Społeczeństwo

Czy Gej jest w Chorwacji OK?

Artykuł opublikowany 25 maja 2011
Artykuł opublikowany 25 maja 2011
Bałkański stereotyp patriarchalnego społeczeństwa macho ma się dobrze. Wiemy przecież, co dzieje się za każdym razem, kiedy Serbowie chcą zorganizować paradę równości. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w Chorwacji, kraju, który odcina się od państw bałkańskich i w którym zalegalizowano konkubinaty osób tej samej płci w 2003 roku.

Zagrzeb przypomina bardziej Budapeszt niż Belgrad. Parady równości organizowane są tam od 2002 roku, co jest ewenementem w tym rejonie (wyjątek stanowi jedynie Słowenia). Co więcej, to nie jedyne tego typu wydarzenia, które mają miejsce w tej malowniczej i podobnym innym europejskim stolicom mieście. Czy to oznacza, że między miejscowymi gejami i lesbijkami a przeważającą większością (około 90% społeczeństwa) heteroseksualnych chorwackich katolików wszystko układa się wspaniale?

Stan cywilny: skomplikowany

Dotowany ze środków publicznych, jest promowany przez billboardy i flagi w całym mieście i, jak twierdzi jego dyrektor artystyczny Zvonimir Dobrović, stał się mainstreamowym wydarzeniem Przyznanie się do swojej orientacji seksualnej w Chorwacji zależy od wieku jak również tego, gdzie się mieszka i pracuje. Homoseksualizm został dekryminalizowany w 1977 r. Tymczasem wielu homoseksualistów, zwłaszcza należących do starszego pokolenia, zawarło związki małżeńskie i ma dzieci. – W małych miastach, a nawet w Splicie, który jest drugim co do wielkości miastem w Chorwacji, nie można być naprawdę sobą – twierdzi Edo Bulic, przewodniczący Iskoraku, najstarszej organizacji pozarządowej działającej w obronie praw gejów, która wspólnie ze stowarzyszeniem lesbijek Kontra organizuję paradę równości. Jego biuro mieści się w zabytkowym budynku, tuż nad znanym barem w Zagrzebie. W pokoju obok dziewczyny z Kontry krzyczą przez telefon. – Rządzi konserwatyzm i patriarchat. Ludzie bardzo boją się ujawnić swoją prawdziwą orientację. Obawiają się utraty rodziny, przyjaciół, domu i pracy. W stolicy można żyć normalnym życiem. Jednak nawet tutaj dalekie jest ono od sielanki dla tych, którzy otwarcie przyznają się do swojej orientacji. Publiczne okazywanie uczuć jest zazwyczaj akceptowane, ale nie zawsze wskazane. Gdzie i komu przyznać się do swojej orientacji jest kwestią zdrowego rozsądku,- mówi Milena Zajovic, lat 28, która pracuje w redakcji, a swoich współpracowników określa mianem konserwatywnych. - Zasada brzmi: Nie pytaj, nie mów. Wszyscy wiedzą, że jestem lesbijką, ale jak tylko wspomnę o mojej dziewczynie, zapada milczenie - tłumaczy Zajovic.

Chorwackie ustawodawstwo dotyczące praw LGBT, czyli lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transgenderycznych nie różni się znacząco od innych państw europejskich. Stosunki homoseksualne jak i konkubinat osób tej samej płci są prawnie zagwarantowane od 2004 roku, natomiast małżeństwa tej samej płci pozostają nielegalne. Homoseksualne pary mogą się za to cieszyć tymi samymi prawami, które przysługują także parom heteroseksualnym żyjącym ze sobą co najmniej trzy lata. Na początku 2009 roku weszła w życie ustawa przeciw wszelkim formą dyskryminacji, w której całkowicie zakazano m.in. dyskryminacji ze względu na orientację seksualną, tożsamość płciową i jej przejawy. Na czele organizacji walczących w sądach o prawa mniejszości stoi Iskorak. W ciągu ostatnich dziewięciu lat swojej działalności ma na swoim koncie imponującą liczbę różnych akcji, spraw sądowych i innych inicjatyw. - Tylko tak możemy się przekonać, czy prawo naprawdę funkcjonuje - dodaje Edo. Prawo w teorii brzmi lepiej niż w praktyce. Przyjęto je pod presją Unii Europejskiej. Niedawno sąd w Zagrzebiu wydał pierwszy werdykt w sprawie zbrodni nienawiści przeciwko homoseksualistom. W styczniu 2011 roku dwóch młodych mężczyzn zostało skazanych na 60 dni robót publicznych i 6 miesięcy więzienia za napaść na dwóch mężczyzn przed klubem w Zagrzebiu, która miała miejsce dwa miesiące wcześniej. Inna sprawa bez precedensu miała miejsce w grudniu 2010 roku, kiedy pracownika uniwersytetu w północnej Chorwacji, mieście Varaždin, złożył zażalenie przeciwko władzom uniwersytetu z powodu prześladowania go za orientację seksualną.

Święci, grzesznicy i katolicy

Edo Bulic (z lewej) zapewnia, że Split jest piękne latem. Chorwacki prezydent Ivo Josipovic (w środku) okazuje wsparcie ale niestety nie będzie mógł się pojawić...Jak podają oficjalne raporty, członkowie Parlamentu uczestniczyli w pierwszej paradzie równości, która odbyła się 29 czerwca 2002 roku w Zagrzebiu. - Wszyscy są teraz poprawni politycznie - wyjaśnia Zvonimir Dobrovic, dyrektor artystyczny Queer Zagreb festiwalu performansu. W jego biurze piętrzą się książki, broszury, a nawet bajki o gejach. - To zależy od nas, co z tym wszystkim zrobimy, ale problem leży w tym, że władza polityczna nie dba o nas i jest niechętna prawdziwym zmianom - dodaje Dobrovic.

Fakty pokazują, że rząd działa często pod dyktando władz kościelnych. Jedna z niedawnych spraw dobrze ilustruje złożoną relacje między grupami LGBT a społeczeństwem, rządem i Kościołem. W marcu 2011 roku Kontra i Iskorak wniosły sprawę do sądu przeciwko nauczycielce religii w szkole podstawowej. W czasie lekcji Jelena Mudrovcic nazwała homoseksualizm chorobą. Dyrektor szkoły stanął w obronie swojej żony, twierdząc, że cytowała jedynie podręcznik zatwierdzony przez Ministerstwo Edukacji, za wyjątkiem tego, że uznano w nim inną orientacje seksualną za grzech, a nie chorobę. Grupa katolików stanęła w obronie nauczycielki, protestując w trakcie trwania rozprawy przed gmachem sądu i twierdząc, że padli ofiarami ustawy przeciw dyskryminacji i ,,chrystianofobii´´. -Zachowywali się bardzo agresywnie, śpiewali pieśni o szatanie - komentuje Edo. Nauczycielka została skazana, a Kontra i Iskorak napisały oficjalną skargę dotyczącą wspomnianego wyżej podręcznika. W jego obronie stanął rząd, twierdząc, że podręcznik spełnia wszelkie kryteria poprawności i nie ma potrzeby go zmieniać.

Powiedz tak: Ożeń się!

Jednak kościół nie jest największym zmartwieniem gejów. Wielu ludzi jest katolikami od urodzenia, a nie z wyboru. - To czysta hipokryzja - tłumaczy Edo. - Moja mama miała problem z tym, co inni ludzie mogą powiedzieć - mówi Tajana Josimovic, pracowniczka Queer Zagreb. Przyczyną jest ignorancja. Większość takich ludzi nie zna żadnych gejów. Edo uważa natomiast, że problem leży w głowach. Homofobia jest przecież rodzajem fobii. Wskazuje przy tym na obecną w Chorwacji presję, aby się ożenić. - Z tego powodu w porządku są tylko ci, który idą do ołtarza - dodaje. Problemem nie jest seksualność, ale jej przejawy. - Ludzie potrzebują bodźców zewnętrznych takich jak widok całującej się pary mężczyzn albo kobiet - twierdzi Zvonimir. Najlepsza sytuacja to taka, w której nikt nie będzie zwracał już no to uwagi. Przełamanie homofobii wymaga jednak czasu i energii. Potrzebna jest także zmiana pokoleniowa. To długotrwały proces.

Tekst piosenki ,,Mój chłopak to gej”

Już jako dzieciak był pełen szyku, kolekcjonował Madonnę

I nosił różowe conversy w stylu k-k-KylieWszystkie nasze mamy go uwielbiały

Wiedziałam, że to facet dla mnie

Jest taki słodki i naprawdę rozumie kobiety

Będzie z nas wspaniała para

tak jak Brad Pitt i Angelina Jolie

Gej, mój chłopak to gej

Koronki go usypiają

Od jedwabiu dostaje bólów głowy

Ale seksownie się rusza w tańcu

Może to wszystko dlatego, że jestem gruba

Mój chłopak mnie kocha i posyła mi zawsze buziaki

Całuje mnie, ale tam mnie nie dotyka

Jest jak pistolet bez naboi

Bo spośród wszystkich chłopców, ja jedyna dostałam ciotę

To gej, mój chłopak, chłopak to gej

Wszyscy mówią, że gej jest OK

Artykuł powstał w ramach nowego projektu cafebabel.com na lata 2010-2011 poświęconego Bałkanom:Orient Express Reporter.

Fot. główne (cc) Zagreb pride (cc) Ktoine/ Flickr; Zagreb Pride/ Flickr; Split Pride © Jadran Babić