Społeczeństwo

Indie: kiedy dzieci rodzą dzieci

Artykuł opublikowany 12 grudnia 2006
Artykuł opublikowany 12 grudnia 2006
W 60 rocznicę powstania UNICEF donosi o dzieciach z kast Dalit i Adivasi, największych wyrzutków społeczeństwa Indii.

Konstytucja indyjska to ogromne dzieło: zawiera 117 000 słów, co stawia ją na pierwszym miejscu w świecie, pod względem długości. Jedną z ośmiu jej podstawowych zasad mówi, że "mniejszości, szczepy, podupadłe społeczności i zubożałe klasy powinny mieć zagwarantowane odpowiednie warunki do życia". Biorąc pod uwagę, że około 70% społeczeństwa Indii mieszka w rejonach wiejskich, trudno wyobrazić sobie z jakimi trudnościami musi borykać się rząd by wypełnić te postanowienia.

Subash Mohapatra pracował niegdyś dla najbardziej opiniotwórczych gazet w Indiach. W 1995 założył organizację FFDA (Forum for Fact-Finding Documentation and Advocacy). Nadal jest jednym z jej dyrektorów. Dlaczego zdecydował się na przeniesienie z komfortowego biura w New Delhi do pełnych wyrzutków społeczeństwa slumsów i walkę o prawa człowieka?

Stało się to pewnego ranka, gdy w szpitalu dochodził do zdrowia po przebytej malarii. Zobaczył leżącą na noszach martwą 12-letnią dziewczynkę a obok niej mniejsze dziecko. Gdy zapytał na co umarło to rodzeństwo, usłyszał, że "to nie rodzeństwo tylko matka z dzieckiem. Obie zmarły w trakcie porodu". Wstrząśnięty Subash kilka miesięcy później założył FFDA, mając na celu walkę z nielegalnymi, lecz akceptowanymi praktykami małżeństw dzieci.

Pomimo tego, że zabronione prawnie od 1929 roku, takie małżeństwa nadal są zawierane, pod patronatem tradycji, głównie w najbiedniejszych rodzinach. Obecnie 33% dziewcząt w Indiach jest wydawane za mąż przed osiągnięciem legalnego wieku dla zamążpójścia - 18 lat. Ten wywodzący się ze średniowiecza rytuał ma straszny wpływ na dziewczynki: pomijając fakt, że nie są psychicznie gotowe na bycie matkami, zmuszenie do małżeństwa w wieku 11-15 lat skazuje je na analfabetyzm, finansową zależność i nieudolność.

Ziemia pod ich stopami

Dla milionów obywateli uważanych za "mniej niż ludzi" przez nielegalny lecz wszechobecny system kastowy konstytucja, prawo i ustawy są bez znaczenia - to coś, czego nie znajdziesz w licznych przewodnikach turystycznych.

Intocables en Benarés - Foto, JDRNajokrutniejszy rodzaj dyskryminacji odbywa się kosztem społeczności Dalit, znanych lepiej jako „nietykalni”. Pracują przy garbowaniu skór, czyszczą butelki, są ulicznymi sprzedawcami; sprzątają odchody zwierząt z ulic; są zazwyczaj rolnikami bez ziemi i domu. W niektórych wioskach zabronione jest by cień „nietykalnego” padł na drogę Brahmana (należącego do najwyższej kasty). Z tych samych powodów „nietykalnie” muszą wycierać ziemię po której przeszli. Dla nich Indie są stałym, choć niewidzialnym więzieniem.

Mohapatra, fundador de FFDA - Foto, JDRSą jeszcze Adivasi, stanowiący około 8% populacji, skoncentrowani w swoich grupach, w których styl życia, metody leczenia i ceremonie religijne praktycznie się nie zmieniły w ciągu ostatnich 2000 lat. Społeczna i kulturowa izolacja pozostawia ich na obrzeżach społeczeństwa. Włądze indyjskie prywatyzują ich lasy i rzeki, wypędzają z wiosek, zazwyczaj nie oferując żadnego zadośćuczynienia w imię rozwoju. Postępująca globalizacja raczej jeszcze bardziej ich wypchnie na margines.

Jest tyle do zrobienia!

FFDA jest także zdecydowana bronić kobiet i dziewcząt z kast Adivasi, które padły ofiarą gwałtów ze strony lokalnych liderów, policji i przywódców duchowych. Tego typu wykroczeń nikt nie śmie zgłaszać. Z kolei członkowie grup Dalit są niesłusznie więzieni, często bez dowodów ani procesu, wielokrotnie całymi miesiącami.

Ostateczny cel? Sprawiedliwość dla tych, którzy nie mają do kogo się zwrócić.

Fot.: JDR

Mano de obra infantil: información básica

”Foto,Według UNICEF (Fundusz Narodów Zjednoczonych Pomocy Dzieciom, który zajmuje się prawami dziecka, warunkami życia, rozwojem i ochroną), nie każdą dziecięcą pracę należy postrzegać jako zjawisko negatywne. Rozróżnia pomiędzy pracą dzieci, a przymusową pracą dzieci.

Praca dzieci

Praca dzieci oznacza każde angażowanie się w aktywność o charakterze ekomomicznym, które nie oddziałuje negatywnie na zdrowie i rozwój dziecka oraz nie zakłóca jego edukacji. Lekka praca jest dozwolona od 12 roku życia, zgodnie z artykułem 138 Konwencji Międzynarodowej Organizacji Pracy (International Labour Organisation, ILO)

Bardziej konkretnie, dziecko może pracować w domu, w gospodarstwie rodzinnym lub rodzinnym przedsiębiorstwie. Angażowanie dziecka w pracę jest w porządku, dopóki nie cierpi ono na zdrowiu i nadal jest w stanie chodzić do szkoły oraz cieszyć się normalnym dzieciństwem i zabawą.

Przymusowa praca dzieci

Praca przymusowa

To może oznaczać każdą aktywność nie uznawaną przez konwencję. W innych słowach, oznacza to każde dziecko poniżej 12 roku życia, które pracuje, oraz dodatkowo dzieci między 12 a 14 lat, które wykonują najgorsze rodzaje pracy przymusowej.

UNICEF wylicza najgorsze rodzaje pracy przymusowej dzieci:

Praca niewolniczaZatrudnienie pod przymusemProstytucjaHandel narkotykamiZmuszenie do nielegalnych czynnościNarażenie na czynniki szkodliwe

Nie ma szans na dziecięcą rewolucję

UNICEF myśli realistycznie, zdając sobie sprawę, że obecnie nie ma możliwości całkowitego wykorzenienia przymusowej pracy dzieci. Ale jest wiele działań, które mogą być podjęte natychmiast, aby poprawić warunki w których dzieci pracują, i stworzyć model pracy w sensie pozytywnym.

Na przykład, w Firozabadzie, w Uttar Pradesh, w Indiach, dzieciom które pracują w niebezpiecznej branży produkcji szklanych bransoletek udziela się pomocy przy zdobywaniu klientów, organizuje się dla nich uliczne zabawy i spektakle. Dzieci i ich rodziców informuje się o niebezpieczeństwach związanych z tą pracą. Dzieci w wieku od 6 do 14 lat mogą uczęszczać po pracy do Centrum Alternatywnego Nauczania, które może stanowić odskocznię w kierunku bardziej formalnej edukacji. W Nepalu, UNICEF wraz z rządem Norwegii założyli "Bal Bikas Kendras" - centra rozwoju dzieci w ich własnym środowisku, które oferują pracującym dzieciom dwie godziny nauki dziennie, sześć razy w tygodniu.

Tłumaczenie: Monika Kunstman

Fot.: Adrenalin/Flikr