Społeczeństwo

Pokolenie niskich cen

Artykuł opublikowany 26 stycznia 2006
Artykuł opublikowany 26 stycznia 2006
Dwudziesto- i trzydziestoletni mieszkańcy Europy cieszą się erą tanich produktów i usług, takich jak podróże samolotem, telekomunikacja i żywność. Dzięki tej rewolucji młodzi coraz bardziej identyfikują się z Europą.

Dla tego pokolenia tanie kupowanie jest zarówno sposobem życia jak i koniecznością, a ich zakupy są uzależnione od ceny, co często nie oznacza najwyższej jakości towarów oraz usług. Ci młodzi – dwudziesto- i trzydziestolatkowie mieszkający w Europie dwudziestego pierwszego wieku często mają ograniczone fundusze. Zazwyczaj są to studenci lub młodzi ludzie, którzy, pomimo że często są wykształceni, muszą latami szukać stałej pracy. Wynika to ze stagnacji gospodarczej, która dotknęła niemal cały kontynent i spowodowała bezrobocie młodych, w niektórych krajach Unii Europejskiej sięgające nawet 20%.

Czy dobre będzie zawsze dobre?

Dlatego też cena jest bardzo ważna. Jednak co jest dobrą cena dla młodych Europejczyków? Jaką ma wagę w skali od jednego do pięciu? Zadaliśmy to pytanie młodym ludziom w całej Europie i okazało się, że ma ona znaczenie, jednak zależy też od produktu, który zamierzają kupić. Jeśli chodzi o jedzenie, młodzi jednomyślnie stwierdzają, że cena nie gra roli. "Wolę zapłacić więcej, bo jakość tego, co zjem, będzie lepsza" – mówi Miriam, dziennikarka i studentka stosunków międzynarodowych z Barcelony. Potwierdza to Rahel, studentka prawa z Poczdamu, która, jeśli finanse jej na to pozwalają, "kupuje produkty ekologiczne". "To drogie jedzenie" – wyjaśnia – "jednak, jeśli chodzi o owoce i warzywa to się opłaca, bo można być pewnym, że nie jest to żywność genetycznie modyfikowana".

Jednak jeśli chodzi o obuwie i ubrania, Europejczycy nie są tak jednomyślni. Część z nich, podobnie jak Judit, stażystka w węgierskim parlamencie, uważa, że cena nie ma takiego znaczenia, jeśli chodzi o parę butów lub okulary. Inni, gdy mają chandrę kupują, w szczególności ubrania. "Moja amerykańska natura wychodzi wtedy na wierzch" – mówi Vanessa, pół Francuzka, pół Amerykanka, która obecnie pracuje w międzynarodowej firmie w Brukseli. W takich przypadkach serotonina zwycięża, a kwestia ceny staje się nieistotna.

Taniej + więcej = więcej Europy

Dochodzimy teraz do miejsca, w którym cena rzeczywiście ma znaczenie i szczególnie wpływa na wrażliwość "europokolenia" na ceny. Jest to pierwsza generacja, która na co dzień żyje w Europie, zwłaszcza dzięki niskim cenom. Tanie linie lotnicze (takie jak Easyjet, Skyeurope lub Germanwings), bardzo tania telekomunikacja i sprzedaż przez internet (zwłaszcza kupowanie elektroniki) mają dla naszych rozmówców podstawowe znaczenie. Łączą w sobie wysoką jakość i niską cenę, zarówno jeśli chodzi o "zwykłe" przyjemności (takie jak jedzenie, komunikowanie się, słuchanie muzyki czy oglądanie filmów) oraz tych mniej przyziemnych. Te ostatnie stają się coraz mniej luksusowe. Podróż samolotem jest tego najbardziej nieprawdopodobnym przykładem: młodzi Europejczycy, w przeciwieństwie do swoich rodziców, mogą podróżować częściej i dalej dzięki pojawieniu się tanich linii lotniczych które, między innymi, powstały, aby zmniejszyć dystans pomiędzy państwami. "Jesteś Europejką!", zawołała moja matka, gdy wróciłam z moje nastej już podróży Ryanairem, liniami, które od kwietnia 2004 do kwietnia 2005 roku przewiozły ponad 28 milionów pasażerów.

Kolejnymi symbolami tej rewolucji są Skype, MSN Messenger oraz Google Talk, służące do komunikowania się za pomocą międzynarodowej telefonii internetowej (VoIP-u). Potrzebne są jedynie słuchawki i mikrofon, a cały koszt to cena połączenia z internetem. Jednak zasięg VoIP-u jest ogromny: sam Skype, ostatnio kupiony przez firmę eBay, ma 55 milionów użytkowników na całym świecie i przewiduje, że w 2010 roku będzie ich 197 milionów.

Przyszłość może być zaskakująca. Ludzie będą mogli uczyć się języków od native speakerów w swoich własnych domach, podobnie jak już to robią Linda, studentka z Budapesztu i Sara, stażystka w Rzymie. Młodzi Europejczycy, podobnie jak Miriam i Rahel, są równie zadowoleni z jakości i ceny żywności, która również została "zglobalizowana". Jeśli chodzi o jedzenie, to przede wszystkim liczy się jakość. Na przykład produkowany we Włoszech przez sieć sklepów dyskontowych Lidl makaron, który można kupić w całej Europie i który jest świetnej jakości.

Podsumowując: tanie produkty są zarówno koniecznością jak i filozofią życiową: młodzi ludzie wolą przeznaczyć ich skromny budżet na poprawienie jakości życia, w której zawiera się prawdziwa jakość produktów i usług, za które płacą. Do ceny często podchodzi się krytycznie, bo często nie idzie za nią dobra jakość. Ponadto komunikacja przez internet kwitnie, ponieważ służy do wymiany informacji dotyczących najlepszych ofert. Na przykład włoska strona internetowa, www.zingarate.com, rozwija się dzięki wymianie informacji o ofertach tanich linii lotniczych i innych "okazjach" dla podróżników po Europie.

Teraz to jest fenomenem, a w przyszłości? Pogoń za tanimi produktami jest widoczna w coraz to nowych sektorach – co oznacza Europę dla wszystkich.