Społeczeństwo

Pokolenie Y od A do Z

Artykuł opublikowany 13 kwietnia 2012
Artykuł opublikowany 13 kwietnia 2012
Zarozumiali lub tylko ambitni, nielojalni wobec swojego pracodawcy albo po prostu szukający sposobu na połączenie życia zawodowego z życiem prywatnym, oto pełen niuansów portret Pokolenia Y.

Pokolenie Y”, coś wam to mówi? Do tego właśnie hasła odwoływały się nagłówki we francuskiej prasie ostatnich tygodni – od okładki „Inrocks” po ukazanie się w krótkim odstępie czasu dwóch książek na ten temat, nie licząc różnych wywiadów radiowych i fascynacji tradycyjnej prasy. „Pokolenie Y przejmuje władzę”, „Pokolenie Y odmieni Europę” i jeszcze „Pokolenie Y: pierwszeństwo jakości życia oraz innowacja”, oto co można przeczytać o tym, ostatnio modnym, społecznym fenomenie. Ale czym tak naprawdę jest Pokolenie Y? Specjaliści podkreślają, że przedstawiciele Pokolenia Y (to ich pseudonim) urodzili się między rokiem 1980 a połową lat 90-tych i są pierwszym pokoleniem korzystającym z Internetu przed osiągnięciem dojrzałości (bywają nazywani także „cyfrowymi tubylcami”). Po raz pierwszy określenie „Pokolenie Y” pojawiło się na początku XXI wieku w sferze menedżerskiej. Wejście na rynek pracy nowych członków z nowymi zasadami i zachowaniami skłoniło specjalistów HR do weryfikacji swoich porad dotyczących zarządzania.

Elastyczni, przekwalikowani i … nielojalni

Książka francuskich dziennikarek Julii Tissier i Myriam Levain, pt. „Pokolenie Y samo w sobie” (2012, wydawca: François Bourin) częściowo odpowiada na pytanie jak rozpoznać przedstawiciela Pokolenia Y. W swojej książce, dwie dziennikarki, 27 i 29-letnia, obalają mity na temat słynnego pokolenia 18 – 30-latków. „Oni są indywidualistami”, „są pod wpływem pornografii”, „są niekulturalni” - tyle rozdziałów, ile stereotypów do obalenia. Według tych dwóch młodych kobiet, przedstawiciele Pokolenia Y urodzili się z komórką w ręku i postrzegają Internet jako azyl. „Surdiplômés” (z fr. „przekwalifikowani”), elastyczni i znający od zawsze zarówno kryzys ekonomiczny jak i bezrobocie, nie mają takiego samego stosunku do pracy jak ich poprzednicy – wyjaśniają. I przede wszystkim, to co łączy przedstawicieli Pokolenia Y, to ich brak przywiązania do firmy, w której pracują: „Lojalność względem pracodawcy nie jest już wartością dla Pokolenia Y. Nic dziwnego skoro wszystkie drzwi są dla nas zamknięte już na wstępie. Skoro otrzymanie umowy na czas nieokreślony czy przyzwoitego mieszkania staje się czymś niemożliwym, to logiczne, że rozwijamy w sobie pewną waleczność, często utożsamianą błędnie przez osoby starsze z zuchwałością”. Skonfrontowani ze społeczeństwem, które nie ma im nic do zaoferowania, przedstawiciele Pokolenia Y musieli rozwinąć swoistą autonomię, zaradność, i, trzeba przyznać, pewien cynizm. Zanurzeni w Sieć od czasów młodości, przedstawiciele Pokolenia Y mają trudności z dokonaniem wyboru pomiędzy życiem zawodowym a życiem prywatnym. Rozdział obu światów staje się niemożliwy. Przede wszystkim dlatego, że Facebook, prywatne wiadomości czy też telefon komórkowy przypominają na każdym kroku o „życiu poza biurem”. A następnie telefon służbowy oraz e-maile, na które trzeba odpowiedzieć niezależnie od dnia i pory dnia (lub nocy), powodują wkroczenie życia zawodowego w życie prywatne…

Czy Pokolenie Y istnieje naprawdę?

„Pokolenie Y pokoleniem porno? Nie, nie bardziej niż pozostałe. Pornografia nie pojawiła się wczoraj”. Tymczasem, podczas gdy ewolucja naszego społeczeństwa jest bezsporna (pojawienie się Internetu odegrało w tej ewolucji dużą rolę), stwierdzenie że zachowanie w pracy lub w życiu uczuciowym zależy od wieku nie jest już takie oczywiste. Najgorsze jest to, że dążąc do obalenia najbardziej rozpowszechnionych stereotypów, obie autorki kończą podważeniem rzekomej specyfiki Pokolenia Y. Zatem na poziomie seksu najwyraźniej nic nowego: „jeżeli chodzi o seks, społeczeństwo wysyła nam obraz pokolenia całkowicie niepohamowanego. Pokolenie Y pokoleniem porno? Nie, nie bardziej niż pozostałe. Pornografia nie pojawiła się wczoraj”. To samo jeżeli chodzi o życie w parze i wierność: „Jakimi wartościami kierujemy się w sprawach miłosnych? Równie zaskakujące jak mogłoby się wydawać, jesteśmy dość tradycyjni. Wierność pozostaje „wartością bardzo ważną dla młodego pokolenia, skoro związki są oparte na miłości i wzajemnym zaufaniu” - stwierdza Ghislaine Paris (seksuolog, red.). Nie tylko na poziomie seksu i życia w parze Pokolenie Y nie różni się znacząco od pozostałych pokoleń. Warto więc zastanowić się czy ono naprawdę istnieje… Co do tego nie ma zgodności w środowisku naukowym. Istnieją liczne badania, które poddają w wątpliwość cechy Pokolenia Y. W rzeczywistości to co na pewno odróżnia Pokolenie Y od ich poprzedników, to przede wszystkim fakt, że jest ono… młodsze.

Fot.: główna (cc)Giuseppe Bognanni/flickr; Myriam Levain i Julia Tissier © dzięki uprzejmości wydawcy - François Bourin; wideo: Génération Y expliquée (cc) AddictionsObsessions/YouTube.