Społeczeństwo

Energia odnawialna: słoneczne dni Grecji

Artykuł opublikowany 13 sierpnia 2010
Artykuł opublikowany 13 sierpnia 2010
99 % domów tego śródziemnomorskiego kraju wykorzystuje energię słoneczną do ogrzewania wody. Obecnie tylko Cypr może pochwalić się lepszym wynikiem.

W tym pozornie mało zaangażowanym ekologicznie społeczeństwie zaskakuje fakt, że 99% domów wykorzystuje energię słoneczną do otrzymywania ciepłej wody użytkowej (łazienka, kuchnia, AGD). Per capita, Grecja zajmuje drugie światowe miejsce w wykorzystaniu w ten sposób energii, zaraz po Cyprze, gdzie ten godny pochwały zwyczaj osiąga próg 100%. W 2000 r. Unia Europejska zwróciła się do państw członkowskich, by w 2010 r., 12 % produkowanej energii pochodziło z odnawialnych źródeł: Grecja, dzięki swym licznym słonecznym dniom (320 w roku) wykorzystywanym w celach naukowych i energooszczędnych, przekroczyła już 15 %. 

Wczesna inwestycja

Zanim UE podjęła w tej sprawie odpowiednie środki fiskalne, prywatna grecka inicjatywa wyprzedziła to, co dziś przy instalacji kolektorów słonecznych w nowoczesnym budownictwie wymagane jest już przez prawo. W latach 80. pionierskie firmy tej branży, na przykład Sole S.A., postanowiły zjednoczyć siły i zrzeszyć się w celu promowania proekologicznych idei. Wyprodukowały nawet własny spot reklamowy. Dyrektor ds. marketingu firmy Sole, Vangelis Lamaris, wyjaśnia, że 20 lat temu w telewizji istniały tylko dwa kanały, co stwarzało korzystne warunki do promowania nowego produktu, efektywnie wykorzystane przez zrzeszone ze sobą firmy z branży. przez 6 miesięcy emitowano w telewizji 50-sekundowy spot. „Sukces był na ogromną skalę, dziś dom bez paneli słonecznych to rzadkość” - podkreśla Lamaris.

W odróżnieniu od Hiszpanii czy Włoch, gdzie obecność paneli słonecznych (w celu uzyskiwania ciepłej wody) jest wymagana przez prawo miejskie i finansowana sporymi dotacjami, w Grecji państwo w ogóle nie interweniuje w kwestię wykorzystywania energii słonecznej, a jej rozpowszechnienie znacznie obniżyło koszty instalacji i jej użytkowania. Lamaris zapewnia, że dla czteroosobowej rodziny jest to inwestycja rzędu 1000 euro, zamortyzowana w przeciągu 4 lat. Miejscowość Pefki, usytuowana na peryferiach Aten, jest wyraźnym przykładem greckiego innowatorstwa. W 1989 r. zainwestowano tam w mieszkania socjalne posiadające „instalacje solarne”; dziś ta strefa nazywana jest „shine floor”.

Biurokratyczna prędkość elektryczności

Racjonalna polityka energentyczna na pewno się przydaBiurokracja niestety spowalnia postęp w dziedzinie słonecznej energii fotowoltaicznej. Tu państwo, owszem, interweniuje w instalacje innowacyjnych systemów produkowania elektryczności. Zakrojony na szeroką skalę grecki projekt przewiduje 40%-towy sponsoring projektów tego typu, co równa się 40 centymom za każdą wyprodukowaną kilowatogodzinę (kWh).

Cafebabel dowiedziała się ze źródeł Ministerstwa Środowiska, że pomimo podjętych wysiłków, wnioski leżą stertami nietknięte w budynku Ministerstwa, ponieważ brakuje technicznego przygotowania do ekspertyzy i analizy przedstawionych projektów. „Czasem pozwolenia tracą ważność i trzeba zaczynać od nowa” - wyjaśnia urzędnik zapytany w tej sprawie. Jest to zgodne z oceną przedstawiciela ΠΆΜΕ (CRES - Center for Renewable Energy Sources and Saving), Kóstasa Tigása, który obwinia nieudolną państwową administrację o marnotrawienie funduszy otrzymanych od UE i od samego rządu greckiego. W 2010 r. przeznaczono bilion euro na rozwój energetyki odnawialnej i „ponad połowa pozostaje w rządowej kasie, co tłumaczy niewydolność techniczną w momencie próby wykorzystania dóbr, którymi ten kraj dysponuje, jak słońce czy wiatr”. „Kariera polityków w Grecji nie zależy od programu ekologicznego, który powinni realizować, jak ma to miejsce w Europie Północnej, dlatego to marnotrawstwo jak na razie nie jest w żaden sposób sankcjonowane”.

Następny etap: klimatyzacja

W chwili obecnej, ważną technologiczną stawką jest otrzymanie chłodnego i zimnego powietrza dzięki wykorzystaniu energii słonecznej (illiakós klimatismós). Do czasu kryzysu ekonomicznego Unia Europejska finansowała 50% tego typu instalacji, lecz dzisiaj, jak objaśnia pracownik techniczny firmy Sole S.A., „tam gdzie kiedyś pracowało 26 operatorów, teraz jest ich tylko czterech”, ponieważ popyt zmniejszył się o ponad połowę w porównaniu z okresem sprzed dwóch lat. Firma Sole S.A. była prekursorem, który wykonał milowy krok w eksploatacji śródziemnomorskiego nasłonecznienia. Już 12 lat temu podjęła się ryzykownego zadania, umieszczając instalacje o powierzchni 1500 m² w celu zasilenia klimatyzacji i elektryczności w fabryce perfum, usytuowanej 50 kilometrów od greckiej stolicy. Ówczesny koszt przedsięwzięcia to 240 tys. euro, doliczając 2200 euro miesięcznego utrzymania. Według obliczeń pracujących tam chemików, były to wydatki inwestycyjne, gdyż dzięki tej instalacji oszczędzają rocznie 660 kWh czyli 15% potrzebnej energii.

Obecnie, koszty włożone w instalację tego typu klimatyzacji nie zwracają się w przypadku jej indywidualnego, domowego użycia, gdyż dla powierzchni 200 m², jej cena przekracza 20 tys. euro.

Natomiast notowany jest wzrost popytu za granicą – tego rodzaju systemem klimatyzacyjnym zainteresowane są duże zagraniczne firmy i instytucje, między innymi na Krecie, w Budapeszcie i w Hiszpanii. Według Lamarisa, to zainteresowanie jest „atutem” greckiego eksportu, dzięki czemu w przyszłości będzie możliwe obniżenie aktualnych astronomicznych cen. Można wywnioskować, że jak tylko wzrośnie zainteresowanie indywidualnego użytkownika, któremu na razie taki wydatek się nie opłaca, rząd, sparaliżowany obecnie kryzysem ekonomicznym, również się tematem zainteresuje i będzie współpracował na rzecz rozwoju Illiakós Klimatismós.

Zdjęcia: główne©Tom Ollivier/Flickr ; "Burned out" : ©Lefteris Koulonis/Flickr; panel słoneczny: ©fermedesmeuniers/Flickr ; klimatyzacja: ©bondidwhat/Flickr

Zdj.: główne©Tom Ollivier/Flickr ; "Burned out" : ©Lefteris Koulonis/Flickr; panel słoneczny: ©fermedesmeuniers/Flickr ; klimatyzacja:©bondidwhat/Flickr