Społeczeństwo

Małżeństwo dla wszystkich. Zabawne, nieprawdaż?

Artykuł opublikowany 23 listopada 2012
Artykuł opublikowany 23 listopada 2012
"Ożenimy się z waszymi dziewczynami", mówią amerykańscy geje, w wideo, które, zrobiło w sieci furorę. Temat "małżeństwa dla wszystkich" jest obecnie na tapecie w zachodnich krajach. Włączając telewizor, będąc na niedzielnym obiedzie u rodziny, czy u lekarza w poczekalni - we Francji mówi się tylko o tym. Żartujemy, żeby ostudzić emocje. Czasem specjalnie, a czasem zupełnie niezamierzenie.

Przy okazji reelekcji Baracka Obamy, stany Waszyngton, Maine i Maryland, poprzez referendum zaakceptowały małżeństwa osób tej samej płci. Kilka dni później, w sieci pojawił się film, w którym geje zagrozili heteroseksualnym mężczyznom, że jeśli ci nie zaakceptują ślubów osób homoseksualnych, to oni ożenią się z ich dziewczynami. Wymieniają przy tym swoje atuty: lepiej się ubierają, lepiej gotują, lepiej rozumieją dziewczyny, lubia galerie sztuki... Na końcu tłumaczą, że to właśnie geje wyświadczają wielką przysługę heteroseksualnym mężczyznom, pozbawiając ich nielojalnej konkurencji, i w związku z tym mają prawo liczyć na ich poparcie, w sprawie zawierania małżeństw osób tej samej plci. W przeciwnym razie, zemsta będzie okrutna!

Obrona w formie drwiny

Przeczytaj także nasze dossier poświęcone społeczności LGBT: ''Po drugiej stronie tęczy''

Argumentacja jest nie do odparcia. Ton ewidentnie udający powagę, ale czy luz i humor rzeczywiście odwierciedlają liberalizację poglądów amerykańskiego społeczeństwa? Nic mniej pewnego.

Ze swojej strony, Act Up Paris planowała jeszcze przed wyborami prezydenckimi, porozklejać afisze obwieszczające: "Hiszpania zalegalizowała małżenstwa homoseksualne w 2005. Państwo nadal istnieje, a jego reprezentacja wygrała nawet mistrzostwa w piłce nożnej" czy "Islandia zalegalizowala śluby gejów w 2010. W tym samym roku nastapiła erupcja wulkanu Eyjafjöll, ale oficjalnie nie odnotowano zwiazku pomiędzy tymi wydarzeniami". Kampania nie doszła jednak do skutku z powodu braku funduszy, mimo że stowarzyszenie wołało o pomoc. Działaczom LGBT nie było do śmiechu...

Każdy ma swoje humory

"Hiszpania zalegalizowala małżeństwa homoseksualne w 2005. Państwo nadal istnieje a jego reprezentacja wygrała nawet mistrzostwa w piłce nożnej"

Pewnym jest, że we Francji debata wyzwala wielkie emocje. Nie, małżeństwo dla wszystkich ( jak zostało nazwane w projekcie rządowej ustawy tego kraju) nie spowoduje, że pary heteroseksualne przestaną się pobierać. Nie, wszystkie adoptowane dzieci, nie staną sie homoseksualne i nie doprowadzą do wyginięcia ludzkości. Nie, boski gniew nie ogarnie całego państwa. Chciałoby sie powiedzieć, że wszystko to, to drwina i żarty. Ale nie. To są po prostu odpowiedzi na ograniczoną argumentację przeciwników projektu ustawy. Gdyby nie było to odzwierciedleniem ukrytej homofobii części społeczeństwa, możnaby się z tego śmiać. Jeden z senatorów, w wywiadzie dla publicznego radia powiedział nawet, że "to jest jeden z powodów upadku Grecji", łacząc w jednym zdaniu treści homo i ksenofobiczne. O czym więc mówi Grecja zakazując gejom małżeństwa? Że wszyscy Grecy są homoseksualni?! Dlaczego cała ta debata powoduje, że niektórzy do tego stopnia tracą zdrowy rozsądek?

Czy kryzys i małżeństwa homoseksualne idą ze sobą w parze?

Dlaczego podział jest tak wielki, że wydaje sie, iż dwie części społeczeństwa nie mogą razem współistnieć? Czy lęk przed kryzysem ma z tym coś wspólnego? Niektórzy pomyśla, że przywódcy państw, których dotyczy ustawa, posługują się nią, żeby ukryć prawdziwe problemy w ich kraju. A może jest na odwrót? W dobie kryzysu wracamy do tradycyjnych wartości i zadajemy sobie pytania: czy ekonomia jest jedyną rzeczą, o którą trzeba walczyć? Jakie są nasze wartości? Jakiego modelu społeczeństwa potrzebujemy? Czy małżeństwo jest fundamentalną instytucja? Jedni mówią, że chcą społeczeństwa bardziej tolerancyjnego, równego, sprawiedliwego. Inni, że tradycyjna rodzina i pokrewieństwo dziecka z matką i ojcem, jest podstawą wszystkiego. Nastroje są coraz gorętsze. Ale kryzys sprzyja pytaniom, również z tej prostej przyczyny, że tego typu reformy nic nie kosztują. Jednak z punktu widzenia czysto ekonomicznego, można by nawet myśleć o zezwoleniu na eutanazje... Miejmy nadzieję, że jak dojdzie do debaty będziemy potrafili docenić czarny humor.

Tymczasem, singlom może nie być do śmiechu . Temat małżeństwa monopolizuje uwagę do tego stopnia, że zostali zepchnięci na dalszy plan. Tak jakby małżeństwo dla wszystkich było obowiązkowe...

Fot.: główna (cc) dzięki uprzejmości oficjalnej strony filmu ''Nie przeszkadzać'', na Facebooku; w tekście:: loungerie/flickr (http://lafinesoltanto.wordpress.com/) ; video (cc) collegehumor/YouTube