Społeczeństwo

Ja rasistą? Zwyczajowy rasizm względem europejskich sąsiadów

Artykuł opublikowany 19 maja 2010
Artykuł opublikowany 19 maja 2010
Granica między żartem barowym a rasistowskim jest bardzo cienka, trzeba więc wiedzieć, jak śmieszyć, nie przechodząc na ciemną stronę... W dobie, gdy dyskurs wzywający do odrzucenia Innego – kozła ofiarnego o wielu twarzach, zyskuje coraz większą popularność we wszystkich częściach świata, odrobina samokrytycyzmu nie zaszkodzi Europejczykom.
I na naszym podwórku zwyczajowy, codzienny rasizm jest zjawiskiem nierzadkim.

Czy to Rumuni czy Albańczycy, w mowie potocznej wszyscy są Turkami – czyli kozłami ofiarnymi („avoir une tête de Turc” – być kozłem ofiarnym). We Włoszech słowami „sei un albanese” („jesteś Albańczykiem”) lub „sembri un albanese” („wyglądasz jak Albańczyk”) określa się osobę źle ubraną lub, bądźmy szczerzy, obdartą jak kloszard. Podobnie w Hiszpanii, gdzie zamiast powiedzieć „źle wyglądasz” mówimy „tienes más mala pinta que un rumano” („wyglądasz gorzej niż Rumun”). Także w Polsce wyrażenie „co za Rumun” załatwia sprawę. Europejczycy lubią ujednolicać... Dlatego nie zauważamy różnicy między Cyganem a Rumunem. We Francji nie wiadomo już, kto kradnie pieniądze z parkometrów – Rumuni czy Cyganie. Po Włosku „sei uno zingaro” („jesteś Cyganem”) oraz „sei un albanese” („jesteś Albańczykiem”) znaczy dokładnie to samo... Nic chwalebnego.

Skąd biorą się jednak te wspólne dla wszystkich Europejczyków stereotypy językowe? Według członków Bezpieczeństwa Narodowego Rumunii, grupy piratów internetowych, którzy włamali się na strony Daily Telegraph oraz dziennika Le monde, to właśnie media łączą Rumunów z Cyganami (czyli swoją drogą żebrakami i złodziejami). Zawartość głównej strony projektu Le Monde, „Planète plus intelligente” (‘Mądrzejsza planeta’ – przyp. tłum.) oraz dwóch podstron brytyjskiego dziennika: wine-and-dine.telegraph.co.uk i shortbreaks.telegraph.co.uk zastąpili rumuńską flagą wraz z pełnym urazy tekstem stwierdzającym, że w Europie zbyt często mówiąc :„Rumun” myśli się: „Cygan”. Krótko mówiąc, nawet przez szacowne publikacje prześwituje rasizm.

Dla pocieszenie naszych czytelników z Rumunii – inne narody są również zaplątane w tę sieć zwyczajnego rasizmu: „Udawać Greka” oznacza dla Polaków „udawać niezorientowanego w danej kwestii, mimo że w rzeczywistości jest inaczej”. We Francji wszyscy Grecy uznawani są za homoseksualistów (a jak o tym nie wiedziałeś, „va te faire voir chez les Grecs” - „idź do diabła”), według Niemców jedzą oni dużo czosnku, bo „Die Griechen – die riechen” („Grecy śmierdzą”). Nie pomińmy hiszpańskiego „Pareces griega” („przypominasz Greka”) – „jesteś niedokładnie ogolony”. Paląca potrzeba długiej terapii grupowej, dzięki której dowiedzielibyśmy się czegoś więcej o źródłach zwyczajnego rasizmu, jest tym, co łączy wszystkich Europejczyków!

Ilustracja ©Hening Studte