Społeczeństwo

Meru, europejska alternatywa Second Life

Artykuł opublikowany 6 grudnia 2007
Artykuł opublikowany 6 grudnia 2007
Specjalnie dla cafebabel.com spotkanie z Vladlen Koltun, dwudziestosiedmioletnim profesorem Uniwersytetu Stanford.

Vladlen Koltun ma zaledwie 27 lat, ale od dobrych trzech lat wykłada Informatykę na Stanford czyli tam, gdzie uczyli się także założyciele Google i You Tube. Teraz Vladlen, który przyjmuje nas w swoim pokoju w kalifornijskim miasteczku uniwersyteckim, jest w trakcie opracowywania programu alternatywnego dla Second Life - wirtualnej społeczności wychwalanej przez środki masowego przekazu. "Second Life nie wytrzymuje już wielkiej ilości połączeń. Podczas gdy jedni mogą z łatwością słuchać rozmów i surfować do woli po sieci, inni nie mają do niej dostępu. Nasz projekt sprawi, że te problemy odejdą do lamusa". Właśnie nazwa projektu wyraża idee stabilizacji - Meru - która w buddyzmie stanowi oś świata.

Prace finansowane przez Narodową Fundację i Alfreda P. Sloana rozpoczęły się w styczniu 2007 roku i prowadzone są przez wielokulturowy zespół dziewięciu naukowców z Indii, Chin i Ameryki.

A skąd pochodzi Vladlen? "Urodziłem się w państwie, które teraz jest Ukrainą, a które kiedyś należało do ZSRR. Dlatego czasem mówię, że bardziej czuję się sowietem niż Ukraińcem" - śmieje się - "nie, jeśli musiałbym koniecznie czuć się kimś to jestem Europejczykiem".

Tymczasem, aby wypełnić pustkę, Vladen tworzy "alternatywną przestrzeń", którą jest dla niego wirtualna rzeczywistość. Pierwsza wersja Meru powinna być już dostępna pod koniec 2008 roku. Jednak świat realny nie interesuje Vladena: "Z początku Internet nie był traktowany jak miejsce gdzie można robić interesy. Pierwsi, którzy tak na niego spojrzeli zrobili to właśnie tu, na Stanford, przy projekcie Arpanet".