Społeczeństwo

Israel National Trail: Biblia w dłoń, pogadaj ze swoim Bogiem i nie chodź po wodzie!

Artykuł opublikowany 14 sierpnia 2009
Artykuł opublikowany 14 sierpnia 2009
Szlak tej bezpłatnej półtoramiesięcznej wyprawy wiedzie na przestrzał przez cały Izrael, poprzez doliny i pasma górskie, wije się przez miasta, pustynie i lasy. Oto garść szczegółów oraz parę cennych wskazówek, by ułatwić zaplanowanie wędrówki i przygotowanie się do intensywnego wysiłku fizycznego.

Izrael jest niewielkim krajem. Odległość między jednym jego krańcem a drugim wynosi w linii prostej 470 kilometrów, samochodem można ją przebyć w jeden dzień. Ale dzięki położeniu geograficznemu w jałowym pasie globu (25o szerokości geograficznej północnej) obszar państwa należy do różnych stref klimatycznych, a co za tym idzie wykazuje duże zróżnicowanie krajobrazu, przez co Izrael sprawia wrażenie większego niż w rzeczywistości. Ta różnorodność właśnie nadała kształt trasie liczącej 940 kilometrów. Oficjalnie Israel National Trail (INT) – Narodowy Szlak Izraela – został wyznaczony w 1991 roku, wyprawy ruszyły w polecanych na wędrówki sezonach: wiosną i jesienią. Około 10 000 ludzi przebyło go w całości, wielu więcej – choćby częściowo.

Żadnych numerów à la Jezus!

(zdj.: Yoav Fridman)Autorzy trasy chcieli stworzyć szlak, którego przebieg ilustrowałby historię Izraela od czasów biblijnych po dziś dzień. Na trasie leży więc niezliczona liczba miejsc wyjątkowo ważnych zarówno dla samych Żydów, jak i dla wszystkich, którym historia państwa izraelskiego nie jest obojętna – chrześcijan, muzułmanów, wyznawców judaizmu, pielgrzymów i poszukiwaczy przygód. Największe znaczenie mają miejsca będące tłem wydarzeń biblijnych, jak choćby dolina Elah, gdzie Dawid walczył z Goliatem czy pola nieopodal kibucu Zora, na których Samson pokazał lwom, kto tu rządzi. Kto do wyprawy podchodzi poważnie, powinien zabrać ze sobą Pismo Święte, by uczynić swoją wyprawę wyjątkowym przeżyciem duchowym.

Szlak dzieli się na trzy główne odcinki: północy, środkowy (te dwa są najgęściej zaludnione, tam mieści się również najwięcej zachodnich miast) i południowy. Marszruta nie wiedzie jednak przez okupowane tereny Judei i Samarii ani przez Wzgórza Golan. Przy wyznaczaniu trasy wzięto pod uwagę konflikty polityczne, tak że przebiega ona w granicach państwa izraelskiego i jest całkowicie bezpieczna. Trakt przecina Izrael z północy na południe, ale można wędrować też w odwrotnym kierunku. Wygodnie i prościej jest jednak zacząć na północy – wędruje się łatwo, wzdłuż szlaku obfitującego w opowieści, ludzi różnych wyznań i oczywiście turystów. Lepiej nie próbować przechadzek po wodach Jeziora Galilejskiego – to nie do końca działa.

Szlakiem zabytków na południe

Usytuowane wzdłuż trasy starorzymskie posągi, amfiteatry, drogi, wodociągi i akwedukty przenoszą wędrowców w czasy starożytnych mieszkańców tych terenów. Najbardziej imponujące są spotykane głównie na północy zamki, fortyfikacje i fortece, wzniesione w średniowieczu przez krzyżowców. Odświeżającą chwilę wytchnienia przynosi Tel Awiw, miasto wiecznej imprezy i niekończących się uliczek, obsadzonych kafejkami i pubami. Do tego wspaniałe plaże, piękne kobiety gdzie tylko się obejrzeć, liczna społeczność gejowska, zachody słońca – i można ruszać dalej ku nizinom, które widziały wiele biblijnych historii. Stamtąd wędrówka wiedze w kierunku Jerozolimy, gdzie nareszcie będzie można zobaczyć to, o czym wszyscy mówią: Ścianę Płaczu, meczet Al-Aksa i betlejemską Grotę Narodzenia.

(zdj.: Yoav Friedman)Najedzeni do syta hummusem i rozmówieni ze swoim Bogiem, możemy ruszać dalej na południe. Jego historia rozbrzmiewa w szepcie pustynnego wiatru – przeważającą część terytorium Izraela stanowią tereny pustynne, podzielone na kilka części. INT wiedzie przez większość z nich, udzielając podróżującym mieszczuchom lekcji z potęgi przyrody. Morze Martwe leży we wschodniej części Pustyni Judzkiej, kolebki chrześcijaństwa. Pustynia wita wędrowców suszą i gorącem, które zastąpią od teraz chłodne powietrze jerozolimskich wyżyn. Po Pustyni Judzkiej czas na Negew, największą pustynię Izraela. Tylko tam można podziwiać dwa ogromne naturalne kratery zwane Makhtesh, niepowtarzalne w skali światowej. Z Negew droga wiedzie na pustynię Arava, położoną na uboczu i praktycznie całkowicie wyludnioną; ta z kolei – do miasta Eliat, najbardziej na południe wysuniętego punktu Izraela. W obrębie Aravy leży dolina Timna z legendarnymi kopalniami króla Salomona. Z wierzchołka góry Zfahot, tuż przed zejściem do Eliat, dostrzec można wyłaniające się ze środka pustyni Morze Czerwone.

Dobre duchy INT

INT to również wyjątkowe doświadczenie społeczne. „Dobre duchy INT” – mieszkańcy przydrożnych wiosek – służą wędrowcom wszelką pomocą, nieważne, czy chodzi o jedzenie, wodę, czy o nocleg. Zazwyczaj za darmo, czasem pobierają symboliczną opłatę 30-40 szekli izraelskich (1zł odpowiada ca. 1,3 szekla). Takimi dobrymi duchami są zazwyczaj rolnicy mieszkający w kibucach – typowych dla Izraela gospodarstwach, opartych na zasadzie równouprawnienia – albo w odosobnionych osadach pustynnych. Brak opadów i upalne noce sprawiają, że można całkowicie bezpiecznie spędzić noc pod gołym niebem albo w namiocie. W każdym punkcie trasy można zawrócić i środkami transportu publicznego w ciągu paru godzin dostać się do Tel Awiwu – w Izraelu, państwie o niewielkich rozmiarach, wszystko jest niedaleko. Niemal każdy odcinek szlaku objęty jest też zasięgiem sieci komórkowej. Wstęp do niektórych parków narodowych kosztuje ok. 15 szekli (ok. 12-13 złotych). Tak więc jedyne wydatki poza tym to jedzenie i picie. Nie trzeba też bać się samotnej wędrówki – jest wiele portali społecznościowych, na których można znaleźć towarzyszy podróży. Więcej informacji znajdziecie na forum INT pod adresem israelnationaltrail.com. Do zobaczenia w Izraelu!