Społeczeństwo

Przemoc wobec mężczyzn: fałszywe doniesienia i bezradność

Artykuł opublikowany 14 grudnia 2012
Artykuł opublikowany 14 grudnia 2012
W temacie przemocy podział ról wydaje się często jednoznaczny: mężczyźni są sprawcami, kobiety ofiarami. To, że również mężczyźni doświadczają przemocy ze strony swoich partnerek jest w publicznej świadomości mniej obecne.
W Hiszpanii, gdzie agresja wobec kobiet jest bardzo surowo karana, dzięki ustawie specyficznej dla płci, jedynej w swoim rodzaju w UE; pojawiają się doniesienia o męskich ofiarach. Drugą stronę kobiety, pokazuje przypadek Hiszpana Rafaela.

''To jest jak życie w niewidocznych kajdankach”, opowiada Antonio, kartkując album ze zdjęciami, który nosi ciągle przy sobie. Chce być nazywany Anto. Wiarę w sprawiedliwość w swoim kraju stracił. Gdy zauważa stare zdjęcie, milczy.  Fotografia przedstawia Antonio, trzymającego na rękach jego małą córeczkę. Zmarła w wieku sześciu miesięcy.

Obok kolejnych nieszczęśliwych zrządzeń losu, hiszpański system sprawiedliwości, pozbawia go resztek sił. Ustawa z 2005 roku, wprowadzona przeciwko specyficznej dla płci domowej przemocy (Ley Orgánica de Medidas de Protección Integral contra la Violencia de Género), poświęcona jest ochronie kobiet. Według informacji ośrodka badawczego Reina Sofia, Hiszpania jest jedynym krajem UE, w którym ustawa o domowej i rodzinnej przemocy weszła w życie. Obejmuje nie tylko kampanie uwrażliwiające na problem przemocy wobec kobiet i praw ofiar, ale również zaostrzenie kar, szczególnie przeciwko oprawcom płci męskiej.

18 lat temu Anto poznał miłość swojego życia. Była to jego pierwsza dziewczyna. Poświęciła mu uwagę, była kochająca. Wzięli ślub i wprowadzili się do małej wioski w pobliżu Madrytu. Po śmierci ich córki, małżeństwo zmieniło się diametralnie. Zaczęła go obrażać oraz naśmiewała się z niego w pracy. Na jego wołanie o pomoc, gdy zdawał się rozpadać z bólu i rozpaczy po śmierci córki, zareagowała ignorancją. Z czasem jej słowa przeszły w cielesną przemoc, raz podrapała mu twarz do krwi. Do tego doszły fałszywe doniesienia.

Fałszywe doniesienia – mit czy rzeczywistość?

''Prawo stwarza niestety również pokusę na fałszywe doniesienia”, krytykuje adwokat Rafasa Víctor Martínez Patón. Jest jednym z niewielu adwokatów w Hiszpanii, którzy wyspecjalizowali się w tej problematyce. ''Będąc ofiarą specyficznej dla płci przemocy, otrzymuje się wsparcie finansowe w wysokości 400 euro miesięcznie, korzystniejszy wynajem mieszkań oraz przy rozwodzie – obowiązek mężczyzny do natychmiastowej wyprowadzki z mieszkania”, tłumaczy Martínez.

''Kiedy pod moimi drzwiami, nagle stanęła policja, mówiąc o doniesieniu, nie rozumiałem już nic”, opowiada Anto, trzymając się przy tym kurczowo swojego albumu. Nawet jeśli z jego strony nie doszło do cielesnej przemocy, musiał, ze względu na zeznanie swojej żony na policji, spędzić jedną noc w areszcie. ''To niewyobrażalne, czułem się bezradny”, wspomina.

Szefowa komisji śledczej ds. przemocy wobec kobiet, Susana Martínez Novo, widzi w fałszywych doniesieniach jedynie medialny fenomen. ''To jest mit”, mówi. Państwowe instytucje, takie jak Rada Generalna Władzy Sądowniczej, wskazują rocznie nie więcej niż 20 fałszywych doniesień, przy około 100 000 w obszarze specyficznej dla płci przemocy. W praktyce, adwokaci mają jednak do czynienia z większą ilością przypadków. Podstawą są różnorodne definicje zagadnienia ''fałszywe doniesienie”.

Mężczyźni jako urodzeni sprawcy przemocy

Kolejnym punktem krytyki w ustawie o specyficznej dla płci przemocy, są różne wymiary kary dla mężczyzn i kobiet przy tym samym czynie karalnym – ''pozytywna dyskryminacja'', jak zwie się oficjalnie. ''Z równością wobec prawa nie ma to nic wspólnego”, uważa adwokat Martínez. ''Kiedy mężczyzna znęca się nad kobietą, zostaje surowiej ukarany, niż w przypadku, gdy jest na odwrót”.

Podczas gdy pierwsze doniesienie na Anto zostało natychmiast wstrzymane, po trzecim, został skazany na sześć dni aresztu domowego, mimo, iż jego żona przed sądem potwierdziła, że nie doszło wobec niej do cielesnej przemocy. Cztery razy dziennie policja robiła wizyty kontrolne.

W międzyczasie para rozwiodła się ale Anto domaga się sprawiedliwości. Złożył skargę o obrażenia psychiczne. Minione lata pozostawiły ślady, co potwierdziła ekspertyza lekarska. Anto do dziś przyjmuje lekarstwa. Z dość zużytego plecaka, wyciąga wielką aktówkę. ''Tutaj mam wszystkie dokumenty, które przedstawiają moją sytuację”, mówi i kartkuje nerwowo w stosie papierów. Jego ręce się trzęsą.

''Wiem, że jest o wiele więcej kobiet, które były maltretowane przez swoich mężów. To jest hańba. Jednak dlaczego mężczyźni nie posiadają tych samych praw?”, pyta. Jego skarga został odesłana ze względu na areszt domowy. Jak potwierdza Martínez, sędzia wyrzuciła go z biura, gdy zaczął rozpaczliwie opowiadać jej swoją historię.

''Mężczyźni cierpią z powodu przemocy psychicznej, tak samo jak kobiety”

''Mężczyźni ofiarami przemocy? Społeczeństwo milczy na ten temat”, potwierdza hiszpański psycholog Esteban Cañamares, który od kilku lat ma styczność z coraz większą liczbą  nękanych mężczyzn. Mężczyźni cierpią z podowu przemocy psychicznej, tak jak kobiety, które stosują tę formę agresji. ''Problem polega na tym, że przypadki te nie są widoczne i ledwo możliwe do udowodnienia”.

Dzisiaj Anto mieszka w domu rodziców, swój własny musiał sprzedać. 5 grudnia wypada rocznica śmierci jego córki. Nie może więcej opłacać jej grobu. Gdy zamyka album ze zdjęciami, pozostaje na chwile w bezruchu, po policzku spływa mu łza. ''Chciałbym móc być bliżej córki”, mówi, wpychając grubą aktówkę do plecaka. Jest gotowy odebrać sobie życie, jeśli miałoby to zmienić  aktualny system sprawiedliwości.

Fot.: Główna (cc) ro_buk/flickr; w tekście (cc) Gara Fariña García