Społeczeństwo

Święty Mikołaj był Turkiem

Artykuł opublikowany 12 stycznia 2006
Artykuł opublikowany 12 stycznia 2006
Święta Bożego narodzenia to nie tylko narodziny Chrystusa – to festiwal powiązanych ze sobą tradycji i zapożyczonych obyczajów świętowanych przez Europejczyków od Dublina po Zagrzeb.

Grudzień to okres typowo europejskiego festiwalu, kiedy dzieci z całego kontynentu czekają na Mikołaja, rodziny zbierają się razem, a przystrojone drzewka ozdabiają wnętrza domów. Może się wydawać dość dziwnym twierdzenie, że Boże Narodzenie jest świętem europejskim, bowiem Jezus urodził się na Bliskim Wschodzie. Jednak bliższe spojrzenie na różne tradycje, które towarzyszą temu świętu pokazuje, że są one nie tylko europejskim wytworem, ale również mają tyle wspólnego z pogańskimi korzeniami, co z Chrystusem.

Zjednoczeni wokół starych i nowych tradycji

25 grudnia został ustanowiony chrześcijańskim świętem w IV w. na mocy dekretu Cesarza Rzymu Konstantyna. Wybór daty jest istotnym dowodem na szerokie wpływy pogańskie. Teolodzy sugerują, że prawdziwa data narodzin Jezusa to okres miedzy wrześniem a październikiem, a Konstantyn wybrał datę przypadającą prawie cztery miesiące później. Był wybitnym władcą skoro podążając za swoim przejściem na chrześcijaństwo wybrał tę datę celowo, aby zbiegła się z wielce popularnym wówczas pogańskim świętem ponownych narodzin Słońca. Przypadło ono na zimowe przesilenie, które, zgodnie z ich kalendarzem, było obchodzone 25 grudnia.

Kolejną tradycją o pogańskich korzeniach jest umieszczanie zieleni w naszych domach. Kiedy dekorujemy niemieckie tannenbaum albo świąteczne drzewko, przystrajamy korytarze iglastymi gałązkami i całujemy się pod jemiołą, przywołujemy obyczaje, które swoje początki mają o wiele wcześniej niż Boże Narodzenie, a nawet zanim chrześcijaństwo dotarło na kontynent. Jodła była czczona w wielu kulturach dużo wcześniej – w starożytnym Egipcie, Grecji i Rzymie. W druidycznej Brytanii uważano, że wiecznie zielone drzewka mają specjalną moc, która pozwala im na odnawianie liści. Niemniej, już przed XVI w. w Niemczech zostały zabrane do domów i przystrojone jako część Świąt Bożego Narodzenia.

Europejscy Anglosasi mogą dziękować Skandynawom za zapożyczony zwyczaj dawania buziaka pod jemiołą. Wierzono, że kiedy skandynawska bogini małżeństwa i rodziny Frigga opłakiwała zmarłego syna, jej łzy zamieniły się w pąki jemioły, które przywróciły go do życia. Z radości całowała każdego, kto przechodził pod tym drzewkiem. Współcześni Celtowie maja również swoich pogańskich przodków, którym dziękują za „Yule log”. Tradycja, w której dzieci przystrajają mała kłodę, na której umieszczają palącą się świeczkę, wywodzi się ze starożytnych czasów celtyckich, kiedy palono kłodę ofiarowując ją w okresie zimowego przesilenia ponownie przychodzącemu na świat bogowi Słońca.

Od mitry do wełnianego kapelusza

Europa ponownie dostarczyła Świętom Bożego Narodzenia najbardziej magiczny i uroczy mit – mit Świętego Mikołaja. Ślady tego legendarnego, wesołego i hojnego starszego pana sięgają IV w. gdzie w Azji Mniejszej (dzisiejsza Turcja). Jako biskup Licji, Mikołaj był znany ze swojej hojności ratując trzy biedne siostry przed sprzedaniem jako niewolnice poprzez wrzucenie trzech toreb złota przez komin. Czas i ludzka miłość do wszystkich magicznych rzeczy stopniowo przekształciły Świętego Mikołaja z Licji w skaczącego po kominach Ojca Świąt Bożego Narodzenia.

Święty Mikołaj jest prawdziwie europejski. Legenda o nim zawędrowała i osiadła w wielu europejskich państwach. Oprócz tego, że został hojnie wsparty jako wzorzec dla dzisiejszego Świętego Mikołaja, ten turecki święty jest ojcem mitów w wielu regionach. W Holandii, gościem jest Sinterklass albo Sint Nicolaas, który przypływa na statku z Hiszpanii ze Zwarte Piet – dzielnym pomocnikiem. W Finlandii, był inspiracją dla Joulupukki albo „yule goat” – hojnego starszego pana, który podróżuje na saniach ze swojego domu w Laponii i dostarcza dzieciom prezenty. W anglosaskiej Europie stał się Świętym Mikołajem, pomimo iż amerykański duchowny Święty Mikołaj (od duńskiego Sinterklass) staje się coraz bardziej popularny. Może być najbardziej znaną postacią podczas Świąt Bożego Narodzenia, ale Święty Mikołaj nie jest osamotniony w dostarczaniu prezentów. W czasie wielu nocy w okolicach Świąt niebo jest pełne różnych, fantastycznych postaci. We Włoszech dzieci odwiedza La Bekana – starsza pani podróżująca na zaczarowanej miotle. W Niemczech, Szwajcarii i Austrii dzieciątko boże obdarowuje dzieci prezentami. Gdzie indziej w Europie, śpiący młodzie ludzie są odwiedzani przez małego Jezusa, Gwiazdeczkę, Aniołka albo nawet trzech Mędrców.

Europa napełniła Święta nie tylko pradawnymi tradycjami, ale również wieloma komercyjnymi aspektami. Kalendarz adwentowy jako pierwszy pojawił się w Niemczech, a kartki świąteczne zyskały popularność w Wielkiej Brytanii w połowie 1800r. Jednak od pojawienia się Mikołaja biało-czerwonej Coca Coli w 1931r. to właśnie Ameryka dominuje w tworzeniu tradycji Bożonarodzeniowych. Czy ten trend może oznaczać, że w przyszłości Święta Bożego Narodzenia będą tylko cukierkowo-lukrowaną komercją?