Społeczeństwo

HuffPo: eksperyment czy przemyślana decyzja?

Artykuł opublikowany 20 stycznia 2012
Artykuł opublikowany 20 stycznia 2012
Po tym, jak Anna Sinclair została oficjalnie nominowana do objęcia stanowiska szefa francuskiej wersji Huffington Post, redakcja cafebabel.com zdecydowała się dać upływ swoim przemyśleniom w formie pięciu zróżnicowanych wypowiedzi.

„Liczą się znajomości”

„Wybór Anne Sinclair jest idealnym przykładem rekrutacji przeprowadzonej w stylu amerykańskim, więc nie sądzę, by szefowa HuffPo odniosła sukces we Francji. Anne Sinclair z pewnością cieszy się szeroką popularnością, ale sądzę, że do grupy jej „fanów” zaliczają się raczej kobiety zajmujące się domem, tak jak czytelniczki tygodników dla kobiet. Portal HuffPo jest adresowany do zupełnie innego rodzaju czytelnika. Anna Sinclair, dziennikarka telewizyjna, która nagle obejmuje kierownictwo medium internetowego, przywodzi mi na myśl fenomen zaobserwowany w dziennikarstwie włoskim, gdzie szefom programów telewizyjnych powierza się dyrektorskie posady w radiach, największych koncernach prasy codziennej, czy agencjach prasowych. Dla przykładu: Gianni Riotta, po tym jak przez lata zdobywał doświadczenie w telewizyjnym programie Rai Uno, nie poradził sobie z kierowaniem dziennika „Il Sole 24Ore”. Jak zatem wytłumaczyć pojawienie się Anne Sinclair na czele francuskiego Huffington Post? Kartą przetargową okazała się być popularność. Ale czy ten chwyt zadziała? Dziennikarstwo internetowe we Francji opiera się na zupełnie innych wartościach – na oryginalności oraz na jakości zawartości przede wszystkim, które sprawiają, że francuskie platformy internetowe należą do najlepszych w Europie. Nie sądzę, by Anne Sinclair udało się osiągnąć sukces bazując na amerykańskim modelu”.

Nicola

Władza i seks doskonale idą w parze

Udzielająca wywiadu podczas wizyty we Francji„Wiadomości z francuskiego, czy amerykańskiego świata medialno-polotycznego, są zazwyczaj przyjmowane w Wielkiej Brytanii ze sporą dozą zdziwienia. Nasi politycy wykazują raczej tendencję do tworzenia tandemów z adwokatami czy też radcami prawnymi (Miriam González Durántez), ich partnerami ze świata PR-u (Sarah Brown), czy też znanymi ze świata biznesu (Samantha Cameron). Na przypomnienie zasługuje też fakt, że Anne Sinclair była jeszcze do niedawna (pośrednio) zamieszana w seks-skandal ze swoim mężem w roli głównej. Czy ciągnąc za sobą taki bagaż doświadczeń – Anna Sinclair rzeczywiście należy do grupy osób najbardziej predysponowanych do zajętego przez nią stanowiska? Idąc za przykładem Hillary Clinton, kobiety słynnych bohaterów seks-skandali, nie wahają się sięgać coraz wyżej. Wiedzą bowiem, ze ich wytrwałość, jak i pobłażliwość zostaną wynagrodzone. Tego typu konflikty interesów są spychane w Wielkiej Brytanii w cień. Aby zrozumieć co tak naprawdę dzieje się w naszym społeczeństwie – wystarczy przyjrzeć się sprawie Murdocha. Władza i seks doskonale idą w parze, uzewnętrzniając w ten sposób splamiony honor nawet najbardziej idealnych społeczności – podążając za prawami ustanowionymi wiele dekad wstecz”.

„Świat mediów i polityki od lat tworzą niebezpieczny związek”

„Jak dyktuje francuska tradycja, świat mediów i polityki od lat tworzą niebezpieczny związek. Według ostatniego raportu Dziennikarzy Bez Granic, Francja w dalszym ciągu znajduje się pośród państw, w których ilość przypadków zawierania niebezpiecznych związków wcale nie maleje. Dla przykładu: Ockrent i Kouchner, Schönberg i Borloo, Pulvar i Montebourg, Trierweiler i Hollande oraz co w ostatnich dniach najważniejsze - Sinclair i Strauss-Kahn. W Niemczech trudno znaleźć podobne porównania. Jedyny przykład, który przychodzi mi na myśl to para Köpf-Schröder. Różnica między tymi dwoma krajami polega jednak na tym, że Pani Köpf, w momencie objęcia przez swojego męża stanowiska politycznego, zdecydowała się zrezygnować z dotychczasowego zajęcia. Fakt, że Pani Strauss-Kahn objęła kierownictwo francuskiej wersji Huffington Post budzi wiele wątpliwości. No dobrze, szefowa HuffPo została uznana za „kobietę roku”, co z pewnością pomoże jej portalowi zdobyć popularność, ale czy rzeczywiście jest najodpowiedniejszą osobą na tym stanowisku? Czy to nie jest przypadkiem zbyt ryzykowne powierzać dawnej królowej dziennikarstwa tradycyjnego jedną z najbardziej popularnych za granicą platform dziennikarstwa internetowego?”

Katharina

„Dobry dziennikarz powinien być w stanie obiektywnie traktować każdy rodzaj informacji”

„Nominacja Sinclair wywołała gorącą polemikę. Powodów jest co najmniej kilka. Po pierwsze, czy osoba, która mając dziś 63 lata, nie zajmująca się przy tym dziennikarstwem od 15 lat, naprawdę jest jedną z najlepiej przygotowanych osób do objęcia tego stanowiska? Czy jej relacja ze Strauss-Kahnem nie przeszkodzi jej w niezależnym sprawowaniu stanowiska? Pamiętajmy o tym, że dobry dziennikarz powinien być w stanie obiektywnie traktować każdy rodzaj informacji, pozostawiając przy tym swoje sprawy prywatne na uboczu. Na decyzje o przyjęciu Sinclair, z całą pewnością wpłynął fakt, że jej popularność jest w stanie przyciągnąć sporą grupę czytelników. Z drugiej strony, to niezwykle przykre, że ta kobieta na zawsze będzie nosić piętno swojego męża. To naprawdę nie do pomyślenia, że za każdym razem, gdy kobieta zajmuje wysokie stanowisko, zastanawiamy się jakim cudem do tego doszła, poddając w wątpliwość jej kompetencje”.

Cristina

Nie ma mowy o szoku

„Wbrew oczekiwaniom, ta decyzja wcale mnie nie zaszokowała. Dla mnie, Anne Sinclair, pomijając fakt jej nieznajomości realiów internetowych, pozostaje jedną z najlepszych dziennikarek francuskich. Znaczący jest fakt, że od czerwca 2008 do maja 2011 (okres, w którym przetrzymywano DSK), regularnie prowadziła bloga relacjonującego wiadomości z Ameryki. W czym tkwi problem? W nazwie zajmowanego przez nią stanowiska – „dyrektor wydania”. Czym będzie się więc zajmować? Trudno powiedzieć... w przeciwieństwie do Davida Kesslera (dyrektora publikacji), czy Paula Ackermanna (redaktora naczelnego) zakres jej obowiązków nie jest jasny. Pomijając już problem konfliktu interesów, kwestia jej misji we francuskim Huffington Post, naprawdę mnie niepokoi. To nie przypadek, że Julien Drau i Rachida Dati nie są dziennikarkami”.

Matthieu

Fot.: główna (cc) webstern socialiste/flickr; Arianna Hufington (cc) Philippe Moreau Chevrolet/flickr; film: BFMTV/youtube