Społeczeństwo

Kariera przez chrzest: "Serdecznie witamy u nas i u Boga!”

Artykuł opublikowany 18 marca 2013
Artykuł opublikowany 18 marca 2013
Organizacje kościelne, takie jak ewangelicka Diakonia czy katolicki Caritas, są ważnym ogniwem niemieckiego sektora socjalnego. O przyjęciu w ich szeregi decydują nie tylko kwalifikacje kandydata, ale także jego wyznanie. Lara R. przez rok pracowała w stowarzyszeniu pomocy dzieciom i młodzieży prowadzonym przez organizację charytatywną.
Aby się tam dostać, młoda kobieta przyjęła chrzest wbrew swoim przekonaniom.

Cafebabel.com: Kiedy podjęła pani decyzję o przyjęciu chrztu?

Lara R.: Po ukończeniu studiów przygotowujących do wykonywania zawodu pracownika społecznego zdałam sobie sprawę z tego, że 80% ofert pracy, którymi byłam zainteresowana jest dostępnych tylko dla osób przynależących do jakiegoś wyznania. Zdarzało się, że wymaganie to było zamieszczone bezpośrednio w ogłoszeniu. W trakcie mojej rozmowy kwalifikacyjnej w Diakonii także poruszono ten temat. Wówczas postanowiłam zostać chrześcijanką ”na papierze”.

Cafebabel.com: Czy miałaś jakieś szczególne preferencje?

LR: Nie, zależało mi tylko na tym, żeby cały ten proces przebiegł możliwie jak najszybciej.  Aby wstąpić do Kościoła katolickiego trzeba uczęszczać na specjalny kurs i przygotowanie do chrztu może przeciągnąć się nawet do roku czasu. Aby zostać ewangelikiem, wystarczy miesiąc i dwie rozmowy z duchownym. W moim przypadku trwało to 2,5 godziny.

Cafebabel.com: A jak przebiegł sam dzień chrztu?

"Serdecznie witamy u nas i u Boga!“

LR: Trzy kwadranse przed uroczystością musiałam przyswoić sobie wyznanie wiary. Podczas aktu przyjęcia chrztu towarzyszyło mi kilkoro przyjaciół, rodzicom nawet o tym nie wspomniałam. Nie czułam się komfortowo, składając przed zgromadzoną tam wspólnotą przyrzeczenie, którego przecież nie traktuję na serio…Zdawało mi się, że naśmiewam się z tych ludzi i tak naprawdę, to właśnie robiłam! Po ceremonii podszedł do mnie członek parafii i pozdrowił mnie słowami: ”Serdecznie witamy u nas i u Boga!“.

Cafebabel.com: Czy żałuje pani czasami tej decyzji?

LR: Względem Kościoła ewangelickiego jako instytucji nie mam żadnych wyrzutów sumienia, odczuwam natomiast pewien dyskomfort wobec parafian i pani pastor, którzy przyjęli mnie bardzo serdecznie. Chciałabym później wyznać im całą prawdę. Wówczas się nie odważyłam – bałam się, że powiedzą ”nie” i zostanę bez pracy. Potem dowiedziałam się, że przyjaciółka postąpiła tak samo jak ja i też udało się jej znaleźć zatrudnienie.

Cafebabel.com: Caritas i Diakonia to przecież organizacje należące do Kościoła katolickiego. Czy nie jest to zrozumiałe, że zwracają uwagę na ”odpowiednie“ wyznanie, gdy szukają pracowników?

LR: To zależy od stanowiska. To normalne, że od osób aspirujących do pozycji diakona lub księdza wymaga się przynależności wyznaniowej. Jest natomiast nonsensem wymagać tego samego od osób pracujących w katolickim szpitalu lub domu opieki dla osób starszych. To przecież jasne, że nie wszyscy pacjenci są zagorzałymi zwolennikami Chrystusa, z pewnością wielu z nich to Muzułmanie, Turcy lub po prostu ateiści. Choćby z tego powodu warto by było mieć zróżnicowaną wyznaniowo kadrę. Poza tym nie wszyscy, którzy zostali ochrzczeni jako dzieci, kroczą przez życie ze chrześcijańską wizją świata…

Cafebabel.com: Czy chrzest coś pani dał?

LR: Dał mi pracę, nic więcej. Obecnie pracuję dla prywatnej firmy i poważnie rozważam wystąpienie ze wspólnoty chrześcijańskiej. Podatek kościelny przerasta moje możliwości finansowe. Jeżeli zdarzy mi się ponownie ubiegać się o pracę w organizacjach katolickich, mogę przecież wrócić na łono Kościoła. W niektórych ewangelickich wspólnotach wystarczy w tym celu złożyć pisemny wniosek i odbyć krótką rozmowę telefoniczną.

Kontekst: Organizacje kościelne, takie jak ewangelicka Diakonia czy katolicki Caritas, są ważnym ogniwem niemieckiego sektora socjalnego. Utrzymują one przedszkola, poradnie uzależnień i szpitale. Podmioty te otwarte są dla wszystkich. Z racji faktu, iż Kościoły chrześcijańskie przejmują zadania, za które odpowiedzialne jest państwo, otrzymują one dotacje pochodzące z podatków i cieszą się specjalnymi ulgami w prawie pracy. W zależności od rodzaju stanowiska wspólnoty mogą stawiać różne wymagania co do wyznania kandydatów. Funkcje kierownicze są z reguły zarezerwowane dla członków tej samej wspólnoty wyznaniowej. Poza tym obowiązuje żelazna reguła: pracownicy innego chrześcijańskiego lub niechrześcijańskiego wyznania mogą zostać zatrudnieni, jeśli obiecają, że wypełnią swoje zadania zgodnie z przesłaniem Kościoła. Kto świadomie wystąpił z Kościoła lub jest ateistą, nie ma praktycznie żadnej szansy na zatrudnienie.

Zdjęcia: główne: (cc)Wet and Messy Fotography/flickr i (cc)Wet and Messy Fotography/flickr; w tekście: (cc)Esther Simpson estherase/flickr