Społeczeństwo

finlandia: wojna płci ukuta w metalu

Artykuł opublikowany 8 października 2013
Artykuł opublikowany 8 października 2013

W czasach kryzysu gospodarczego, rozprzestrzeniającego się alkoholizmu i równouprawnienia płci, męska część fińskiego społeczeństwa pogrąża się w nostalgii za legendarnymi wojownikami hasającymi po dziewiczych lasach Północy. W kraju ciężkiej pracy, dumy i niezależności gospodarczej, decyzja o tym, by wyskoczyć z pociągu nowoczesności może okazać się ryzykowna. Bardzo ryzykowna. Reportaż.

Man can go even through the grey stone" („Człowiek może przejść nawet przez szary kamień”, red.), to hipnotyczny refren najbardziej znanego utworu metalowej grupy Korpiklaani. Po tym jednak, jak widziałem jak słynni Wikingowie – członkowie Korpiklaani – jedli zdrowe sałatki i upijali się podpierając ściany klubu w oczekiwaniu na podryw, zwątpiłem, czy są oni w stanie przejść chociażby przez drzwi do łazienki. O kamieniu nie ma co nawet wspominać. Szybko zdałem sobie sprawę, że Finowie są właśnie tacy - trochę nostalgiczni.

Przed rewolucją kapitalistyczną i urbanistyczną, która dokonała się dzięki postępowi technologicznemu i na długo przed pojawieniem się luteranizmu, w Finlandii istniała tylko jedna religia: Kalevala. Kalevala to poemat epicki składający się z pieśni i legend ludowych, które przywołują mitologiczny świat pełen legendarnych bohaterów, którzy w niczym nie przypominają maniaków tabletów i pracowników helsińskiego downtown, którzy raczą się sushi podczas przerwy na lunch. Mędrzec Väinämöinen, kowal Ilmarinen i uwodzicielski wojownik Lemminkäinen to bohaterowie z Kalevali, którzy po dziś dzień są wzorami fińskich samców. Ich atrybuty to spryt, siła, odwaga i moc uwodzenia. Typowe postaci Game of Thrones? Nie, tutaj to coś więcej niż chwilowa moda.

Czego słucha typowy Fin? Folk metalu!

Finowie kochają metal, zwłaszcza folk metal (zwany też Wiking metalem). Teksty utworów z tego gatunku bazują na tradycyjnych fińskich legendach i są doprawione szczyptą starej dobrej samczej dominacji. Według Jonna Järvelä, frontmana Korpiklaani, Kalevala jest Biblią nostalgii. „Sądzę, że świat nie zmierza w dobrym kierunku” - mówi mi, łapczywie pochłaniając galony czarnej kawy. Jest zmęczony po wczorajszym koncercie w pobliskim Turku. „Ludzie tracą szacunek do przyrody i nie doceniają wartości prawdziwej pracy " – dodaje po chwili. Rozumiem go doskonale. Obserwuję jak się zachowuje podczas rozmowy, patrzę na jego niekończące się blond dredy, aparycję mściciela nocy i zastanawiam się, jak ludzie jemu podobni mogą pracować za biurkiem. "Praca, ciężka praca, to wrodzona cecha Finów” – mówi. Nasz kraj to kraj niezmierzonych lasów. Jesteśmy narodem potu, krwi i wody. Nie boimy się ubrudzić sobie rąk w błocie. Ale dziś pracują za nas maszyny i to jest trudne do zaakceptowania. Zapewniam cię, że gdy jest zimno, masz ochotę się ruszać " – dodaje.

Mathias Nygard, frontman innej kultowej grupy, Turisas, chowa miecz do pochwy, gdy siedzimy w barze w pobliżu Tavastia, najbardziej znanej sali koncertowej w Helsinkach. „W kraju, w którym są długie i zimne zimy, nawet w lecie nie można odpocząć. Nawet kiedy robi się ciepło, trzeba już planować, zaopatrywać się na zapas i ciężko pracować, bo inaczej zimą się nie przetrwa" – mówi. Ale to nie tylko kwestia klimatu. „W Finlandii, która jest bez wątpienia najmniej religijnym krajem w Europie, istnieją tylko dwa przykazania: ciężko pracować i przestrzegać prawa. Dla protestantów ważne jest nie to, aby regularnie chodzić do kościoła, lecz być przydatnym dla państwa" – tłumaczy.

Alkohol jest jednym ze środków znieczulających otwartą ranę między tkanką przeszłości a grubym naskórkiem teraźniejszości, między gospodarką zapewniającą godne życie i globalnym kapitalizmem (w którym lokalne przedsiębiorstwa są prywatyzowane, a ich pracownicy – zwalniani, jak to stało się w przypadku Nokii). Jonne doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że w Finlandii pije się za dużo. „Ja również mam kilka małych problemów" – mówi z uśmiechem. Teksty jego piosenek często wychwalają przyjemności pijaństwa, jakby alkohol był magicznym eliksirem, który pozwala ludziom powrócić do starych dobrych czasów. Najlepszym przykładem, który można tu przytoczyć jest piosenka Korpiklaani pod tytułem "Wódka".

Najpierw żona i dzieci, a następnie samobójstwo

Podczas gdy Fińscy mężczyźni znajdują ukojenie w metalu i pubach, fińskie kobiety, które Jonne opisuje jako „urodzone feministki, które nie muszą nawet udowadniać swoich racji” – dumnie prą w przyszłość. W 2011 roku padł rekord: w wyborach do parlamentu zwyciężyło 86 kobiet na łącznie 200 kandydatów. Dowodzi to stwierdzeniu, że Finlandia jest najlepszym miejscem na świecie dla matek. Fińskie nastolatki mają większe poczucie wolności i są bardziej wyzwolone od swoich koleżanek z południa Europy. Jednak fińskie feministki nie są nadal w stu procentach zadowolone z sytuacji w kraju. „Balansują na granicy upokarzania własnych mężów" – mówi Jonne.

Nawet Tetti Vähämaa, sekretarz generalna Stowarzyszenia Zjednoczonych Feministek, przyznaje, że „istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że niezależność kobiet budzi stracz mężczyzn", zwłaszcza w czasach kryzysu gospodarczego. Z Tetti spotykam się w pięknym pałacu w stylu lat dwudziestych w centrum Helsinek. „Utrata pracy, szczególnie w społeczeństwie takim jak nasze, wywołuje ogromne poczucie frustracji i powoduje, że ludzie stają się brutalni w stosunku do siebie i innych. Przypadki mężczyzn, którzy zabijają swoje żony i dzieci, a następnie popełniają samobójstwo nie są rzadkością" – mówi.

Przemoc w domu i męska frustracja

Według Komisji Europejskiej, Finlandia jest drugim po Estonii krajem Europy, w którym odnotowuje się najwięcej przypadków przemocy w rodzinie. Kostas Tassopoulos, główny doradca Lyömätön Linja, stowarzyszenia, które od 1993 roku zajmuje się ofiarami przemocy w rodzinie, aż za dobrze zdaje sobie z tego sprawę. „Problemem nie są porywczy ludzie - wyjaśnia - lecz sytuacje budzące agresję. W większości przypadków to agresorzy, nie ofiary zgłaszają akt przemocy, ze względu na ogromne poczucie winy, które ich przytłacza” – mówi Kostas. Wskazując na stos chusteczek do nosa, które leżą na stole w jego gabinecie, mówi : "nie masz pojęcia co tu się czasem dzieje!". Poza alkoholem i bezrobociem, istnieje także kulturowe wyjaśnienie przemocy wobec kobiet. „W Finlandii obowiązuje pewnego rodzaju negatywna solidarność. Religia protestancka uczy, że własne problemy należy rozwiązywać samodzielnie i dlatego ludzie są mniej skłonni do komunikacji. Zamykają się więc w sobie i akty przemocy stają się nieuniknione" – tłumaczy Kostas. 

Jednak w Finlandii pojawiła się jeszcze inna tendencja - akty przemocy ze strony kobiet wobec mężczyzn. „Dzisiejsze społeczeństwo nie jest w stanie szybko ocenić zachowania kobiet” – tłumaczy Tetti z organizacji feministycznej – „i czują się one bezkarne”. Wniosek z tego, że fińskim mężczyznom faktycznie pozostaje jedynie chwycić za miecz i przyodziać się w zbroję.

Szczególne podziękowania dla Soili Semkina i dla całej ekipy lokalnej z Helsinek, która pomogła nam dotrzeć do miejsc i ludzi w Helsinkach. To w dużej mierze dzięki nim powstał ten reportaż.

Film: Nuclear Blast Records/youtube

Ten artykuł jest jednym z reportaży powstałych w ramach projektu ''EUtopia on the Ground”, który ma za zadanie rozpatrywać przyszłości Europy. Projekt cafebabel.com otrzymał wsparcie finansowe Komisji Europejskiej, Ministerstwa Spraw Zagranicznych Francji, Fundacji Hippocrène oraz Fundacji Charlesa Léopolda Mayera.