Społeczeństwo

Szwecja: czas na wspólne europejskie stanowisko w sprawie prostytucji

Artykuł opublikowany 5 czerwca 2012
Artykuł opublikowany 5 czerwca 2012
Prostytucja jest ponadnarodowym problemem, który w porządkach prawnych państw członkowskich Unii Europejskiej jest regulowany w sposób dowolny.
Natomiast jedynie poprzez danie stanowczego sygnału, że Unia Europejska w swoich granicach nie będzie tolerować i usprawiedliwiać prostytucji, możliwa jest zmiana mentalności, spadek popytu na te usługi i zmniejszenie liczby ofiar handlu żywym towarem, tak jak to miało miejsce w Szwecji przez ostatnie dziesięć lat.

Niewiele europejskich państw uczyniło prostytucję nielegalną. W Szwecji kupowanie usług seksualnych jest przestępstwem od 1999 roku, a prostytucja postrzegana jest jako przemoc wobec kobiet. W Irlandii wszystkie rodzaje prostytucji, łącznie ze stręczycielstwem i sprzedawaniem usług oraz prowadzeniem domów publicznych, są nielegalne. W państwach takich jak Niemcy czy Grecja prostytucja jest legalna i prawnie uregulowania, a domy publiczne mogą swobodnie prowadzić swoją działalność. Jednak większość europejskich państw, takich jak Belgia czy Hiszpania, pozostaje w szarej strefie: niektóre formy prostytucji są legalne, jednak stręczycielstwo pozostaje zakazane. W Wielkiej Brytanii i we Włoszech jedynie domy publiczne są nielegalne, we Francji „aktywna prostytucja” jest przestępstwem, ale w rzeczywistości wiele jej form jest tolerowanych. W Danii wykonywanie tego najstarszego zawodu świata zostało zalegalizowane w 1999 roku, ale jedynie jako zajęcie na pół etatu.

Iluzja korzyści z legalizacji

Państwa, które zalegalizowały prostytucję twierdzą, że istniała ona od zawsze, więc lepiej poddać ją regulacji i kontroli. Szwedzkie podejście, które traktuje prostytutki w kategoriach ofiary było bardzo innowacyjne. Do tej pory powszechnie uważano, że pani lekkich obyczajów odnajduje upodobanie w tym co robi (85% prostytutek to kobiety), weszła w przemysł erotyczny z własnej nieprzymuszonej woli, a także ma swobodę działania i wyboru klientów. Podsumowując, lubi to i czerpie z tego przyjemność.

Jednakże, na co wskazali szwedzcy prawodawcy, prostytutka zazwyczaj nie jest kobietą, która czerpie przyjemność z obcowania z dwadzieściorgiem nieznajomych mężczyzn dziennie i nie dokonuje się to za obopólną zgodą. Rzeczywistość jest brutalna: podczas gdy każdego roku szacunkowo 700 000 ludzi jest wywożonych do Unii Europejskiej, 90% z nich jest sprzedawanych do przemysłu erotycznego. Ofiary handlu ludźmi są zamykane w pokojach i niezdolne do ucieczki z wielu powodów: są odurzone narkotykami, zabrano im paszporty, nie znają języka kraju, w którym przebywają i wmówiono im, że jeśli uciekną, zostaną wsadzone do więzienia, a tam będą bite i nadal gwałcone. Twierdzenie zwolenników legalizacji prostytucji, że nie da się jej usunąć, gdyż istnieje od zawsze, nie jest wystarczającym argumentem. Równie mało przekonujące, a dość powszechne, jest argumentowanie zakazu prostytucji obawą przed wzrostem takich przestępstw jak gwałt czy pedofilia. Szwedzkie badania dowodzą, że gwałty i przemoc wobec kobiet nie wzrosły od 1999 roku. Prostytucja uliczna zmniejszyła się o połowę i nie została zastąpiona internetową, a co najważniejsze, Szwecja stała się mniej przyjaznym rynkiem dla handlu ludźmi. W końcu, zmieniła się mentalność: procent obywateli będących za zmianą ustawodawstwa wzrósł od 1999 r. z 30% do 75%.

Karanie klienta, nie prostytutki

Pod wieloma względami prostytucja hołduje dziwnemu i anachronicznemu przekonaniu, że pewna grupa kobiet powinna być dostępna, aby spełniać męskie potrzeby seksualne. W społeczeństwach, w których prostytucja jest akceptowana, chłopców w szkołach uczy się, że mogą uprawiać sex z każdą dziewczyną czy kobietą, jeśli tylko za to zapłacą. Ciało kobiece jest dostępne dla ich użytku, a ich tak zwane potrzeby seksualne mają święte prawo zostać zaspokojone. Jedynie poprzez uczynienie prostytucji nielegalną i nieakceptowalną zrobimy krok w kierunku wzmocnienia zasady równości płci i szacunku dla praw kobiet.

W większości krajów Unii Europejskiej ostrze penalizacji za nierząd skierowane jest na prostytutkę. Francja, pomimo podtrzymywania swojego stanowiska, które de facto toleruje proceder prostytucji, pracuje nad zmianą prawa, wprowadzającej karanie - podobnie jak ma to miejsce w Szwecji – klienta, nie prostytutki. Tak długo dopóki każde z 27 krajów Unii Europejskiej ma swoje własne regulacje prawne i stanowiska, przemysł erotyczny będzie świetnie prosperował i kwitł ponad narodowymi granicami. Klienci z państw, w których prostytucja jest zdelegalizowana nadal będą podróżować do sąsiednich, aby zapłacić za sex. Podczas gdy Unia Europejska walczy z sex turystyką w tak odległych miejscach jak Tajlandia, codziennie odbywa się ona na jej własnym podwórku.

Autorka (dowiedz się więcej, śledząc jej twittera) tekstu jest założycielką oraz dyrektorką Gender Hopes, organizacji pozarządowej mającej na celu zwalczanie przemocy na tle genderowym.

Fot.: główna (cc) Jenny Kristina Nilsson/ jennykristina.com; w tekście: MEP (cc) European Women's Lobby/ dzięki uprzejmości użytkowników flickr