Społeczeństwo

Kiedy to kobieta bije...

Artykuł opublikowany 24 listopada 2006
Artykuł opublikowany 24 listopada 2006
W większości krajów europejskich głównie kobiety są ofiarami przemocy w rodzinie. Tymczasem w Kanadzie, niemal równie często ofiarami padają mężczyźni.

Czasami to matka jest tą osobą w rodzinie, która dopuszcza się agresji. Yvon Dallaire, psycholog z Quebeku, autorka wydanej w 2002 r. książki "Przemoc wobec mężczyzn. Skomplikowana rzeczywistość i tabu", potwierdza, że przypadki, gdy mężczyźni są ofiarami przemocy współmałżonek są częstsze niż zwykło się przypuszczać.

Jaka jest więc charakterystyka zjawiska przemocy wobec mężczyzn, postrzeganego dotychczas jako marginalne?

Dla większości społeczeństwa zdaje się być niewiarygodnym fakt, że istnieją mężczyźni, wobec których została użyta przemoc, jednak rzeczywistość okazuje się być inna. Temat ten poruszany jest bardziej na kontynencie amerykańskim niż w środowiskach europejskich, ponieważ ruchy maskulinistyczne są lepiej zorganizowane i bardziej bojowo nastawione w sprawach społecznych, a tematyka bardziej rozpowszechniona w mediach. Ankieta przeprowadzona w 2002 roku przez Denisa Laroche dla Państwowego Urzędu Statystycznego w Quebeku pokazuje, że 62 700 kobiet i 39 500 mężczyzn uważa się za ofiary przemocy w rodzinie. Cyfry wychodzą naprzeciw politycznie poprawnemu przekonaniu, że to mężczyzna jest oprawcą a kobieta występuje w roli ofiary. Inny stereotyp to pogląd, że to mężczyźni używają przemocy fizycznej a kobiety raczej psychologicznej. Jednak częstokroć zdarza się, że to mężczyźni dają wyraz swojej agresji poprzez taktyki psychologiczne, zwłaszcza przez znaczące milczenie. W dodatku 80% kobiet ucieka się do wyładowania złości na przedmiotach, takich jak naczynia czy sztućce. W atakach psychologicznych kobiety krytykują ogólnie rzecz biorąc męską tożsamość seksualną i męskość samą w sobie, podczas gdy mężczyźni są usatysfakcjonowani, kiedy mają rację.

Dlaczego przemoc kobiet jest tematem tabu?

We wszystkich parach przychodzi moment, gdy związek zamienia się w walkę o władzę gdzie każda z dwóch osób będzie używać elementów przemocy wobec drugiej połowy. Jednak w dzisiejszych czasach waloryzuje się przemoc kobiet: kobieta, która używa przemocy w samoobronie czy potrafi uderzyć jest uważana za silną. To podejście przeczy tradycyjnemu wizerunkowi kobiety przekazywanym przez społeczeństwo, które chętnie widziałoby kobietę jako istotę łagodną i macierzyńską. Należy zaznaczyć, że kobiety w parach lesbijskich są dwa razy bardziej agresywne niż w związkach heteroseksualnych a dzieciobójstwa w 56% przypadkach dokonywane są przez kobiety. Źródła tego paradoksu można doszukiwać się w dyskursie feministycznym, który demonizuje męskość a idealizuje kobiecość. W regionie Quebek, to przemoc kobiet wobec mężczyzn wzrasta a nie odwrotnie.

Kim staje się mężczyzna, który doświadczył przemocy?

Mężczyźni, którzy doświadczyli agresji fizycznej często narażani są na śmieszność. Sophie Torrent, badaczka ze Szwajcarii, która poświęciła swoją pracę naukową z 2000 r. tematowi "Pobici mężczyźni, temat tabu", wyjaśnia, że lobby feministyczne, bardzo silne na północy Stanów Zjednoczonych przymyka oko na przemoc małżeńską. Pobita kobieta zyskuje statut osoby poszkodowanej, może uczestniczyć w różnorodnych grupach wsparcia, stowarzyszeniach, które pomagają porzucić piekło przemocy domowej. Mężczyzna, jeśli został pobity ma ogromne poczucie winy i traci status mężczyzny, czuje się odizolowany i osamotniony, ponieważ nie istnieje struktura, która mogłaby się nim zająć. Zaprzeczając istnieniu zjawiska bitych mężczyzn feministki poddają ostracyzmowi te kobiety, które oddając się aktom przemocy wobec mężczyzn same potrzebują wsparcia.