Społeczeństwo

Il Mitte: Berlin oczami Włochów

Artykuł opublikowany 10 grudnia 2012
Artykuł opublikowany 10 grudnia 2012
Bezpośrednio z redakcji Il Mitte, a konkretnie z mieszkania Valerio Bassan, krótka rozmowa między Berlinem a Paryżem, z dyrektorem włoskiego magazynu online, powstałego zaledwie sześć miesięcy temu. Co opowiada czytelnikom Cafebabel? Ostatecznie Włosi zawsze kończą rozmawiając o kryzysie.
Ale w międzyczasie prowadzimy międzynarodową rozmowę na temat pure play, dziennikarstwa obywatelskiego i sprzeczności, panujących w najbardziej pożądanej stolicy w Europie.

''Właśnie teraz zdałem sobie sprawę, że jesteśmy online dokładnie od sześciu miesięcy”, zauważa ze zdziwieniem dwudziestosześcioletniValerio Bassan, patrząc na mnie z monitora komputera. Jest 7 listopada 2012, sześć miesięcy temu powstawał Il Mitte, berliński magazyn online dla Włochów, ''a nie jak powiedziałaś : dla osób włoskojęzycznych'', poprawia mnie.

On w Berlinie, ja w Paryżu

Wystarczy połączyć się za pomocą skype’a, żebym znalazła się twarzą w twarz z człowiekiem, który w ciągu kilku miesięcy stał się punktem odniesienia dla wspólnoty włoskiej w Berlinie. Jego magazyn jest coraz bardziej popularny wśród wymagających czytelników. Rozmowa z Valerio odbywa się bezpośrednio w redakcji, czyli w jego mieszkaniu, które dzieli z Eleną - jego dziewczyną i wspólniczką magazynu oraz fotografką, zaadoptowaną przez niemiecką stolicę.

Na razie to oni są sercem redakcji, która dodatkowo liczy siedmiu stałych współpracowników, prowadzących na stronach magazynu blogi o różnorodnej tematyce: od tragikomicznych przygód Włoszkiw Berlinie, poprzez użyteczne interpretacje berlińskich kodeksów prawa, aż po wskazówki dla freelancerów i poszukujących pracy w mieście, które wydaje się przyciągać wszystkich.

“Jestem w Berlinie od niedawna”, mówi Valerio, który zdecydował się wyjechać za granicę zaraz po skończeniu szkoły dziennikarskiej w Mediolanie. ''To nie prawda, że w Berlinie żyje się dobrze nawet bez znajomości niemieckiego”, zdradza Valerio, wspominając zagubienie doskonale znane tak zwanej generacji Erasmus i nieuniknione poczucie niemocy, kiedy nie posiada się najbardziej podstawowego ze środków komunikacji.

''Przyszłość należy do dziennikarstwa online''

W ten sposób narodził sie pomysł stworzenia magazynu online, który pomógłby Włochom mieszkającym w Berlinie, być na bieżąco i dowiedzieć się więcej na temat życia kulturalnego w tym chaotycznym i pełnym życia mieście. Magazyn zapewnia informacje lokalne, wywiady z artystami i wiadomości. ''Nawet jeśli drogi są oblodzone, transport zablokowany, a metro nie działa z powodu awarii, staramy się przekazywać informacje sprawdzone, wiarygodne, opierające się na dziennikarstwie obywatelskim”, opowiada Valerio.

''Przyszłość należy do dziennikarstwa online'', mówi z przekonaniem Valerio, który prowadzi również blog muzyczny na portalu Linkiesta. Włoski pure play, powstały około dwa lata temu, to wirtualna witryna, gdzie Valerio zebrał wszystkie swoje projekty - począwszy od pracy magisterskiej na temat Kosowa, a skończywszy na nagraniach wideo, którymi pożegnał się ze szkołą dziennikarską w Mediolanie. ''Być na bieżąco z wiadomościami lokalnymi, nie pomijając możliwości pogłębiania wiedzy, dzięki nieskończonym źródłom Internetu''.

Il Mitte czerpie inspirację również z włoskiego portalu CTzen, stworzonego 5 grudnia zeszłego roku, przez grupę młodych ludzi z Katanii, wśród których jest przyjaciel Valerio. Początkowo portal zajmował się tylko reportażem lokalnym, ale stopniowo zaczął poszerzać tematykę wychodzącą poza granice Sycylii

Na razie Il Mitte stara się rozwinąć sekcję multimedialną, wprowadzając zdjęcia i nagrania wideo, ze szczególnym udziałem mieszkańców, poprzez serię odpowiednio przygotowanych zadań. Wśród najbardziej popularnych rubryk magazynu, znajdziemy: ''Di Dritte der Mitte”, włoski w pigułce dla Niemców zafascynowanych Włochami, redagowany przez Miriam Franchina, ''jedną z najaktywniejszych współpracowniczek magazynu”.

Z uwagi na codzienny przesyt artykułami mówiącymi o kryzysie, masowej emigracji i bezrobociu oraz na zniechęcający przegląd prasy narodowej, nie mogę nie zadać proroczego pytania... Biorę głęboki wdech i pytam Valerio, czy to prawda, że Berlin to ziemia obiecana, jak chcą nas przekonać krzykliwe tytuły artykułów.

“Marzy mi się staż nawet za 400 euro”

“Nie powiedziałbym, że Berlin to ziemia obiecana”, odpowiada, przedstawiając dane na temat bezrobocia wśród młodych, sięgającego 10%. Sytuacja, która zdecydowanie mnie zaskakuje, jest konsekwencją tego, że ''Berlin jest ogromnie zadłużony i funkcjonuje tylko dzięki pieniądzom z innych landów”, wyjaśnia Valerio. Mimo tego, coraz więcej młodych ludzi wybiera właśnie niemiecką stolicę do realizacji swoich marzeń. Albo przynajmniej do próby ich realizacji. ''Tutaj masz możliwość zaistnienia, pokazania, na co cię stać'', opowiada Valerio, który przyjechał z dyplomem szkoły dziennikarskiej w kieszeni, żeby osobiście doświadczyć berlińskiego snu.

Mimo wszystko, “marzy mi się staż nawet za 400 euro”, odpowiada, kiedy mówię mu, że w redakcji niewielka ilość osób odpowiedziała na ofertę stażu, gwarantującą o wiele wyższe wynagrodzenie. Ja z Paryża, on z Berlina: stwierdzamy, że kryzys to pojęcie bardzo relatywne. Kiedy pytam, czy chce wrócić do Włoch, odpowiada: ''absolutnie nie mam takiego zamiaru” - stwierdzenie, które w czasach kampanii medialnej przeciwko emigracji, brzmi bardziej niż prowokacyjnie. Obiecujemy sobie pozostać w kontakcie. Paryż-Berlin, bez przejazdu przez Włochy. Przynajmniej na razie.

Fot.: (cc) Valerio Bassan