Społeczeństwo

Lech Garlicki i symbole religijne na ławie oskarżonych

Artykuł opublikowany 17 czerwca 2010
Artykuł opublikowany 17 czerwca 2010
O islamskich chustach i chrześcijańskich krzyżach opowiada jeden z sędziów Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (od 2002 r.), Polak, Lech Garlicki.

Sędzia Trybunału od 2002 r. (Zdj.©Ester ArauzoFrancuski przypadek dwóch dwunastolatek, które zostały wydalone ze szkoły za odmowę zdjęcia chust na zajęciach z W-F-u miał swój finał w sądzie. We Włoszech na ścieżkę sądową weszła matka, która nie życzyła sobie chrześcijańskich krzyży w klasach. W Turcji młoda kobieta poskarżyła się na nie wpuszczenie jej na salę egzaminacyjną z powodu stawienia się na egzamin w chuście. Wiele ze znanych przypadków rozpatrywanych w ostatnich latach przez Europejski Trybunał Praw Człowieka ma podłoże religijne. W Grenadzie spotkamy Lecha Garlickieg, który uczestniczy w międzynarodowym seminarium na temat symboli religijnych w sferze publicznej, zorganizowanym przez Fundację Euroarab na Rzecz Studiów Wyższych. Jako jeden z 46 sędziów Trybunału (funkcja, która pełni od 2002 r.), jest właściwą osobą do dyskusji na temat przebiegu spraw o podłożu religijnym, argumentów obu stron jak i konieczności ustanowienia przez Europę jednej polityki w tym temacie.

Przypadki sporne

A temat pozostaje otwarty. „Europejska Konwencja Praw Człowieka nie narzuca reguł w tej kwestii, a jedynie nakreśla pewne minimalne standardy” – zaznacza Garlicki. „I tak też kontekst danej sprawy zmienia się zależnie od kraju – dodaje 63-letni warszawiak z pochodzenia. Można to było zaobserwować w przypadku tureckiej studentki medycyny, Leyli Sahin. Dziewczyna poskarżyła się na przymus ściągnięcia chusty przed wejściem na egzamin. Jednak Trybunał przyznał rację tureckiemu rządowi, ponieważ w sytuacji, gdy większość studentów w grupie była muzułmanami, islamskie nakrycie głowy stworzyłoby „kontekst, w którym noszenie lub nie chusty mogłoby być użyte do wywierania presji na tych, którzy odmawiają jej założenia” – wyjaśnia sędzia. 

Tymczasem mimo że sytuacja we Francji była nieco inna, Europejki Trybunał nie stanął również po stronie Belgin Dogru i Esmy Kervanci, wydalonych ze szkoły 12-latek. „Ponieważ francuska konstytucja precyzuje, że jest to kraj laicki, francuski rząd może wymagać przestrzegania tego typu zasad w publicznych szkołach” – wyjaśnia Garlicki. W przypadku ubioru typu burka, do głosu dochodzi również kwestia bezpieczeństwa. W niektórych krajach istnieją regulacje zapobiegające zakrywanie twarzy w czasie publicznych demonstracji, tak, by było wiadomo „kto co robi”. „Jeśli w czasie kontroli na lotnisku zmusza się mnie do zdjęcia, to podobny obowiązek powinien dotyczyć burki”.

"Krzyże w polskich szkołach będą"

Pomijając kwestie bezpieczeństwa, Garlicki uważa, że sedno dylematu tkwi w tym, czy to, co tego typu kontrowersyjny ubiór symbolizuje, zgadza się z naturą i misją publicznej szkoły. „Niektórzy mówią, że jest to forma religijnej ekspresji, inni: że zniewolenia kobiet. Nie wiem, kto ma rację. Jednakże obydwie strony generują w europejskim społeczeństwie skrajne opinie. Natomiast myślę, że sąd jest od tego, by podejmować decyzje oparte na kompromisie.

Religia i szkoła to połączenie występujące również w przypadku Soile Lautsi, urodzonej w Finlandii, a mieszkającej we Włoszech matki, która przez 8 lat walczyła o zdjęcie krucyfiksów ze ścian włoskich szkół. Ostatecznie poszła ze skargą do Trybunał, tłumacząc, że obecność krzyży narusza wolność zarówno uczniów, jak i rodziców. W listopadzie 2009 r. siedmioro sędziów przyznało rację powódce i zasądziło 5 000 euro odszkodowania za szkody moralne, na jakie naraziło ją włoskie państwo. Włochy odwołały się od wyroku. 

To artykuł 9 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wartości broni „wolności myśli, sumienia i wyznania” oraz prawa do ich demonstrowania. Jednocześnie jednak daje możliwość ich ograniczania, jednakże jedynie w przypadkach określonych prawem lub okolicznościami niezbędnymi do zapewnienia w demokratycznym społeczeństwie bezpieczeństwa, ochrony porządku, zdrowia, moralności i praw oraz wolności innych. Do obowiązków Trybunału należy decydowanie, po której stronie tej granicy zakwalifikować konkretne przypadki. I jak widać, w europejskim kontekście wybór ten nie zawsze jest oczywisty.

Zdj.: principal ©roberto_berna /Flickr; Lech Garlicki ©Ester Arauzo; cruz ©ashe-villain/ Flickr