Społeczeństwo

Gdzie ci mężczyzni?

Artykuł opublikowany 23 października 2007
Artykuł opublikowany 23 października 2007
Przybyli masami na naszą planetę niczym kosmici. Metroseksualni, uberseksualni, a pόźniej retroseksualni zaczęli zastępować prawdziwego mężczyznę, od tej pory obecnego na liście zagrożonych gatunkόw.

"Kim jestem?" Przed tym pytaniem postawieni są dzisiejsi mężczyźni. Zagubieni, wykastrowani, wyizolowani po tym, jak na ich oczach rewolucja feministyczna lat 70. obaliła ponad dwa tysiące lat męskiej dominacji finansowej, zawodowej, prawnej i rodzinnej. Od tego czasu szukają swojego miejsca, swojej tożsamości, pragnąc na nowo się odkryć i ewoluować. I ten właśnie proces zdają się świetnie rozumieć specjaliści od reklamy, agencje śledzące nowe trendy i przemysł kosmetyczny.

Uber-niepojęty

Model mężczyzny metroseksualnego rozpowszechniony dzisiaj na całej planecie został unieśmiertelniony przez Brytyjczyka Davida Beckhama, znanego ze swoich wyszukanych fryzur i przesadnie dopieszczonego stylu aż po czubki korkόw. Poza kołysaniem biodrami na światowych imprezach, dla piłkarza (według prasy) prawdziwym źrόdłem rozkoszy jest futbol.

Mężczyzna metroseksualny żyje przede wszystkim w mieście, uważa się w pełni za heteroseksualistę, zwracając jednocześnie uwagę na kobiecą stronę swojej osobowości oraz na kwestie estetyki. Dba o swoje ciało, nie wychodzi z domu bez spędzenia przynajmniej godziny w łazience i nigdy nie oddałby się w objęcia Morfeusza bez zaaplikowania swojego ulubionego kremu na noc.

Innym tworem wykreowanym przez pewną amerykańską publicystkę w reakcji na inwazję metroseksualności jest uberseksualność. Jej ucieleśnieniem jest amerykański aktor George Clooney, wyrόżniajacy się od swojego poprzednika bardziej "męskim" wyglądem. Obnoszący się z trzydniowym zarostem, lecz nie macho, sprawiający wrażenie zblazowanego, wygląda na pewnego siebie ale bezpretensjonalnie. Krόtko mówiąc mężczyzna, ktόry wykracza poza samo "bycie samcem", lubiący korzystać z urokόw życia.

Jeżeli chodzi o retroseksualistę, jest to mężczyzna "dojrzały" - między czterdziestym a sześćdziesiątym piątym rokiem życia, ktόry bez kompleksόw przyznaje się do swojego wieku, uznający klasyczną elegancję. W towarzystwie wyrόżnia sie naturalną charyzmą, potrafi wykorzystać tak zwane "życiowe doświadczenie". Przykład wśrόd znanych i lubianych? Srebrnowłosy Richard Gere.

Rynek etykietek

Jako, że w ostatnich czasach nadawanie etykietek i szufladkowanie poszczególnych stylόw życia jest bardzo na topie, ci, ktόrzy lubią błyszczeć w towarzystwie, nie powinni zapomnieć o "pomoseksualnych" czy "omniseksualnych", nielicznej odmianie metroseksualnych, oddającej się beztrosko wszelkim formom seksualności. Inne przykłady: "heterofolles" (folle z fr. - szalona, niekontrolowana, dziwaczna) na wzόr francuskiego kreatora mody Jean-Paul Gaultier. Mężczyźni ci, zwykle biseksualni, obracają się najczęściej w środowiskach gejowskich, utrzymując jednocześnie kontakty z kobietami. Nie mylić z "lesbijami", mężczyznami kochającymi kobiety, jednak uważającymi się za płeć piękną... ani z "heteroelastycznymi" często mężami i ojcami (zwykle zadowolonymi z tej roli), ktόrzy od czasu do czasu pozwalają sobie na małą przygodę homoseksualną.

Pojawienie się tych nowych usystematyzowanych już "gatunkόw" stało się prawdziwą szansą dla firm kosmetycznych i perfumeryjnych, ktόre rzuciły się na kolejne ofiary i, przy pomocy wielkich kampanii reklamowych, stworzyły typ atrakcyjnego "dbającego o siebie" mężczyzny, wywołując znaczny wzrost sprzedaży swoich produktόw. Sektor ten jest obecnie w pełnym rozkwicie; w samym 2005 roku Francuzi wydali blisko 800 milionόw euro na kremy przeciwzmarszczkowe, a na całym świecie rynek ten osiągnął prawie 10 milionόw euro. W 2007 roku już jedna trzecia mężczyzn żyjących w krajach rozwiniętych używa specjalnie dla nich przeznaczonych kosmetykόw, w porόwnaniu z 4% w roku 1990.

Po tym, jak w znanych pismach dla mężczyzn pojawiły sie porady dotyczące depilacji, opalania czy diety, dzisiejszemu mężczyźnie coraz trudniej odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Gdzie się podział "Marlboro Man"? "Został zamieniony w pudla" odpowiada Nicolas Riou, autor dzieła "Pourquoi mon mec est comme ça" ("Dlaczego mόj facet jest taki?"). Co robić? Być dzielnym i uzewnętrzniać swoją wrażliwość.

Eric Zemmour, autor pamfletu przeciw ideologii feministycznej "Pierwsza płeć" uważa, że "rola mężczyzny w rodzinie nie polega na zmienianiu pieluch" a także, że nie powinien on uczestniczyć w pracach domowych, ponieważ stawia go to na rόwni z jego własnymi dziećmi pod panowaniem "wszechwładnej matki". Inni eksperci od psychologii, problemόw w związkach czy ogrodnictwa radzą mężczyznom okazywać ich "wrażliwość, słabości i emocje" aby wyjść z kryzysu i ponownie stać się "przyjacielem kobiety".

Wydaje się, że ten ogόlny dyskomfort zaczął się już odbijać na zdrowiu panów. Badania nad depresją prowadzone w Wielkiej Brytanii wykazują, że tradycyjna dysproporcja pomiędzy kobietami a mężczyznami się odwraca. Czy nadszedł czas aby zacząć chronić ten wymierający gatunek?

(Fot. George Clooney: Architectural Orphans/Flickr)