką w Europie Centralnej i Wschodniej

Artykuł opublikowany 16 czerwca 2011
Artykuł opublikowany 16 czerwca 2011
Romowie uciekają z węgierskiego Gyöngyöspata przerażeni przemocą skrajnoprawicowego ugrupowania . To właśnie w Budapeszcie Europejskie Lobby Kobiet zorganizowało konferencję dotyczącą sytuacji romskich kobiet w Europie Centralnej i Wschodniej. Celem tej konferencji jest zwrócenie uwagi przywódców europejskich na podwójną dyskryminację romskich kobiet.
Wywiad z Brigitte Triems, przewodniczącą Lobby.

Cafebabel.com: Jakim przesądom romskie kobiety muszą stawiać czoła w dzisiejszych czasach?

Brigitte Triems: Myślę, że są krytykowane przede wszystkim za ich przywiązanie i nadmierny szacunek do tradycji. Jedną z tych tradycji jest na przykład przedwczesne i wymuszone zamążpójście. Zdaniem tych, którzy tak naprawdę nie znają ich sytuacji, takie kobiety nie mogą uczestniczyć w życiu ekonomicznym i socjalnym.

Cafebabel.com: Jak Europejskie Lobby Kobiet przewiduje zareagować w tej sprawie?

Brigitte Triems: Na naszym ostatnim spotkaniu w październiku zeszłego roku zajmowaliśmy się tą kwestią. Jeden z członków Lobby pracuje szczegółowo nad tą tematyką. W chwili obecnej redagujemy nasz osąd sytuacji romskich kobiet w Unii Europejskiej. Kontaktujemy się również z różnymi romskimi organizacjami pozarządowymi.

Cafebabel.com: W 2006 roku Parlament Europejski wydał raport dotyczący złej sytuacji romskich kobiet. Od tego czasu nie zrobiono nic konkretnego. Jak zmienić taki stan rzeczy?

Brigitte Triems: Trudno powiedzieć. Wydaje mi się, że równość płci nie odgrywa tej samej roli, co dawniej. Stworzyliśmy wiele dyrektyw i uchwaliliśmy wiele praw, by zapewnić równość między kobietą a mężczyzną. Niemniej, nadal istnieje rozbieżność między rzeczywistością a praktyką, szczególnie w sprawie niekorzystnej sytuacji romskich kobiet. Chodzi tu o dyskryminację różnego typu. Liczę w tej sprawie na Komisję i Parlament Europejski, bo bez presji z ich strony sprawy nie mogą iść do przodu.

Dziesięć lat na wprowadzenie zmian: Zanim sytuacja od dziesięciu do dwunastu milionów Romów zostanie uregulowana, Komisja Europejska postanowiła przedstawić europejski kadr na rzecz integracji Romów. Państwa członkowskie mają opracować strategię krajową przed końcem 2011 roku, a na ich wdrożeni mają 10 lat. Opiera się ona na czterech podstawach: edukacji, zatrudnieniu, opiece zdrowotnej, zakwaterowaniu. Komisja Europejska na czele z Węgrami będzie dyskutować o tej sprawie w czerwcu 2011.

Cafebabel.com: Jednym z priorytetów węgierskiej prezydencji w Unii Europejskiej była integracja Romów w społeczeństwach większościowych. Jak moglibyśmy włączyć w tą strategię sprawę kobiet?

Brigitte Triems: Myślę, że najlepszym rozwiązaniem byłoby odwołanie się do organizacji pozarządowych. Te organizacje muszą wywrzeć nacisk na instytucje europejskie. Mimo iż Komisja Europejska adoptuje różne strategie, nie mają one ani dat ani precyzyjnych celów. Do konkretnych rezultatów potrzebny jest udział sektora cywilnego. Dziś mówimy o dziesięciu priorytetach. Jednym z nich jest polepszenie sytuacji romskich kobiet. Póki co, to na tyle. Konieczny jest plan finansowania, który zagwarantuje wdrożenie kwestii praw kobiet.

Cafebabel.com: Czy opracowaliście już tego typu przedsięwzięcia dla innych krajów? Na przykład dla Węgier?

Brigitte Triems: Jest oczywiste, że tym muszą zająć się organizacje i instytucje krajowe. Ogłosiliśmy nasze dziesięć priorytetów węgierskiemu przywództwu. Myślę, że 5. Platforma europejska na rzecz integracji Romów jest pierwszym krokiem naprzód. Jednak nie można na tym poprzestać.

Cafebabel.com: Gdzie trzeba zacząć? W terenie, w romskich taborach czy też integrując romskich przedstawicieli na scenie politycznej?

Brigitte Triems: Jestem przekonana, że trzeba zacząć od podstaw. Dzięki uczestnictwu lokalnych władz w przedsięwzięciu możemy nie tylko polepszyć sytuację kobiet, ale również zmienić całe społeczeństwo. Praca, która nie odbywa się u podstaw, nie ma sensu.

Cafebabel.com: Wcześniej Pani wspomniała, że Romowie są silnie przywiązani do tradycji. Czy Romki rzeczywiście pragną zmian, zważywszy, że będą to dla nich radykalne zmiany?

Brigitte Triems: Ta kwestia jest delikatna. Ja również szanuję moje tradycje. To bogactwo, z którego trzeba czerpać. Jeśli mówimy o prawach kobiet, to myślimy o ucisku romskich kobiet przez struktury, w których żyją. Myślę, że widząc sytuację na świecie, kobiety zrozumiały, że mają prawa i że nie wyklucza to poszanowania dla różnych kultur. Nie ma w tym sprzeczności, bo szanując kobiety i pozwalając im na uczestnictwo, tworzymy prawdziwe bogactwo i poprawiamy życie całego społeczeństwa.

Fot. główne: (cc)philippe leroyer/flickr; romska kobieta na ulicy: (cc)Infidelic/flickr; Agnes Daroczi : (cc) :Leigh Phillips/flickr