Społeczeństwo

Polak w Dublinie: o podobieństwie między gaelickim i białoruskim

Artykuł opublikowany 12 grudnia 2012
Artykuł opublikowany 12 grudnia 2012
Historia wymierającego gaelickiego, głównego języka mówionego w Irlandii, wywiera duże wrażenie na odwiedzających ten kraj Polakach. Tymczasem w Polsce ma miejsce podobny fenomen. Podczas gdy Dublin bronił się i walczył o gaelicki, język białoruski bardzo ucierpiał w konsekwencji wojen politycznych nie tylko w Polsce, ale także w swojej ojczystej ziemi.

Kiedy przyleciałem z Polski na lotnisko w Dublinie, pomyślałem, że napisy w języku gaelickim, takie jak ''Slí Amch” (wyjście), ''Busana” (autobusy) czy ''Tacsaí” (taxi), nie są użyteczne dla miejscowych. Oby dwa języki (celtycki i słowiański) posiadają mało wspólnych cech jeśli chodzi o gramatykę, słownictwo czy wymowę. Jednak zarówno irlandzki gaelicki, jak i białoruski mają podobne losy kolonizacji i upadku. Ich historie są tak samo zaskakujące i wydarzyły się w przybliżonym czasie.

Dar języków

Podczas spaceru z przewodnikiem po ulicach Dublina, turyści dowiadują się, że aż do lat 40. XIX wieku, kiedy to wybuchł Wielki Głód w Irlandii, przynajmniej 50% społeczeństwa posługiwało się językiem gaelickim. Głód i emigracja spowodowały spadek liczby mieszkańców o 25%, a język gaelicki został wchłonięty przez ''Hiberno-English'' (irlandzką odmianę języka angielskiego). Do 1922 roku Irlandia stanowiła część Wielkiej Brytanii, prowadząc w granicach swego terytorium politykę wrogą językom narodowy. Według spisu ludności przeprowadzonego w 2011 roku, tylko 94 tys. rodowitych użytkowników gaelickiego posługuje się tym językiem w domu.

Przeczytaj także:Utracona sztuka mówienia po białorusku

Podobnie białoruski, który ucierpiał po raz pierwszy w XIX wieku. Był głównym językiem Wielkiego Księstwa Litewskiego, aż do 1795 roku, kiedy to tereny, na których posługiwano się tym językiem przeszły pod panowanie Rosji. Imperium rosyjskie prowadziło systematyczną politykę rusyfikacji. Rosyjski był jedynym językiem akceptowanym w szkołach i w instytucjach publicznych, dokładnie tak samo jak angielski w Irlandii podczas panowania brytyjskiego. W 1918 roku Polska i Litwa odzyskały niepodległość, a terytorium białoruskie zostało rozdzielone pomiędzy Polską a Rosję Radziecką. Język białoruski używany był tylko na obszarach wiejskich na wschodzie Polski. Po drugiej wojnie światowej Białoruś została włączona do Sowieckich Republik Radzieckich i napływ Rosjan spowodował marginalizację języka narodowego. W Republice Białorusi, powstałej po rozpadzie ZSRR, najczęściej używanym językiem jest rosyjski, pomimo, że pierwszym językiem urzędowym jest białoruski (podobnie jak gaelicki w Irlandii). Rządowy raport z 2009 roku podaje, że mniej niż milion Białorusinów (całkowita liczba mieszkańców wynosi 10 milionów) używa języka białoruskiego w domu.

Unia Europejska i postsowiecka autokracja

Irlandia to demokracja parlamentarna o prawie stuletniej tradycji republikańskiej, Białoruś natomiast nie ma tak wyrafinowanej historii państwowości. Jej krótkotrwała demokracja przestała istnieć po wyborach prezydenckich w 1994 roku, w których wygrał Aleksander Łukaszenko, utrzymujący się u władzy aż po dziś dzień. W Irlandii kolejne demokratycznie wybierane rządy dążyły do ochrony języka zagrożonego wyginięciem, wdrażając takie projekty jak np. Placenames Orders (2004 r.), zgodnie z którym na wyspie zamontowano dwujęzyczne tablice drogowe. Gaelicki utrzymuje się w regionach zwanych Gaeltachtaí (l. poj. Gaeltacht). Znajdują się tam szkoły, do których uczęszczają uczniowie, którzy chcą zdobyć wykształcenie w języku irlandzkim. W 2005 roku gaelicki irlandzki został uznany za jeden z języków urzędowych Unii Europejskiej.

W 2005 roku gaelicki irlandzki został uznany za jeden z języków urzędowych Unii Europejskiej

Sytuacja na Białorusi jest nieco inna. Prorosyjski rząd zatwierdził polemiczne referendum, które na nowo wprowadziło do życia publicznego sowieckie symbole i zrównało status języka rosyjskiego z językiem narodowym. Od tej pory zniechęca się ludność do używania białoruskiego w życiu codziennym, jednak ostatnio język ten odżywa wśród demokratycznej opozycji i młodych ludzi. Na przykład strona opozycji belaruspartisan.org jest dostępna także w języku białoruskim. Jest on też oficjalnym językiem w niektórych gminach na wschodzie Polski, gdzie zainstalowane są dwujęzyczne znaki drogowe (podobnie jak w Gaeltacht).

Dla Polaków, którzy w XIX wieku musieli zachowywać swoją kulturę pod obcymi rządami przypadek Irlandii jest odzwierciedleniem tego, co mogło by się stać gdyby nie skupili się na zachowaniu swojego języka. Również Niemcy i Włosi zjednoczyli swoje kraje dzięki macierzystym językom. W 1922 roku regiony Gaeltachtaí były znacznie większe, ale monoglotyczna ludność obszarów wiejskich zachęcała swoje dzieci do porozumiewania się po angielsku, ponieważ był to język dobrobytu i edukacji. Podobnie, kiedy Białoruś walczyła o niepodległość (1990-1992), jej liderzy apelowali o ''białorusizację'' życia publicznego. Przeciw temu opowiedziała się większość mówiąca po rosyjsku, co stało się powodem wygranej Łukaszenki w wyborach w 1994 roku. Dziś rośnie sympatia młodych ludzi wobec tych języków- zarówno w Dublinie jak i w Mińsku. Ponadto wokół uniwersytetów powstają gaelickie kluby, stowarzyszenia i programy (m.in. na Trinity College). Młodzi Białorusini zachowują swoją szkolną i uniwersytecką wiedzę o języku białoruskim, żeby ''nie zapomnieć o korzeniach''. Miejmy nadzieję, że w przyszłości usłyszymy na ulicach Europy więcej irlandzkiego gaelickiego i białoruskiego.

Powyższy artykuł został opublikowany dzięki uprzejmości cafebabel.com w Dublinie.

Fot.: (cc) Richard Milnes/ flickr