Społeczeństwo

Polacy i Białorusini: towarzysze broni

Artykuł opublikowany 30 października 2012
Artykuł opublikowany 30 października 2012
Białoruśostatnia dyktatura w Europie – jest małym krajem, w którym przeciwników politycznych wtrąca się do więzienia. Aleksander Łukaszenko, uważany za wroga publicznego, zasiada w fotelu prezydenckim od 1994 roku. Ostatnie wybory parlamentarne, które odbyły się we wrześniu, pokazały społeczności międzynarodowej, że Białorusi obce jest pojęcie demokracji.
Niemniej jednak białoruscy aktywiści polityczni mogą liczyć na wsparcie swojego sąsiada – Polskę.

Dla prześladowanych przez reżym ŁukaszenkiBiałorusinów, Polska jawi się jako bezpieczna przystań. Dlatego też właśnie w Warszawie, a nie w Mińsku, gdzie wolność słowa jest kneblowana, białoruska opozycja zorganizowała konferencję prasową, w przededniu wyborów parlamentarnych na Białorusi. W budynku polskiej agencji prasowej PAP, aktywiści, żony więźniów politycznych, niezależni dziennikarze białoruscy i eksperci, na przemian zabierali głos przed kamerami. Za kulisami pozowano do zdjęć z plakatem : ''Wszystkiego Najlepszego dla Alesia Bielackiego'' – uwięzionego białoruskiego opozycjonisty. Białoruscy aktywiści regularnie przyjeżdżają do Polski, aby rozmawiać z przedstawicielami prasy zagranicznej. Białorusini upatrują w Polsce swojego sojusznika – to zbliża narody tych państw.

Przeczytaj także: ''Utracona sztuka mówienia po białorusku''

Niezależni politycznie dziennikarze zajmują ''najchlubniejsze” miejsce na czarnej liście Łukaszenki. Nie ma mowy o wolności opinii i wyrażania poglądów, toteż prasa ma coraz mniej swobody. Redakcje nieprzyjazne reżymowi, narażają się na bycie zastraszanymi i kontrolę ze strony białoruskiego KGB. Dlatego w więzieniach, dziennikarze dzielą los politycznych opozycjonistów. Tak tez jest w przypadku Natalii Radzinej – redaktorki naczelnej niezależnego portalu internetowego Karta 97. Radzina została uwięziona za uczestniczenie w manifestacji opozycji 19 grudnia 2010 – w dzień wyborów prezydenckich, w których Łukaszenko został ponownie wybrany na głowę państwa. Dla wielu badaczy niezależnych od reżymu, data ta oznacza początek kłopotów. Zaraz po wyjściu z więzienia, Natalia znalazła schronienie w Polsce i na Litwie, gdzie nieprzerwanie prowadzi obserwację sytuacji na Białorusi.

Wspólna walka

Łukaszenko nie poprzestał na prasie - represjonuje mniejszość polską na Białorusi, której liczba szacowana jest na 400 tysięcy osób, na tle 10 milionów obywateli tego kraju. Stowarzyszenia polonijne stały się celem represji, które reżym realizuje poprzez ograniczanie żywności i zastraszanie. Zgodnie z zasadą: ''wróg mojego przyjaciela jest moim wrogiem”, Polacy odnoszą się z niechęcią do białoruskich władz, prześladujących tamtejszych opozycjonistów. Ci ostatni mogą liczyć na pomocną dłoń sąsiada, gdy tylko pojawia się ku temu okazja. W Warszawie organizuje się akcje pomocy zbiorowej – na przykład ''Solidarni z Białorusią'' – podczas których mają miejsce spotkania z aktywistami i koncerty wsparcia. Julia Słuckaja jest koordynatorką jednej z takich akcji: ''Stworzyliśmy biuro informacji w styczniu 2011, w przededniu manifestacji 19 grudnia. Ta inicjatywa jest mostem pomiędzy Białorusią a wspólnotą międzynarodową. Sytuacja, jaka ma miejsce na Białorusi, jest sprawą kluczową, świat musi wiedzieć, co się dzieje w tym kraju”.

Wojna przywódców

Zaangażowanie w sprawę białoruskiej opozycji ma rownież charakter polityczny - Polska nie powstrzymuje się od zabierania głosu, gdy tylko jawi się ku temu okazja. Podczas polskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej – która trwała od lipca do grudnia2011 - rząd Donalda Tuska, zorganizował drugi Szczyt Partnerstwa Wschodniego, które jest porozumieniem pomiędzy Unią Europejską a sześcioma krajami Europy Wschodniej i Kaukazu Wschodniego: Armenii, Azerbejdżanu, Gruzji, Mołdawii, Ukrainy i Białorusi. W Warszawie 29 i 30września 2011, Donald Tusk i Radosław Sikorski, poprowadzili front przeciw polityce Łukaszenki - ''ostatni dyktator Europy'' ani jego pobratymcy, nie zostali zaproszeni. Równocześnie, polski premier oraz przewodniczący Rady Europejskiej, Herman Van Rompuy, przyjęli białoruską opozycję przy okazji szczytu Partnerstwa Wschodniego. 1-0. Ostatnio Aleś Bielacki -  opozycjonista polityczny skazany na cztery lata więzienia za uczestnictwo w manifestacjach 19 grudnia 2010, został uhonorowany nagrodą Lecha Wałęsy, za zaangażowanie w walkę na rzecz praw człowieka. Ponieważ Bielacki pozostaje nadal w więzieniu, nagrodę odebrała jego żona – Natalia Pińczuk. Nagroda ta, nosząca imię szefa polskiego ruchu związkowego Solidarność, jest nowym przejawem wsparcia dla Białorusi. 2-0dla Polski.

Wspólna historia

Wśród wielu wad Łukaszenki, jedna z nich jest szczególnie rażąca dla Polaków: uległość Łukaszenki wobec Rosji. Od czasów komunistycznych, Polska łypie nieprzyjaznym okiem na wszystko, co w mniejszym lub większym stopniu dotyczy Rosji. Pokazały to żywe reakcje społeczeństwa polskiego po katastrofie lotniczej w Smoleńsku - pojawiły się teorie spiskowe dotyczące tej tragedii. Skoro ''wróg mojego przyjaciela jest moim wrogiem”, ''przyjaciel mojego wroga jest również moim wrogiem''...Wspólne koleje historii przypieczętowały przyjaźń pomiędzy Białorusią a Polską. Tak jak Polska, Białoruś została rozdarta przez nazistów i Rosjan. Tak jak Polacy, Białorusini walczyli o niepodległość w przededniu rozpadu bloku sowieckiego. Towarzysze broni, choć jeden żyje w demokracji, drugi w dyktaturze.

Fot.: główna (cc) kirillbelaru/flickr ; w tekście: ''Solidarni z Białorusią'' (cc) kasia_jot/flickr, Donal Tusk i Herman Van Rompuy (cc) europeancouncil/flickr